Pa prostu / Па-просту

  • Płacz zwanoŭ

    10. Abława na kamunistaŭ

    Nidaŭno minuło 70 let ad baluczaj tragedii, jakaja zdaryłasa ŭ Harkawiczach. Za Niemca, 8 marca 1942 r., hitleraŭcy razstralali tam dziewiacioch życialej. Pry darożcy za wioskaj, dzie adbyłasa egzekucja, da dzisia staić niewialiki kamienny pomniczak...ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

Po pudlaśki / По-пудляські

  • Trava zabytia

    13. Druha i tretia stryń

    Dobrych deseť liêt tomu, koli ja robiv zakupy v „ Biedronci” v Biêlśku, pudyjšła do mene neznakoma starša kobiêta, pryvitałasie i skazała: A viête znajete, što my z vami svojaki?..ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

RSS і Facebook

Rok, w którym zabito ostatniego żubra

Spalona część Białowieży – wielu bieżeńców musiało zaczynać od zera
Spalona część Białowieży – wielu bieżeńców musiało zaczynać od zera

I wojna światowa rozpoczęła się 28 lipca 1914 roku i trwała do 11 listopada 1918 roku. Puszczę Białowieską objęła swymi działaniami z ponad rocznym opóźnieniem. Niemcy wkroczyli do Białowieży 30 sierpnia 1915 roku a opuścili ją 28 grudnia 1918 roku – można by rzec, z półtoramiesięczną zwłoką.

W 1919 rok Białowieża weszła już bez okupanta. Pierwsze miesiące wolności były bardzo trudne i niespokojne. Nie do końca jeszcze określona przynależność państwowa tego obszaru i brak jakiejkolwiek władzy otworzyły szeroko furtkę do działań niezgodnych z prawem. Strach było wejść do Puszczy – zewsząd rozlegały się strzały polujących na zwierzynę kłusowników. W tartakach i innych zakładach rozgrabiano mienie pozostawione przez Niemców. Bez żadnych przeszkód pozyskiwano w Puszczy budulec na odbudowę spalonych domów. Niepodzielnie panowała nędza i głód.

20 stycznia Józef Woronko – minister spraw białoruskich w rządzie litewskim – obwieścił ludności Grodna, Sokółki, Białegostoku, Wołkowyska, Białowieży, Słonima, Augustowa i Lidy, że są to obszary państwa litewskiego i zagroził sądem za słuchanie rozkazów innych rządów. W Białowieży mało kto tym zarządzeniem się przejmował, nadal rządziło bezprawie. Kilku przedstawicieli Litewskiej Rady Państwowej, którzy przybyli do Białowieży 10 grudnia 1918 roku, nie miało praktycznie żadnej możliwości działania.

Niespalona część Stoczka
Niespalona część Stoczka

Paweł Bark, komendant zawiązanej w grudniu 1918 roku straży obywatelskiej, tak opisuje ówczesną sytuację: „W styczniu 1919 r., po długich i mozolnych wysiłkach udało się nam nareszcie schwytać hersztów i 18 bandytów, likwidując tem samem 2 bandy, grasujące w okolicach puszczy i terroryzujące ludność, a szykujące się do napadu na samą Białowieżę. W tej akcji ze strony strażników zginął jeden, rozszarpany przez granat ręczny, rzucony przez bandytów, padając ofiarą dobrowolnie przyjętego na siebie obowiązku obywatelskiego (ś.p. Wiktor Smoktunowicz). Ze strony bandytów padło trzech i jeden został ranny. Okoliczność ta rozwiązała mi ręce w dalszej akcji tępienia kłusowników”.

W lutym władze polskie wysłały w okolice Puszczy Białowieskiej specjalną ekspedycję, której celem było zbadanie aktualnych stosunków i zorganizowanie w miarę możliwości ochrony lasów, a także powiadomienie ludności, iż wkrótce tereny te zostaną przejęte przez administrację polską. Ekspedycja dotarła do Siemiatycz, rozszerzając swą działalność na okolice Nurca i Mielnika. W okolice Białegostoku i Białowieży ekspedycja wydelegowała swego członka, leśnika Bolesława Błażewicza, by stworzył tajne placówki polskie, których zadaniem byłoby zawiadomienie ludności o bliskim wkroczeniu na ten teren polskiego wojska.

Tymczasem 2 marca w Paryżu odbyło się posiedzenie Komitetu Narodowego Polski w sprawie przyszłych wschodnich granic Polski. Przedstawiciel polskiej delegacji Antoni Sujkowski domagał się na nim m.in. przyznania Polsce całej Puszczy Białowieskiej.

Dwa dni po tym posiedzeniu do Białowieży przybył dwustuosobowy oddział żołnierzy Wojska Polskiego, dowodzony przez płk. Wacława Iwaszkiewicza. Rozlokował się w Domu Jegierskim (obecnie w tym budynku mieści się poczta i dom dziecka). Oddział rozbroił miejscową straż obywatelską, zabrał jej też konie. Już 7 marca przedstawiciele Litewskiej Rady Państwowej zostali zmuszeni do opuszczenia miejscowości. Tego samego dnia do Białowieży przybyła od strony Siemiatycz siedemnasoosobowa grupa fachowców leśnych, na czele z inspektorem Henrykiem Dąbrowskim. Zamieszkali oni w Domu Świckim (nazywanym później – Myśliwskim) na terenie Parku Pałacowego.

Po przybyciu do Białowieży grupy urzędników państwowych ze starostą i komendantem powiatowym policji na czele, oddział płk. Wacława Iwaszkiewicza 21 marca opuścił miejscowość, udając się w kierunku północno-zachodnim. Puszcza Białowieska została przejęta przez państwo polskie i włączona do lasów państwowych. Utrzymywał się w niej dawny podział rosyjski na pięć jednostek administracyjnych – nadleśnictw (browskie i królewskie z siedzibą w Białowieży, starzyńskie i hajnowskie z siedzibą w Hajnówce i świsłockie z siedzibą we wsi Oszczep). Powołany został Inspektorat Puszczy Białowieskiej, podlegający powołanemu rozporządzeniem Rady Ministrów z 11 maja 1919 roku Zarządowi Okręgowemu Dóbr Państwowych w Siedlcach, a następnie Zarządowi Okręgowemu Dóbr Narodowych w Białymstoku, który w czerwcu 1919 roku został przeniesiony pod nazwą Zarządu Okręgowego Dóbr Państwowych do Brześcia nad Bugiem. Wszystkie zakłady w rejonie Puszczy Białowieskiej, jako mienie poniemieckie, przeszły pod zarząd państwowy.

Polskich przyrodników bardzo niepokoił los żubra w Puszczy. Jego sytuację próbował zbadać na miejscu Herman Knothe – specjalny wysłannik Ministerstwa Robót Publicznych i Zarządu Ziem Wschodnich. Przyjeżdżał on do Białowieży dwukrotnie, w marcu i kwietniu. Żubr znajdował się w sytuacji znacznie gorszej niż Puszcza. Kłusownicy dobijali ostatnie sztuki (w styczniu 1919 roku ich liczbę szacowano na około siedem sztuk). W literaturze utrwaliła się data 9 lutego (niektóre źródła podają 19 lutego) jako dzień zabicia w Puszczy ostatniego żubra. Czynu tego miał dokonać były gajowy Warfłołomiej (Bartłomiej) Szpakowicz. W rzeczywistości ostatni żubr zginął najprawdopodobniej w kwietniu 1919 roku. Wiadomo bowiem, że jeszcze w marcu tego roku kowal Stanisław Arantowicz zastrzelił na Polanie Białowieskiej, koło wsi Podolany, dorosłą żubrzycę. W Puszczy natomiast błąkało się kilka sztuk.

Czaszka z rogami jakoby ostatniego żubra białowieskiego. Na nich ustawiona figurka żubra wykonana z brązu. Źródło: „Łowiec Polski” nr 3/1924
Czaszka z rogami jakoby ostatniego żubra białowieskiego. Na nich ustawiona figurka żubra wykonana z brązu. Źródło: „Łowiec Polski” nr 3/1924

Ludwik Kolankowski, Generalny Komisarz Cywilny, podpisał 5 kwietnia rozporządzenie zakazujące polowania w lasach Białowieży. Za bezprawne zabicie żubra została wyznaczona kara do 5 tys. marek grzywny i 5 miesięcy aresztu. 22 maja wydano plakat ostrzegawczy w dwóch językach – polskim i białoruskim – o konsekwencjach grożących za bezprawne zabicie żubra. Ale było już za późno. Żubr na całe dziesięć lat zniknął z krajobrazu Puszczy. Nic mu już nie mogło pomóc rozporządzenie w sprawie ochrony niektórych ryb, ptaków i ssaków, w tym żubra, wydane 16 września 1919 roku przez Ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. A wydaną w Moskwie w tymże 1919 roku monografię „Zubry Biełowieżskoj puszczi”, napisaną przez prof. Mikołaja Kułagina, można potraktować jako swego rodzaju krzyż nad szkieletem ostatniego żubra białowieskiego.

W Puszczy przetrzebiono mocno także inną zwierzynę. Na przykład – dzików w styczniu 1918 roku naliczono 560, a już w 1919 roku zostało tylko około stu sztuk. Z 1796 sztuk jeleni przetrwały jedynie 272. Łoś wyginął doszczętnie.

W kwietniu w Puszczy przebywała pierwsza komisja rządowa, wysłana przez Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, w porozumieniu z Ministerstwem Dóbr Państwowych. Miała ona na celu zbadanie na miejscu stanu zniszczenia Puszczy i ewentualne wydanie zarządzeń ochronnych. W skład komisji wchodzili prof. dr Eugeniusz Kiernik, inż. Jan Kloska i prof. Władysław Szafer.

Ten ostatni napisze po latach: „Zastaliśmy tam wówczas straszliwy obraz. Do tej pory mam w oczach: głód, martwą Białowieską Polanę, chaty bez jednego światła w oknach i ludzi pochowanych w ziemiankach. Wskazano nam ziemiankę, gdzie przebywają polscy leśnicy. Okazało się, że do lasu chodzić nie można, gdyż tam strzelają”.

A Jan Kloska dorzuci do tego opisu: „… uderzyła mnie niezwykła ilość wypalonego lasu; wypaleniska ciągnęły się całemi kilometrami. Przeważnie grasowały tu pożary przelotne (…). W innych miejscach, na wielkich zrębach, a bardziej jeszcze w oddziałach, eksploatowanych przerębowo, rzucały się w oczy wielkie ilości odpadków, grubo pokrywających ziemię i utrudniających chodzenie po lesie”.

W tym czasie w Białowieży, w niewyjaśnionych okolicznościach, spłonął dom psalmisty cerkiewnego (został on odbudowany dopiero w 1943 roku).

Jednym z pierwszych leśniczych nominowanych po wojnie w Puszczy Białowieskiej został Ewald Bark. Stanowisko objął 1 maja. Natomiast od marca pracowali już w Białowieży m.in. inspektor lasów Aleksander Drausel oraz nadleśniczowie Bolesław Błażewicz, Witold Jakutowicz i nieznany z imienia Kaczmarek. Administracja leśna będzie powiększać się z każdym miesiącem. Na początek przyjdzie jej zmierzyć się z nadmiernym rozrodem w Puszczy kornika, do którego przyczyniła się rabunkowa gospodarka niemiecka. Po paru latach zmagań walka ta zakończy się sukcesem. Trzeba będzie też przeciwstawić się niewyobrażalnych rozmiarów pladze spekulacji drzewnych, których przedmiotem był nie tylko surowiec pozostawiony przez okupantów, ale także częściowo świeżo pozyskiwany. Niestety, część administracji leśnej ulegnie pokusie i będzie współuczestniczyć razem ze spekulantami w tych machinacjach.

W czerwcu 1919 roku w położonej niedaleko Białowieży Czerlonce przystąpiono do uruchomienia tartaku, wybudowanego przez Niemców podczas wojny. Zajęto się też surowcem pozostawionym w lasach Puszczy Białowieskiej przez okupantów. Niemcy nie zdążyli wywieźć około 100 tys. metrów sześciennych drewna w postaci kloców sosnowych, świerkowych, dębowych i jesionowych. Kloce te zastały w 1919 roku częściowo sprzedane przez Zarząd Cywilny Ziem Wschodnich z licytacji, a częściowo spławiono je Narwią do Tykocina i oddano w ilości 15 tys. metrów sześciennych na cele odbudowy.

W lecie dwukrotnie (22 i 29 lipca) przebywał w Białowieży Julian Marchlewski – przedstawiciel Rosyjskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża. Odbył on tutaj rozmowy z delegatem Józefa Piłsudskiego – Aleksandrem Więckowskim, a także z przewodniczącym delegacji PCK hr. Stanisławem Michałem Kossakowskim w sprawie rozwiązania konfliktów polsko-radzieckich oraz w sprawie zakładników, uchodźców i jeńców. Na miejsce rokowań wyznaczona została stacja kolejowa Mikaszewicze na Polesiu.

W tym czasie Białowieża przeżywała niespotykany rozród komarów. Nierzadkie były przypadki zachorowań na malarię, szczególnie u osób przyjezdnych. Ludność walczyła z plagą komarów, rozpalając wieczorami ogromne ogniska na polach.

28 sierpnia 1919 roku Rada Ministrów wydała rozporządzenie o tymczasowej organizacji władz administracyjnych na obszarze byłego zaboru rosyjskiego, utrzymując dawny podział rosyjski na powiaty. Gmina Białowieża pozostawała nadal w powiecie prużańskim.

W sierpniu Białowieżę odwiedził Stanisław Miklaszewski. Interesował się stanem Puszczy i pałacu carskiego. Swoje wrażenia z tej wycieczki opisał w dwutygodniku „Ziemia Brzeska” (nr 3-4/1920).

Niemcy pozostawili na Stoczku w Białowieży ogromny tartak
Niemcy pozostawili na Stoczku w Białowieży ogromny tartak

Felczer Olga Bajko (po zamęściu – Smoktunowicz), która także powróciła z Rosji, zorganizowała w baraku w pobliżu carskiej elektrowni w Białowieży prowizoryczne ambulatorium, które po trzech latach zostało przeniesione do budynku przy Drodze Browskiej. Aptekę w tym czasie prowadził prowizor farmacji Ludwik Woytkowski.

Jesienią 1919 roku w Białowieży została otwarta polska szkoła powszechna. Umieszczono ją w budynku szkolnym z okresu carskiego. Budynek miał trzy izby lekcyjne i skromne mieszkanie dla kierownika. Pierwszym kierownikiem szkoły była nieznana z nazwiska kobieta. Jednocześnie w Białowieży zorganizowano kursy nauki języka polskiego dla autochtonicznej ludności białoruskiej, która coraz liczniej powracała z uchodźstwa – proces ten trwał do 1924 roku.

Lata dwudzieste to okres intensywnej odbudowy Białowieży po zniszczeniach wojennych, organizacji struktur administracyjnych i gospodarczych, rozwoju handlu i przemysłu, przerwane krótkim epizodem wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku.

Na początku lat dwudziestych Białowieża została podniesiona do rangi powiatu. Szkoda, że na krótko. Powiat białowieski utworzono na przełomie listopada i grudnia 1920 roku. Wchodził on początkowo do województwa poleskiego, a 4 lutego 1921 roku włączono go do województwa białostockiego. Siedziba powiatu mieściła się w Białowieży, w pomieszczeniach pałacowych. Starostą był Stefan Mazurkiewicz. Powiat białowieski liczył 14 353 mieszkańców. Wchodziły do niego gminy Białowieża (4265 osób), Masiewo (4974 osób), Suchopol (5114 osób). Pod względem wyznania powiat białowieski zamieszkiwało 81,8 proc. prawosławnych, 10,2 proc. starozakonnych, 7,9 proc. katolików, na inne wyznania przypadało 0,1 proc. Pod względem narodowościowym – w powiecie zamieszkiwało 86,2 proc. Białorusinów, 9,8 proc. Żydów, 3,8 proc. Polaków i 0,1 proc. innych narodowości.

Powiat białowieski zniesiono rozporządzeniem Rady Ministrów z 11 lipca 1922 roku. Gmina białowieska została włączona do powiatu bielskiego.

Piotr Bajko

Календарыюм

Гадоў таму

  • ў ліпені-жніўні

    955 – 10.07.1067 г. на Дняпры каля Воршы адбылася сустрэча князёў Яраславічаў з полацкім князем Усяславам Брачыславічам. Кіеўскі князь Ізяслаў пад прысягай цалаваў крыж ды прысягаў, што не прычыніць зла Усяславу і яго сынам. Аднак яны былі спайманы, закаваны ў кайданы, адвезены ў Кіеў …ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

Новы нумар / Novy numer

Папярэднія нумары

Copyright © 2022 Czasopis