Pa prostu / Па-просту

  • Płacz zwanoŭ

    10. Abława na kamunistaŭ (3)

    Abławu ŭ Harkawiczach Niemcy zarhanizawali ŭ nacze. Akrużyli wiosku i ludziej zahnali ŭ szkołu. Śpiarsza zrabili pieratrus-rewizju ŭ 27-mi chatach. Chadzili z sołtysam, jaki wioŭ ich na padworki i kazaŭ, chto tam żywie...ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

Po pudlaśki / По-пудляські

  • OMELAN

    Sud’ba czołowi͡͡ecza slipaja. Dyt’iatko jak rodytsia, to uże w den’ roduw w niebianskuj tietradi sud’bu jomu zapysujut. Tropinku żytia aż do smerti. I dorożka taja nawet’ jak pokruczona, powychrowana, to niezminna...ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

RSS і Facebook

Płacz zwanoŭ

5. „Akowiec” z Kazłowaho Łuhu (1)

Choć na Krynszczynie wajna skonczyłasa letam 1944 r., to płaczliwy hołas zwanoŭ jaszcze dwa let kałataŭ tut sercy i duszy ludziej, kali chawali zabitych swajakoŭ, susiedziaŭ, znajomych i nieznajomych. U każdaj wioscy mardawali ich tutejszyja bambizy, szto pajszli da „AK”, a na samoj sprawie u bandy „słaninnikaŭ”, kab u nacze kraści słaninu i czyścić kufry dzie tolko możno. Z pulaŭ ich pistaletaŭ i karabinaŭ hinuli haspadare, jakija baranilisa pierad zładziejami albo byli prosto druhoj wiery. Bo ŭ bandy pajszli pieraważno katoliki i napadali najczaściej na chaty prawasłaŭnych. Tamu pa zabitych płakali nie tak kaścielnyja, jak carkoŭnyja zwane.

A wosieniu 45-ho i wiasnoju 46-ho prawasłaŭnych z karabinami ŭ rukach wyhaniali jaszcze ŭ „sawiecki raj” polskija sałdaty i partyzanty, jakija siudy prybilisa ad Wilna i Hrodna, nie pahadżajuczysa z nowym kamunistycznym paradkam u Polszczy. Da ich dałuczyłaso trochi i tutejszych. Wiadomo, katolikaŭ. Stwaryli jany paakoŭskija addzieły, u jakich nawat płacili sałdacki żołd. Napadali jany na pastarunki milicji, stralali ŭ uboŭcaŭ, ale toża pałochali mirnych ludziej pa wioskach. Cipier ich nazywajuć „wyklatymi sałdatami”, choć dla tutejszych jany byli i buduć praklatyja.

Takim „gierojem” z Krynszczyny liczać cipier Kaźmiera Kaźmiarowicza z toj samaj familii, szto i „palicjanty” – szucmany, pra jakich haworka iszła tut raniej. Jaho bijahrafija wielmi ciakawaja i nieadnaznacznaja.

Kaźmier Kaźmiarowicz naradziŭso ŭ 1924 r. u katalickaj radzinie Benedykta i Anny z Siankiewiczaŭ, u wioscy Kazłowy Łuh Szudziałaŭskaj hminy. Skonczyŭ sześć klasaŭ dawajennaj paŭszechnaj szkoły i z baćkami abrablaŭ haspadarku.

Wosieniu 1942 r. u Kazłowym Łuzie zawiazałasa jaczejka Armii Krajowaj. U chacie Wajtkoŭskich sarhanizawaŭ jaje Adolf Filipowicz z susiedniaj wioski Bieły Łuh. Dziejalnaść arhanizacji zwodziłasia da czytannia hazetkaŭ, jakija wydawała Armia Krajowa. Filipowicz u AK zwerbawaŭ i Kazia Kaźmiarowicza, jaki pryniaŭ ad jaho prysiahu i atrymaŭ kliczku „Cietrzew”. Hetyja akoŭcy z-pad Szudziaława da kanca wajny z Niemcami ni razu nie wajawali i nie prawodzili nijakich dywersyjnych akcyjaŭ. Kaźmiarowicz nie mieŭ nawat arużja. Tak prasiedzieŭ usiu wajnu. Tak szto jaho prynależnaść da AK była czysta farmalnaj. U jaje radach nie prajawiŭ jon nijakaj aktyŭnaści.

Kali ŭ żniwo 1944 r. Czyrwonaja Armia aswabadziła Biełastocki kraj ad nimieckich akupantaŭ, Kaźmier Kaźmiarowicz całkam parwaŭ kantakt z AK i jak achotnik ustupiŭ u rade Milicji Obywatelskiej. Na pastarunku ŭ Szudziaławie dali jamu karabin i służyŭ tam try nidzieli. Potym pieraniaśli jaho da wajowadzkaj kamendy ŭ Biełastoku, a 20 grudnia pasłali da Zambrowa. Tam na pastarunku na katalickija kolady atrymaŭ propusk i na świata pryjechaŭ da baćkoŭ u Kazłowy Łuh. Tedy pryjszoŭ da jaho wiaskowiec Branisłaŭ Lisoŭski, jaki toża byŭ u AK i mieŭ kliczku „Jabłoń”. Prywioŭ jon z saboju swajho kamandzira. Toj adrazu staŭ kryczać na Kaźmiarowicza. Paczaŭ jaho łajać, jak moh bez pawiadamlennia arhanizacji ustupić u MO. Daŭ jamu zrazumieć, szto AK ceły czas isnuje i jaho z prysiahi nichto nie zwolniŭ. Kamandzir adbyŭ z Kaźmiarowiczam doŭhuju ŭświedamlajuczuju razmowu. Skazaŭ jamu, szto AK budzia cipier wajawać z polskim żondam, bo jon nie toj, szto treba. Zahadaŭ zrabić dezercju z pastarunku ŭ Zambrowie i zabrać stul swajo arużjo.

Kaźmiarowicz zahad wykanaŭ. 6 stycznia 1945 r. dezertarawaŭ, ale arużjo astawiŭ. Bajaŭso, szto jak jaho złapajuć, budzie mocno za heta pakarany.

U Kazłowym Łuzie pa paru dniach znoŭ zajszoŭ da jaho toj kamandzir. I znoŭ złajaŭ, złosny na jaho, szto z pastarunku nie zabraŭ arużja. Skazaŭ niczoha nikomu nie hawaryć i czakać na dalejszyja zahady.

19 stycznia 1945 r., dwa dni pa tym jak Czyrwonaja Armia ŭziała Warszawu, hałoŭny kamandujuczy AK gienierał Lepold Okulicki raspuściŭ armiju. Niehledziaczy na heto ŭ lasach naŭkruha Kazłowaha Łuhu, Sakołki, Szudziaława, Krynak i Haradka paczali arhanizawacca ŭzbrojenyja addzieły, sfarmawanyja z byłych akoŭcaŭ. Adzin z ich uznaczaliŭ „Bohun” – zahranicznik z-za linii Curzona. Kaźmier Kaźmiarowicz „Cietrzew” uwajszoŭ u pluton swajho wiaskoŭca Branisława Lisoŭskaha pa kliczcy „Jabłoń”.

(pradaŭżeńnie budzia)

Jurak Chmialeŭski

Календарыюм

Гадоў таму

  • ў сьнежні

    1160 – 862 год. Першыя летапісныя зьвесткі пра Смаленск як адзін з гарадоў крывічоў, продкаў беларусаў. 785 – 1237 год. Разгром войскамі князя Данілы Раманавіча крыжацкіх рыцараў пад Драгічынам на Бугу. 660 – У 1362 годзе войскі Старабеларускай Дзяржавы (Вялікага …ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

Новы нумар / Novy numer

Папярэднія нумары

Copyright © 2022 Czasopis