Pa prostu / Па-просту

  • Płacz zwanoŭ

    10. Abława na kamunistaŭ (3)

    Abławu ŭ Harkawiczach Niemcy zarhanizawali ŭ nacze. Akrużyli wiosku i ludziej zahnali ŭ szkołu. Śpiarsza zrabili pieratrus-rewizju ŭ 27-mi chatach. Chadzili z sołtysam, jaki wioŭ ich na padworki i kazaŭ, chto tam żywie...ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

Po pudlaśki / По-пудляські

  • OMELAN

    Sud’ba czołowi͡͡ecza slipaja. Dyt’iatko jak rodytsia, to uże w den’ roduw w niebianskuj tietradi sud’bu jomu zapysujut. Tropinku żytia aż do smerti. I dorożka taja nawet’ jak pokruczona, powychrowana, to niezminna...ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

RSS і Facebook

Dziennikarskie śledztwo

Zаgadkowa śmierć batiuszki (3)

Zeznanie Jacka Opalskiego: „Osobiście nie znałem tego księdza. Słyszałem z ust mieszkańców tego rejonu, tj. dekanatu prawosławnego Narwi, że zabójcami księdza mieli być ponoć milicjanci, z którymi ksiądz ściśle współpracował – nie wiadomo mi natomiast, na czym miała polegać ta współpraca i podobno „wiele wiedział”. Co wiedział, na jaki temat – moi rozmówcy nie byli w stanie powiedzieć (…). W drodze powrotnej z pogrzebu jechałem swoim samochodem – który prowadziłem. W samochodzie siedział ksiądz prawosławny Aleksander Wysocki – proboszcz z Klejnik – tam jechaliśmy, oraz był też inny ksiądz prawosławny – znajomy Wysockiego – mi nie znany. W czasie jazdy poprosiłem ks. Wysockiego o pokierowanie samochodem taką trasą, byśmy mogli zobaczyć miejsce, gdzie zginął ks. Popławski – a dokładnie – zginął przez powieszenie. Dojechaliśmy do tego miejsca – wskazanego mi przez Wysockiego – jechałem z szybkością 60 km na godzinę. Prawie dokładnie we wskazanym mi miejscu zdarzenia stał samochód – Fiat 125 p koloru kremowego. Obok wozu stało trzech mężczyzn, dobrze zbudowanych, młodych w wieku 25-30 lat. Jeden z nich próbował machając ręką zatrzymać mnie – ale ja tylko zwolniłem. Wtedy zauważyłem, że z bagażnika tego samochodu wyjęte było koło zapasowe i oparte o lewe tylne koło tamtego samochodu – tak jakby to miało usprawiedliwiać postój z uwagi na >>złapanie gumy<< – ale szybko zorientowałem się, że zarówno tylne, jak i przednie koła są sprawne. W tej sytuacji nie zatrzymałem się, tylko pojechałem dalej. Przypominam sobie nadto, że kiedy w czasie pogrzebu robiłem zdjęcia – jako zresztą jedyny profesjonalny fotoreporter – podszedł do mnie nie znany mi młody człowiek w wieku około 30 lat, wysportowany i powiedział że >>lepiej żeby pan nie robił tych zdjęć<< – prostuję – powiedział per >>ty<< –>>bo to dla ciebie może się źle skończyć<<. Numer tego samochodu, który stał na miejscu śmierci Popławskiego był prawdopodobnie warszawski – ale jak go nie pamiętam”.Tę wersję wydarzeń potwierdził również ks. Wysocki. – Nawet kilka tygodni po pogrzebie Piotra zachodzili do mnie jacyś dziwni ludzie, a to z prośbą, abym pomógł przy stojącym nieopodal samochodzie, a to prosili o pożyczenie paliwa, którego raptem zabrakło. W tamtym czasie spałem z duszą na ramieniu.

Ksiądz Aleksander Wysocki

Księdzem Wysockim SB zainteresowała się już w 1972 roku. Dowodzą tego zapisy z dziennika archiwalnego biura ewidencji dawnej Komendy Wojewódzkiej MO w Białymstoku.

Szczególnej inwigilacji poddano go w drugiej połowie lat 70. podczas konfliktu na tle personalnym w parafii prawosławnej na białostockich Dojlidach.

4 lutego 1985 r. również pion „kościelny” Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Hajnówce zakłada mu kwestionariusz ewidencyjny (niższa forma inwigilacji – dop. autora).

W 1988 r. już po otrzymaniu funkcji dziekana dekanatu narewskiego Służba Bezpieczeństwa rejestruje Wysockiego jako tajnego współpracownika o pseudonimie „Mars”. Nie zachowały się jednak materiały dotyczące jego osoby (Co ciekawe „Mars” byłby niezwykle celnym określeniem obecnego proboszcza parafii w Klejnikach. Niezależny w myśleniu, bojowy i odważny, to cechy charakteru Wysockiego, jakie przy spotkaniu od razu rzucają się w oczy. – dop. autora).

Fragment notatki służbowej Jan Cioska z 25 listopada 1985 r., wtedy już pułkownika rezerwy WUSW w Białymstoku: „W dniu 20.11.85 r. przypadkowo spotkał się ze mną ob. N.A., który poinformował, że informacje o zamordowaniu księdza prawosławnego z parafii Narew Popławskiego najprawdopodobniej za granicę do krajów kapitalistycznych przekazywał ks. Wysocki – proboszcz parafii Klejniki, diecezja warszawska. Przypuszczenia powyższe księża prawosławni z terenu woj. białostockiego wysuwają na tej podstawie, gdyż w prasie Kościoła prawosławnego w krajach kapitalistycznych takich jak: USA i Szwecja jest mowa, że ks. Popławski został zamordowany przez osoby do tego powołane. W artykułach tych jest również mowa, że zwłoki ks. Popławskiego siłą zostały zabrane z Białegostoku do Narwi, gdzie odprawione zostało żałobne nabożeństwo, w którym udział wzięło masę wiernych, a następnie zwłoki został przewiezione na cmentarz do B-stoku. W uroczystościach pogrzebowych brał udział biskup prawosławnej diecezji białostocko-gdańskiej Sawa, który również wygłosił homilię (…)”.

Biskup Sawa odmawia

27 września 1985 r. doszło do spotkania ordynariusza diecezji białostocko-gdańskiej bpa Sawy z pułkownikiem Stanisławem Nozderko z MSW. Spotkanie miało na celu „przekonanie go o celowości udzielenia wywiadu prasie białostockiej, w którym opierając się o wyniki sekcji zwłok ks. P. Popławskiego zdementowałby plotki o rzekomym zabójstwie popełnionym na jego osobie”. Biskup Sawa odmawia argumentując m.in., że „jedyną osobą, która powinna zabrać oficjalnie głos w tej sprawie jest metropolita Bazyli jako bezpośredni zwierzchnik ks. Popławskiego”.

„W wyniku przekonywania – pisze dalej oficer SB – ustaliliśmy rozwiązanie kompromisowe polegające na tym, ze zgłosi się do niego dziennikarz i zostawi mu przygotowane pytania na piśmie. Natomiast on udzieli pisemnej odpowiedzi konsultując ją z metropolitą Bazylim, aby nie brać na siebie całkowitej odpowiedzialności za stwierdzenie samobójstwa Popławskiego. Skłoniłem (biskupa – dop. autora) do natychmiastowego porozumienia się z metropolitą w tej sprawie. Metropolita telefonicznie zabronił jakichkolwiek kontaktów z prasą, stwierdzając, że całą sprawę bierze na siebie. Jest po rozmowie z dyr. Merkerem z Urzędu ds. Wyznań i wyda stosowny komunikat odnośnie przyczyn śmierci Popławskiego. W tej sytuacji uzgodniłem z naczelnikiem Wydz. IV WUSW w Białymstoku, iż w poniedziałkowej prasie białostockiej tzn. 30 września, ukaże się artykuł oparty o rozmowę z prof. M. Byrdy nadzorującą sekcję zwłok Popławskiego oraz z prokuratorem prowadzącym dochodzenie w tej sprawie stwierdzający jasno, że przyczyną śmierci Popławskiego wbrew propagandzie zachodniej sugerującej zabójstwo, było jego samobójstwo”.

Rzeczywiście, w poniedziałek 30 września 1985 r. ukazał się taki artykuł. „Przeprowadzone śledztwo wykluczyło jakiekolwiek działania osób trzecich, uznając, że ksiądz popełnił samobójstwo…”, pisał zgodnie z wytycznymi MSW dziennikarz (Jan Borski, „Z dramatu człowieka próbowali zrobić sensację”, „Gazeta Współczesna”).

„Zapoznałem go z ustaleniami śledztwa…”

NOTATKA, TAJNE SPEC. ZNACZENIA, Warszawa, 1985 – 09 – 29, podpisane: płk St. Nozderko (źródło: Spr. Obiektowa „BIZANCJUM”, nr 4862, tom III, IPN 0712/49):

„W dniu 28.09. br. odbyłem spotkanie (z metropolitą Bazylim – dop. autor), w czasie którego zapoznałem go z ustaleniami śledztwa w sprawie śmierci ks. Popławskiego oraz treścią zagranicznych rozgłośni radiowych. Zwróciłem uwagę, iż część rozgłośni powołuje się na informacje >>źródeł oficjalnych kościoła<<. Stwierdził, iż zna treść niektórych audycji radiowych i jest przekonany, że prowadzona przez ośrodki dywersyjne kampania szybko się zakończy >>byle byśmy tylko zachowali spokój<<. Wszyscy duchowni jego zdaniem z przyczyn dogmatycznych są przekonani, iż ksiądz Popławski został zamordowany, dla ogólnego dobra gotowi są świadczyć, iż było to samobójstwo. Przesłanki uzasadniające morderstwo:

– ks. Popławski był przeciwnikiem >>Solidarności<< czemu wielokrotnie i publicznie dawał wyraz. Miał się znaleźć na liście osób przeznaczonych do likwidacji po zdobyciu władzy przez >>Solidarność<<;

– niektóre osoby z Zabłudowa stwierdzają, iż były świadkami przebywania ks. Popławskiego w towarzystwie dwóch mężczyzn w tamtejszym sklepie, z którymi odjechał ich samochodem, pozostawiając swojego Poloneza na parkingu. Jednym z tych mężczyzn miał być mieszkaniec Narwi, który remontował Popławskiemu telewizor;

– w m-cu czerwcu br. krzyże na grobie jego rodziców w Królowym Moście zostały pomalowane czerwoną farbą;

– ks. Popławski miał otrzymywać anonimy pogróżkowe;

– śledztwo nie było prowadzone zbyt dokładnie, np.: znalezioną przy zwłokach torbę bez oględzin poprzez osoby trzecie zwrócono rodzinie; po kilku dniach funkcjonariusze MO zabrali z domu buty denata, na których były plamy krwi oraz >>zdarte noski<<, co świadczyłoby o ciągnięciu zwłok; księża uczestniczący w sekcji >>prywatnie<< stwierdzili jakoby w żołądku ofiary ujawniono piasek (…). W wyniku dyskusji uzgodniłem, iż:

  1. Kierownictwo metropolii w dniu 30.09. br. po uzgodnieniu z dyr. Merkerem z Urzędu ds. Wyznań przekaże rzecznikowi prasowemu rządu tekst oświadczenia księży biorących udział w sekcji zwłok bez końcowego akapitu. Minister Urban dokument ten wykorzysta w czasie najbliższej konferencji prasowej z dziennikarzami zagranicznymi.
  2. Po otrzymaniu z prokuratury postanowienia o umorzeniu śledztwa oraz protokołu sekcji zwłok, metropolita lub synod biskupów wyda oświadczenie dla PAP.
  3. Dla uniknięcia w przyszłości możliwości wykorzystywania jakichkolwiek zdarzeń przez zagraniczne agencje prasowe, kierownictwo metropolii wyda zakaz swoim pracownikom udzielania wywiadów. Ponadto stwierdził (metropolita Bazyli – dop. autor), iż w Narwi panuje atmosfera zastraszenia. Na pięciu księży, którym proponowano objęcie tej posady nikt zgody nie wyraził. Proboszczem ma zostać ks. Andrzej Jakimiuk z Łodzi. Uzgodniłem, iż przygotowany tekst komunikatu dla PAP (o ile on będzie jeszcze konieczny) przed wysłaniem skonsultuje ze mną”.
Grób o. Piotra Popławskiego na cmentarzu prawosławnym przy ul. Wysockiego w Białymstoku Fot. Arkadiusz Panasiuk
Grób o. Piotra Popławskiego na cmentarzu prawosławnym przy ul. Wysockiego w Białymstoku
Fot. Arkadiusz Panasiuk

Prokuratura do prokuratury

27 września 1985 r. Wojciech Milewski, zastępca prokuratury wojewódzkiej w Białymstoku do Prokuratury Generalnej: „Oględziny zewnętrzne i sekcja zwłok przeprowadzone w zakładzie medycyny sądowej akademii medycznej w Białymstoku z udziałem przedstawicieli kurii prawosławnej w Białymstoku i pełnomocnika kurii adw. m. zdasiuka wykazały bruzdę wisielczą, złamanie ruszka lewego chrząstki tarczowej z drobnym podbiegnięciem krwawym w otoczeniu, dość liczne i smugowe oraz płaszczyznowe otarcia naskórka w okolicy skroniowej prawej, na szyi, kończynach górnych oraz małych rozmiarów podbiegnięcia krwawe na obu podudziach i drobne wybroczyny krwawe w okolicach fałdu pachowego tylnego i ramienia (…). Z opinii wynika, że drobne obrażenia w postaci otarć na skórze i podbiegnięć nie miały związku z zejściem śmiertelnym i mogły powstać podczas przechodzenia przez zarośla (…)”.

 

15 kwietnia 1986 r. Zbigniew Kałuża, prokurator Departamentu Postępowania Karnego Prokuratury Generalnej w Warszawie do Prokuratura Wojewódzkiego w Białymstoku, Marka Łochowskiego: „W śledztwie stwierdzono istotne braki…”.

 

8 października 1986 r. Prokuratura Wojewódzka w Białymstoku do Departamentu Postępowania Karnego Prokuratury Generalnej w Warszawie: „(…) Nawiązując do skargi Mikołaja Snarskiego – jeśli faktycznie rozporek w spodniach denata był zapinany na zamek błyskawiczny – to wówczas w protokole oględzin napisano >>guziki rozporka zapięte<<(…). Biegły z Zakładu Medycyny Sądowej w protokole sekcji zwłok stwierdza między innymi >>rozpoczynający się pośmiertny rozkład zwłok w postaci szarozielonkawego podbiegnięcia powłok brzucha i otrzewnej<<. W tej sytuacji niezrozumiałe jest pytanie postawione przez M. Snarskiego w skardze >>czyżby bił siebie specjalistycznie po wątrobie<<. Mikołaj Snarski ma rację czyniąc zarzut, że w aktach sprawy w protokole oględzin określono kabel, na którym powiesił się Piotr Popławski jako dwużyłowy natomiast w maju 1986 przekazano do poszukiwania śladów linii papilarnych kabel trzyżyłowy. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że funkcjonariusz MO dokonujący oględzin błędnie określił tę cechę kabla. Na uwagę jednak zasługuje fakt, że żona zmarłego – Irena Popławska po okazaniu jej w dniu 18 maja 1986 r. zabezpieczonego kabla oświadczyła, że w samochodzie męża nigdy nie widziała ani okazywanego jej kabla, ani podobnego do niego, a w toku śledztwa nie zdołano ustalić, skąd mógłby pochodzić kabel użyty do zrobienia pętli wisielczej. (…) Podpisano: p.o. Naczelnika Wydziału Postępowania Karnego mgr St. Jaworska Prokurator Prokuratury Wojewódzkiej”.

 

12 września 1989 r. Prokuratura Wojewódzka do Prokuratury Generalnej w Warszawie, Dyrektor Departamentu Postępowania Karnego: (…) Notatka z przeglądu akt Prokuratury Rejonowej w Białymstoku w sprawie nr 2 Ds 912/85 dot. śmierci Piotra Popławskiego – proboszcza Parafii Prawosławnej w Narwi. (…) W oparciu o przeprowadzoną sekcję zwłok ustalono, że przyczyną śmierci Piotra Popławskiego było ostre niedokrwienie ośrodkowego układu nerwowego i ważnych dla życia ośrodków w nim znajdujących się z powodu odcięcia dopływu krwi do mózgu przez uciśnięcie naczyń dogłownych przez pętlę wisielczą. Na zażyciowe powieszenie się wskazywało podbiegnięcie krwawe w otoczeniu złamania chrząstki tarczowej stanowiące odczyn zażyciowy. Badanie krwi denata wykazywało, iż w chwili zgonu był on pod działaniem alkoholu. Na ciele zmarłego brak było śladów wskazujących na to, że do śmierci Piotra Popławskiego mogły przyczynić się inne osoby. Również w miejscu znalezienia zwłok nie było śladów świadczących o oporze, jaki mógł stawiać Popławski w przypadku gdyby inne osoby chciały go powiesić. Biegli z Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku uznali, że zgon P. Popławskiego mógł nastąpić w dniu 15 czerwca 1985 r. W toku śledztwa nie zdołano ustalić, co było przyczyną samobójstwa Piotra Popławskiego. Stosunki rodzinne były poprawne. Popławski nie miał żadnych konfliktów w miejscu zamieszkania. Z zeznań Ireny Popławskiej – żony zmarłego wynikało, że w latach poprzednich między mężem a Radą Parafialną istniał spór i że ten fakt mógł mieć związek ze śmiercią jej męża. Te przypuszczenia nie zostały potwierdzone. Dnia 25 września 1985 r. śledztwo w sprawie Piotra Popławskiego zostało umorzone wobec nie popełnienia przestępstwa. Na to postanowienie złożyła zażalenie Irena Popławska. Zażalenie powyższe nie zostało uwzględnione. Z materiałów śledztwa nie wynika, by zmarły prowadził działalność o charakterze politycznym. Śledztwo było nadzorowane przez Prokuraturę Generalną /DP I Dsn 30/86/BI/. Podpisano: Prokurator Prokuratury Wojewódzkiej dr Alicja Marczuk”.

Arkadiusz Panasiuk

Календарыюм

Гадоў таму

  • ў сьнежні

    1160 – 862 год. Першыя летапісныя зьвесткі пра Смаленск як адзін з гарадоў крывічоў, продкаў беларусаў. 785 – 1237 год. Разгром войскамі князя Данілы Раманавіча крыжацкіх рыцараў пад Драгічынам на Бугу. 660 – У 1362 годзе войскі Старабеларускай Дзяржавы (Вялікага …ЧЫТАЦЬ ДАЛЕЙ / CZYTAJ DALEJ

Новы нумар / Novy numer

Папярэднія нумары

Copyright © 2022 Czasopis