Pa prostu / Па-просту

  • Płacz zwanoŭ

    10. Abława na kamunistaŭ (3)

    Abławu ŭ Harkawiczach Niemcy zarhanizawali ŭ nacze. Akrużyli wiosku i ludziej zahnali ŭ szkołu. Śpiarsza zrabili pieratrus-rewizju ŭ 27-mi chatach. Chadzili z sołtysam, jaki wioŭ ich na padworki i kazaŭ, chto tam żywie...ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

Po pudlaśki / По-пудляські

  • OMELAN

    Sud’ba czołowi͡͡ecza slipaja. Dyt’iatko jak rodytsia, to uże w den’ roduw w niebianskuj tietradi sud’bu jomu zapysujut. Tropinku żytia aż do smerti. I dorożka taja nawet’ jak pokruczona, powychrowana, to niezminna...ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

RSS і Facebook

100 lat temu usankcjonowano rozbiór ziem białoruskich

Traktat ryski i dylematy inteligencji białoruskiej

Traktat ryski, podpisany 18 marca 1921 r. przez strony polską i rosyjską bez udziału Białorusinów, podzielił ziemie białoruskie sztuczną granicą. Wywołał wśród inteligencji białoruskiej wielkie niezadowolenie i poczucie krzywdy wyrządzonej narodowi białoruskiemu. Mimo różnic ideologicznych jej przedstawiciele zgodnie uznawali, że rozdarł „żywe ciało Białorusi na części” i że „Białoruś powinna być niepodzielna”.

W tej sytuacji ujawniły się wśród inteligencji białoruskiej różne stanowiska, umotywowane względami rodzinnymi, miejscem pochodzenia oraz wyborem miejsca osadnictwa po zawarciu traktatu, poglądami politycznymi, przejawiającymi się zwłaszcza stosunkiem do Polski i do polityki narodowościowej Rosji bolszewickiej, która wyraziła zgodę na istnienie Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Często powodowało to poważne dylematy, dotyczące wyborów życiowych i politycznych, dokonywanych przez poszczególnych działaczy białoruskich, wcześniej zaangażowanych w tworzenie białoruskiej państwowości i w białoruski ruch narodowy. Dla większości działaczy był to wybór mniejszego zła, który dla niektórych przedstawicieli inteligencji białoruskiej wiązał się z zerwaniem z ruchem białoruskim (Wacław Iwanowski, Jazep Farbotka). Obecnie trudno wniknąć w motywy życiowych wyborów poszczególnych twórców i działaczy. Biografie wskazują na ich wybory po 1921 r. i często są to jedyne ich dowody. Informacji o wyborach dostarczają też materiały archiwalne, zachowana korespondencja oraz wspomnienia działaczy i ich potomnych.

Białoruska karykatura pokoju ryskiego (Wikipedia)
Białoruska karykatura pokoju ryskiego
(Wikipedia)

Więzy rodzinne i przynależność rodzinnej miejscowości często decydowały o wyborze miejsca zamieszkania. Dla części inteligencji białoruskiej był to niełatwy wybór – czy zostać w rodzinnym Mińsku albo w innych miejscowościach, które pozostały po stronie bolszewickiej – jak w wypadku Włodzimierza Samojły, Antoniego Nekandy-Trepki, Hassana Konopackiego, Franciszka Olechnowicza, którzy opuścili Mińsk i wybrali Wilno, wynajmując tam mieszkania przez okres międzywojenny. O wyborze w tym wypadku decydował często czynnik polityczny. Np. Antoni Nekanda-Trepka jako nauczyciel fizyki w Białoruskim Instytucie Pedagogicznym w Mińsku został aresztowany w 1919 r. po zajęciu Mińska przez bolszewików i osadzony w więzieniu w Smoleńsku. Po traktacie ryskim zamieszkał z żoną Julią (z domu Janowską) w Wilnie i podjął pracę nauczyciela fizyki w Wileńskim Gimnazjum Białoruskim. Siarhiej Skandrakou (ur. 9 (21) października 1876 r. w Mhlinie guberni czernihowskiej, absolwent Moskiewskiego Instytutu Rolniczego), agronom i uczony w zakresie nauk rolniczych, mąż siostry Julii Janowskiej – Kazimiery, pozostał w BSRR. W 1921 r. został dyrektorem Białoruskiej Agronomicznej Stacji w Bancarowszczyźnie. Był profesorem Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego w Mińsku. Pracował w Instytucie Kultury Białoruskiej; w latach 1923-1925 był odpowiedzialnym sekretarzem Centralnego Biura Krajoznawstwa Białoruskiego Instytutu Naukowo-Badawczego Gospodarki Rolnej i Leśnej im. W. Lenina. W 1931 r. został zesłany do Jarosławia, następnie do Miczurińska, Duszanbe, Ałma-Aty, Karagandy, gdzie zmarł 2 sierpnia 1953 r. W Mińsku pozostał też jego teść, uznany lekarz ginekolog Ryszard Janowski, który po zesłaniu Skandrakowych z rozpaczy popełnił samobójstwo, gdyż pozostał bez środków do życia. Dwie córki z kolei zamieszkały w Polsce.

Dla większości inteligencji białoruskiej okrojony kształt BSRR pozostawał jedynym możliwym miejscem na realizację planów zawodowych i pracy na rzecz kultury i państwowości białoruskiej. W Mińsku osiedli poeci białoruscy, m.in. Janka Kupała, Jakub Kołas, Zmitrok Biadula, Albert Paułowicz oraz działacz teatralny Uładysłau Hałubok. Niektórzy z nich byli kreatorami polityki narodowościowej BSRR, zwłaszcza polityki białorusizacji, jak historyk Usiewaład Ihnatouski, rodem z Tokar na Białostocczyźnie. Spod Stołpów pochodził Jazep Losik, który ożenił się z Wandą Lawicką. Jej ojciec, Anton Lawicki, zostawił rodzinny majątek Karpiłauka na Mińszczyźnie i zmarł w 1922 r. w Wilnie. Córka Alberta Paułowicza Wanda wyszła za mąż za Jazepa Farbotkę, pochodzącego z Nalibok, i wyjechała z nim do Wilna.

Paweł Trampowicz, w 1918 r. konsul BRL w Kijowie, nie przyjął obywatelstwa ukraińskiego, wyjechał do Rostowa nad Donem, gdzie zajął się prywatną praktyką lekarską. Potem wrócił do Kijowa i pracował jako lekarz w szpitalu Wszechrosyjskiego Związku Ziemskiego. Pracował jeszcze na froncie kaukaskim, w Odessie, Kijowie, Rozuwajewcy. 1 lutego 1925 r. przyjechał do Mińska i został asystentem na wydziale medycznym Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego (BDU). 21 października 1925 r. w gazecie „Savieckaja Biełaruś” opublikował artykuł „Szlachi biełaruskaje intelihiencyi: „Адзіным момантам, які меў свой уплыў на псыхалёгію беларускай інтэлігенцыі, быў той самы момант нацыянальнага самавызначэньня і імкненьня да набыцьця правоў дзеля свайго існаваньня. Калі ў шэрагах інтэлігенцыі да часу польскае акупацыі былі ваганьні ў пытаньні аб савецкім будаўніцтве, дык пасьля польскае акупацыі і абвяшчэньня незалежнасці Беларускай Савецкай Сацыялістычнай Рэспублікі быў пакладзены канец усім ваганьням – усе жывыя сілы краю прыняліся за цяжкую працу адбудовы народнае гаспадаркі і адраджэньня беларускае культуры. Гэтая праца стала адзіным шляхам і праявай жыцьця, адзінай мерай і мэтай будучыні. (…) Перад нашымі вачыма пачала разьвівацца праца Інстытуту беларускай культуры, амаль бяз грошай, безь памяшканьня, безь сьвятла, нават без паперы”..

Największe dylematy pojawiły się wśród działaczy politycznych, związanych z dążeniem do zaistnienia państwowości białoruskiej. Część członków Rady i ministrów BRL wybrała emigrację, część pozostała w Polsce i w BSRR. Przewodniczący Rady Piotr Kreczeuski i jego zastępca Wasil Zacharka przebywali w Pradze czeskiej, Wacłau Łastouski w Kownie, Kastuś Jezawitau – w Rydze, Anton Łuckiewicz, Todar Wiernikouski – w Wilnie. Jazep Waronka i Janka Czarapuk wyjechali do USA.

Poglądy polityczne oraz konkretne warunki materialne decydowały często o wybraniu miejsca zamieszkania.

Ci, których charakteryzowała postawa dążąca do niepodległości Białorusi, uznawali traktat ryski za dokument ją niwelujący i nie widzieli dla siebie miejsca ani w Polsce, ani w BSRR. Nie zrzekając się pełnomocnictw BRL, zmuszeni byli udać się na emigrację. Ukształtowały się dzięki temu ośrodki białoruskiej emigracji w Kownie, Rydze, Pradze, Berlinie, nawet w USA.

Wasil Zacharka stwierdzał: „Найлепшы ўзор дачыненьня Польшчы да Беларусі – Рыская ўмова 1921 г., гэтая ганебная вынахадка Масквы й Варшавы, супраць Беларускае Народнае Рэспублікі”. Ci, którzy pozostali w Polsce w swoich rodzinnych stronach, nie zawsze godzili się na warunki, dyktowane przez polskie władze. Przejawem tego było powstanie Białoruskiego Centralnego Komitetu Wyborczego i wyłonienie w wyniku wyborów do sejmu i senatu w 1922 r. przedstawicieli białoruskich, którzy jako Klub Białoruski na forum parlamentu domagali się autonomii kulturalnej dla Białorusinów. Jednym z nich był poseł, a następnie senator Wasil Rahula, który uważał, że Białoruś jest jedna: „мы Беларусы – сіла, нас толькі падзялілі на дзьве часткі, але і тая, усходняя частка таксама ёсьць Беларусь”. Poglądy o charakterze ultymatywnym w sprawach autonomii kulturalnej wobec władz polskich wypowiadał poseł Bronisław Taraszkiewicz.

Uformowała się też grupa lojalna wobec państwowości polskiej. Zaliczali się do nich Franciszek Umiastowski i Franciszek Olechnowicz, liczący na możliwość białoruskiej działalności kulturalnej w warunkach państwa polskiego. Wynikało to z ich kontaktów towarzyskich ze środowiskiem demokratów wileńskich oraz związków rodzinnych.

„Biełaruskaje Żyćcio”, wydawane przez Franciszka Olechnowicza, w numerze 1 ze zdjęciem Józefa Piłsudskiego na okładce, przytaczało jego słowa z odezwy z 22 kwietnia 1919 r. po zdobyciu Wilna: „Chaču wam dać mahčymaść raźwiazać unutranyja nacyjanalnyja i relihijnyja sprawy hetak, jak sami zachočacie biez nijakaha gwałtu abo nacisku z boku Polščy”. W numerze czwartym Franciszek Umiastowski pisał, że naród białoruski nie powinien obawiać się sojuszu z Polską, a redakcja w artykule wstępnym podkreśliła: „Idzie nastupleńnie dalej na ŭschod, na naš stary biełaruski horad Miensk. (…) Polskija štyki, jakija pasoŭwajucca na ŭschod, adpichajuć ad nas najstrašniejšaha našaha woraha – Maskoŭščynu, siahońnia heta balšwickaja maskoŭščyna, zaŭtra jana može budzie kałčakoŭskaj. Polityczna linia „Biełaruskaha Żyćcia” zmieniała się w miarę rozgoryczenia Białorusinów, „gdy się zważy, że witali oni wkraczające wojska polskie jak wybawicieli, i że w swych nadziejach się zawiedli”. W numerze 26 z lutego 1920 r. Franciszek Alechnowicz pisał o dążeniu bolszewików do pokoju: „Польскія войскі стаяць на нашай тэрыторыі, і дзеля гэтага Польшча мае пeршы голас у справе, што зрабіць з Беларусьсю: ці даць ёй магчымасьць жыць і разьвівацца ў яе этнічных граніцах, ці, рашыўшыся на разьдзел Беларусі, таргавацца з бальшавікамі аб тое, каб толькі захапіць для сябе як найбольш беларускіх абшараў. (…) Мы верым, што тыя, хто дужэйшыя за нас, уцямяць нашыя парываньні да незалежнага жыцьця і зразумеюць свой уласны інтарэс. Бо калі будзе інакш, дык гэты мір, не абапёрты на справядлівасьці, а на сіле, будзе мірам толькі да часу. Бо раней ці пазьней, а народ будзе дапамінацца сваіх правоў. Бо калі беларускі народ будзе адпіхнуты ад стала, увакруг якога сядзяць „вольныя з аольнымі, роўныя з роўнымі” і будзе прымушаны задавольвацца абгрызкамі, кінутымі яму, галоднаму свабоды, – дык ні адзін сьвядомы беларус не забудзецца гэтай новай крыўды. Інтэлігэнцыя пойдзе ў народ, засыпле народ друкаваным словам, – няхай нават не будзе ніякай літаратуры, дык жывым словам пачне будзіць уладара з яго доўгага сну, пакуль той не ўстрахнецца і скажа сваё магутнае: „Жыў!”… Бо мы верым у гістарычную справядлівасьць і не думаем аб тым, каб „апошнія былі першымі”, але даб’емся ў канцы таго, што і апошнія будуць роўнымі дый вольнымі”.

Przykład Franciszka Olechnowicza wskazuje, przed jakimi dylematami stawał białoruski twórca wobec dokonujących się zmian. Wędrując między Wilnem a Mińskiem, w którym mieszkała jego matka, ostatecznie zdecydował się osiąść w Wilnie, gdy zostało ono w lipcu 1920 r. zajęte przez Armię Czerwoną i przekazane Litwie. W Wilnie pozostał do 1926 r., ucząc języka polskiego w Wileńskim Gimnazjum Białoruskim oraz na białoruskich kursach nauczycielskich. W okresie Litwy Środkowej wydawał tygodnik „Biełaruski Zvon” (22 marca 1921 r – 24 lutego 1923 r. z przerwą między 16 maja a 18 sierpnia 1921 r.). Był to okres polsko-litewskiego sporu o Wilno. W numerze 1 określił stosunek redakcji do zaistniałej sytuacji: „Справа Вільні не такая простая. (…) І сярод беларусаў знаходзяцца часамі людзі, якіе зьняверыўшыся ў сілах беларускага народу, згаджаюцца на тое, каб зямлю нашую падзяліць дый аддаць Вільню разам з Заходняй Беларусьсю Літве ці Польшчы. (…) Ня можам нікому аддаваць Вільні. (…) Мусім мы беларуская дэмакратыя, падняць стары наш штандар Пагоні – вялікі сымвол незалежнасьці”. Pismo występowało przeciwko rokowaniom w Rydze, w których Białorusini nie uczestniczyli. Krytykowano traktat ryski, który dzielił ziemie białoruskie – w kwietniu 1921 r. pisano: „Няма, што казаць, што беларускі народ ніколі ня прызнае рыжскага трактату, які яго разрывае на часьці і па часьцёх прадае. Заўсёднаю, бязуппыннаю яго думкаю будзе разарваць навязаные яму гранічные ланцугі, каб зьліцца у вадну непадзельную і запраўды Незалежную Беларусь”. Stanowisko Białorusi i Białorusinów Bronisław Taraszkiewicz określał jako nienormalne: „Падзел Беларусі і ўлучэньне беларускага насяленьня ў розныя дзяржаўныя арганізмы, стварэньне бальшавікамі „Савецкай Беларусі” з некалькіх паветаў аднае губерні, бесканечная калатня з-за Віленшчыны – усё гэта найлепшы доказ нашага ненармальнага палажэньня, ненармальнага жыцьця” .

Część inteligencji, skupionej w Wilnie, Nowogródku, Grodnie i w innych miejscach na terenach przyłączonych do Polski, zajmowała się pracą organiczną, organizując szkoły białoruskie, nauczając w nich, zajmując się białoruskim ruchem amatorskim. Największe znaczenie w tym zakresie miała organizacja gimnazjów białoruskich w Wilnie, Nowogródku, Nieświeżu, Radoszkowiczach, Klecku. Nie na wszystkie jednak udało się uzyskać licencje. Polskie władze oświatowe nie były zainteresowane ich istnieniem i nadaniem im statusu szkół publicznych. Początkowo istniały one jako szkoły prywatne, bez praw maturalnych. Interesy narodowe wobec władz polskich reprezentował Białoruski Komitet Narodowy, będący reprezentacją różnych organizacji białoruskich, działających głównie w Wilnie. Inteligencja białoruska w znacznym stopniu pozostawała bezrobotna – ze względu na aktywność na niwie białoruskiej nie zatrudniano ich na odpowiednie stanowiska. Nauczyciele białoruscy (Wasil Rahula, Alaksiej Kiszkiel, Makar Kraucou), absolwenci Uniwersytetu Karola w Pradze (Mikoła Czarniecki, Ihnat Dwarczanin) pozostawali bez pracy. W związku z tym ich status materialny pozostawiał wiele do życzenia. Negatywny stosunek władz polskich do białoruskiej inteligencji przyczyniał się do radykalizacji ich poglądów i pogłębiał wrogi stosunek do państwa polskiego.

Część inteligencji białoruskiej chciała widzieć możliwość odrodzenia Białorusi w łączności z Polską, co było widoczne w ukazującym się od 6 maja 1921 r. piśmie „Jednaść”, które wydawała grupa Pawła Alaksiuka. Wzywano w nim do jedności Białorusinów i Polaków wobec zagrożenia ze strony Rosji: „My nie možem nie wieryć u świetłuju budučyniu našych adnosin z Polščaj, z toj Polščaj na čale katoraj staić čaławiek wielikaj woli, siły, rozuma, prawidzieńnia, syn našaho kraju, jaki ŭžo nie raz daŭ praŭdziwuju miłość da hetaj ziamielki” . Taka orientacja pisma spotkała się z krytyką jednodniówek wileńskich: „Biełaruski Hołas” (11.12.1921 r.) Uładzimira Michalewicza, „Biełaruskaja Krynica (25.12.1921 r.) M. Dubiny, „Hołas Praudy” (27.12.1921 r.) Wincuka Lemiesza. Paweł Aleksiuk został uznany za zdrajcę narodu. Był to czas przed wyborami do Sejmu Wileńskiego, więc nawoływano do ich bojkotu przez Białorusinów i nieoddawania głosów na „zdrajców-aleksiukowców”. Zjazd Zachodniej Białorusi, odbywający się w Wilnie 12-13 grudnia 1921 r. z udziałem około 130 osób, uznany został za kolaboracyjny, gdyż wzywał do udziału w wyborach do Sejmu Wileńskiego.

Tygodniki „Rodnaja Stracha”, „Sielanskaja Dola” (od czerwca 1921 r.) – organ Suwiazi Biełaruskaha Pracounaha Sialanstwa – stały na gruncie niezależnego państwa białoruskiego. Artykuły T. Hleby „Czaho pryjszli łapczywyja polskija pany na Biełaruś”, Paddubi „Niechaj żywie wolnaja niezależnaja Biełaruś” wyznaczyły kierunek ostatniego pisma. Od 24 grudnia 1920 r. do 8 lipca 1921 r. pod redakcją Maksima Hareckiego ukazywał się tygodnik „Nasza Dumka” (wydano 27 numerów) o charakterze narodowowyzwoleńczym. Został on zamknięty przez władze. Maksim Harecki wydawał potem od 14 września 1921 r. do 15 stycznia 1922 r. „Biełaruskija Wiedamaści” (ukazało się 19 numerów), w których krytykowano władze polskie i tzw. Litwy Środkowej. Periodyk również został zawieszony, zaś redaktor aresztowany.

Wybory do Sejmu Wileńskiego zostały zbojkotowane przez Białorusinów, Litwinów i Żydów. W nocy z 19 na 20 stycznia 1922 r. władze Litwy Środkowej aresztowały 33 białoruskich i litewskich działaczy, a wśród nich Maksima Hareckiego, Andreja Jakubeckiego, Aleksego Karabacza, Iwana Kraskouskiego, Wincentego Lemiesza, Uładzimiera Michalewicza, Uładzimiera Prakulewicza. Większość z nich wywieziono 5 lutego do pasa neutralnego i tam uwolniono bez prawa powrotu na Wileńszczyznę. Dokonano także rewizji w Białoruskim Komitecie Narodowym, w Białoruskiej Centralnej Radzie Szkolnej, w gimnazjum, księgarni i redakcjach pism białoruskich. Rewizje, aresztowania i wywiezienia wywołały wśród Białorusinów „konsternację i nową falę rozgoryczenia”. 13 lutego 1922 r. zaprotestował przeciwko temu BKN oraz środowisko wileńskich demokratów. Przyłączenie Wileńszczyzny do Polski 24 marca 1922 r. wywołało sprzeciw, co szczególnie podkreślano następnego dnia podczas obchodów 3 rocznicy BNR (B. Taraszkiewicz, A. Łuckiewicz, A. Smolicz). Fabian Jeremicz mówił: „stoimy na gruncie państwowości polskiej, lecz prosimy o zagwarantowanie nam prawa do codziennego bytu i kulturalnego rozwoju. Stanowisko nasze określamy w następujący sposób: Jeżeli będzie tolerancja, to będzie i lojalność”. Postulaty białoruskie sprowadzały się do trzech kwestii: rozwoju kulturalnego, administracji i organizacji ekonomicznej.

Warto wspomnieć o Białoruskiej Narodowo-Politycznej Konferencji w Pradze czeskiej w dniach 26-30 września 1921 r., w której uczestniczyło 37 delegatów (18 – BPS-R, 6 – BPS-F, 5 – Socjaliści Narodowi, 3 – Socjal-Demokraci, 5 – bezpartyjni. Wacłau Łastouski mówił tam o granicach 1772 r. i o traktacie w Rydze, o dwulicowości dyplomatów polskich i rosyjskich. Na konferencji przyjęto rezolucje o ustroju państwowym Białorusi (winna być państwem niepodzielnym i od nikogo niezależnym, jedynym ciałem prawodawczym jest Rada BRL z przewodniczącym Piotrem Kreczeuskim, jedyną władzą prawną na Białorusi jest rząd BRL z W. Łastouskim, celem powinna być obrona niepodległości i niepodzielności Białorusi) i o traktacie ryskim: „Naród białoruski toczył, toczy i toczyć będzie walkę o niezależność i niepodległość Białorusi; Wszystkie poprzednie protesty politycznych i narodowych organizacji, zgłoszone w swoim czasie przeciw traktatowi ryskiemu, dzielącemu Białoruś między Polskę i Rosję, konferencja jednogłośnie potwierdza; konferencja wzywa wszystkie czynne siły białoruskie do najbardziej decydującej walki rewolucyjnej wszelkimi rozporządzalnymi środkami przeciwko podziałowi Białorusi i nakazuje uważać za wroga narodu białoruskiego każdego, kto uznaje ryski traktat pokojowy”. A. Ćwikiewicz przedstawił sprawę Wilna i przyjęto rezolucję przeciwko traktowaniu Białorusinów przez Ligę Narodów jako mniejszości narodowej na Wileńszczyźnie oraz przeciwko decyzji LN, oddającej Grodno i Grodzieńszczyznę Polsce, uznając to za nowy podział Białorusi. Uchwalono, że Grodzieńszczyzna powinna być zwrócona Białorusi.

Przed wyborami parlamentarnymi w 1922 r. w Polsce powstał Białoruski Centralny Komitet Wyborczy, któremu przewodniczył A. Łuckiewicz. Wiceprzewodniczącym był B. Taraszkiewicz, skarbnikiem A. Stankiewicz, sekretarzami M. Kochanowicz i L. Rodziewicz, kandydatami F. Jeremicz, M. Krasiński, W. Bohdanowicz. Wszyscy oni byli członkami Prezydium. Delegatami od mniejszości rosyjskiej byli W. Samojło i Siarhiej Kaczanowski. W skład BCKW weszli też F. Olechnowicz, L. Orechwo, W. Audziej, M. Abramczyk, A. Bildziukiewicz (Radoszkowicze), ks. Barouka (Oszmiańszczyzna), M. Harecki, I. Hapanowicz (Budsław), L. Dubiejkowski, Żauryd (pow. łuniniecki), M. Kochanowicz, M. Krasiński).

Po traktacie w Rydze prawie wszyscy przywódcy socjaldemokratów z Mińska wyemigrowali na teren Litwy Środkowej lub do Polski. Członek Rady Najwyższej Jazep Losik, który pozostał w Mińsku, nie brał udziału w życiu politycznym, a prezes Rady Najwyższej Iwan Siereda wyjechał do Moskwy. W życiu politycznym uczestniczyli tylko eserzy białoruscy, którzy opanowywali szkolnictwo w BSRR. W połowie lutego 1921 r. aresztowano kierowników partii, Trofimowa, Pałutę Badunową, Jazepa Mamońko, oraz 150 członków partii na prowincji. Wypuszczono ich po traktacie w Rydze, w kwietniu 1921 r.

Traktat w Rydze postawił przed wyborem nie tylko Białorusinów, ale także i Polaków po wschodniej stronie granicy. Wyjeżdżali oni do Polski w obawie przed bolszewikami, pozostawiając tam dorobek życia, jak na przykład Edward Woyniłłowicz. Granica polsko-sowiecka, ustalona na mocy traktatu w Rydze, przetrwała do 17 września 1939 r., kiedy upadła pod naporem Armii Czerwonej. W ciągu 18 lat po jednej i po drugiej stronie Białorusini musieli walczyć o swoje prawa, z różnym skutkiem, czasem tracąc życie w czasie czystek stalinowskich w latach 30. po tamtej stronie granicy. Po tej stronie granicy mamiono Białorusinów sowieckim rajem wobec polskiej polityki asymilacji i polonizacji Kresów Wschodnich. Przez cały okres międzywojenny Białorusini nie przestali być kartą przetargową w relacjach polsko-sowieckich. Wystarczy prześledzić ich losy po jednej i drugiej stronie granicy.

Helena Głogowska

Календарыюм

Гадоў таму

  • ў лістападзе

    450 – 12.11.1572 г. у Заблудаве памёр Рыгор Хадкевіч, гетман Вялікага Княства Літоўскага, выдатны беларускі дзеяч, апякун супрасльскай лаўры, заснавальнік у Заблудаве першай на Падляшшы друкарні, а таксама манастыра, школы ды шпіталя. 305 – 20.11.1717 нар. Георгій (пам. 13.02.1795 г.), праваслаўны архіепіскап …ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

Новы нумар / Novy numer

Папярэднія нумары

Copyright © 2022 Czasopis