Z pokorą wobec przyrody (7-8/2014)

Z Mirosławem Stepaniukiem, dyrektorem Białowieskiego Parku Narodowego rozm. J. Korbel

 

Janusz Korbel: Co skłoniło dr. Mirosława Stepniuka, zakochanego w regionie, jego kulturze, architekturze, języku do podjęcia decyzji o przystąpienie do konkursu na dyrektora Białowieskiego Parku Narodowego, będącego solą w oku niektórych lokalnych środowisk?

Mirosław Stepaniuk: Kiedy wyjeżdżałem stąd trzydzieści dwa lata temu, nie potrafiłem docenić tego, co tutaj jest. Jednak później, kiedy proponowano mi zostanie na uczelni w Lublinie czy w Warszawie zrozumiałem, że nie tam jest moje miejsce. Po studiach wróciłem więc do siebie, nie bez powodu. Chciałem pracować „u siebie”, dla swojej „małej ojczyzny” i ludzi wśród których wyrosłem. Podczas studiów, ale także w trakcie pracy w Ośrodku Badań Naukowych, czy też na Politechnice Białostockiej zdobyłem wiedzę, którą mogłem i chciałem wykorzystać. Zobaczyłem też, że do Puszczy Białowieskiej „ściągają” ludzie z całego świata. Zafascynowani, zauroczeni odnajdują tu swoje miejsce na Ziemi. Skoro tak – to dlaczego my mamy stąd uciekać? Dlaczego porzucamy swoją małą ojczyznę? Zaraz po studiach myślałem sobie, jaka świetna praca mogłaby być w parku narodowym! – ale sądziłem, że nie jest to jednak możliwe. Pewnie się myliłem, ale cóż wtedy nie podjąłem takiego wyzwania. I choć jeszcze niedawno wydawało mi się, że tym bardziej nieosiągalne jest zostanie dyrektorem Białowieskiego Parku Narodowego, to jednak zdecydowałem się przystąpić do konkursu. Fakt, że nie bardzo wierzyłem w wygraną, stąd też moja decyzja zapadła dopiero przy drugim naborze. Prawdę mówiąc nie wierzyłem, że ktoś bez poparcia politycznego, nie związany z żadną grupą interesów, może taki konkurs wygrać. Byłem bardzo mile zaskoczony. Jestem przekonany, że zarówno Komisja jak i Pan Minister docenili nie tylko moją wiedzę, ale też moje zawodowe doświadczenie i znajomość regionu Puszczy Białowieskiej, jego specyfiki i potrzeb.

 

Puszcza Białowieska, fot. J. Korbel
Puszcza Białowieska, fot. J. Korbel

 

No właśnie, czego oczekuje, jakie są zagrożenia, na co trzeba zwrócić uwagę?

– Wydaje mi się, iż pewnym zagrożeniem, ale także barierą w rozwoju naszego regionu jest specyficzna hermetyczność, skłonność do zamykania się w swoistym getcie. Nie potrafimy się otworzyć zarówno na innych jak i na zmianę sposobu myślenia o sobie i swoim otoczeniu. Mamy tu przecież niepodważalne wartości, doceniane w skali międzynarodowej, a my dalej stoimy w miejscu twierdząc uparcie, że to nasze przekleństwo, a nie atut. Przede wszystkim musimy przewartościować nasze poglądy, obudzić świadomość wartości jakie posiadamy i budować na nich wizję naszego rozwoju.

 

Czy trzeba wyjechać, żeby to zobaczyć?

– Jestem przekonany, że wyjazd daje bardzo dużo. Możemy zobaczyć, że w wielu innych miejscach, wcale nie ciekawszych i nie cenniejszych żyją tacy sami ludzie, mają podobne problemy, a mimo to podejmują wyzwania i co ważniejsze udaje im się osiągać sukcesy. Przede wszystkim chodzi o otwarcie się i pozytywne patrzenie na możliwości jakie się pojawiają w otoczeniu. Nasza społeczność ma skłonność do bardzo negatywnego postrzegania i oceny pewnych wyrwanych z kontekstu zdarzeń, faktów i okoliczności. To negatywne nastawienie powoduje zamykanie się na ludzi z zewnątrz, ale też na wiele możliwości, na nowe myśli i idee. Oczywiście, przyczyną tego są różne negatywne doświadczenia, ale przecież różne regiony i kraje miały też negatywne doświadczenia.

Wydaje się czasami, że ciągle stoimy w miejscu, obracamy się wokół tych samych problemów, powtarzamy ciągle te same stereotypy i mity, jednak nie próbujemy ich obalić.

Taka instytucja jak parku narodowym, do którego zjeżdża mnóstwo ludzi z całego kraju i świata to świetne miejsce, żeby propagować ideę otwartości a zarazem wychodzić do społeczeństwa i namawiać je, żeby odważyło się tych stereotypów pozbyć. Właśnie to staram się robić – namawiam ludzi, żeby wyszli poza schemat i nie bali się budować swojej przyszłości w oparciu o pozytywne wartości. Niestety, dzięki trwaniu w schematach niektórym udaje się utrzymywać na tzw. powierzchni dzięki psychozie strachu, niepewności i zagrożenia. Nauczyliśmy się wygrywać, choć jest to często zwycięstwo pyrrusowe, krytykując i negując wszystko i wszystkich. Trwają więc takie negatywne igrzyska od lat. Wygrywają na tym nieliczni, cierpi większość. Nie chcę tego robić.

 

A jak byś to odniósł do naszego obszaru, mniejszości etnicznych?

– Często mówimy, że jesteśmy dyskryminowani, ale tak naprawdę najbardziej dyskryminujemy sami siebie, poprzez zamykanie się i sprowadzanie wszystkiego do lokalnej perspektywy i lokalnych problemów. W ten sposób sami siebie dyskryminujemy, wyłączając się z szerszego kontekstu. Lubimy mówić, że ktoś chce nas wykorzystać. Tymczasem głównie powinniśmy szukać rozwiązań w swoim środowisku. Na przykład martwi nas, że ludzie stąd uciekają, szczególnie młodzi. Nie jest to jednak efekt tylko jakiejś polityki zewnętrznej czy panującej koniunktury ekonomicznej, to także efekt naszego nastawienia. Jeżeli jako rodzice mówimy swoim dzieciom: po co macie tutaj siedzieć, tutaj nie ma pracy, nie ma perspektyw, nie ma rozwoju, to trudno to nazwać zachętą do podejmowania wyzwań, do kreowania nowych inicjatyw i niestandardowych pomysłów. Czasami rzeczywiście jest trudno, ale trudno jest też w bardzo wielu innych miejscach. My tego nie widzimy tylko mówimy, że u nas jest tragicznie, bo wieś się wyludnia, młodzież ucieka, zakłady upadają itp. A gdyby tak spojrzeć z perspektywy rodzica i zadać sobie pytanie: Co ja zrobiłem, żeby zatrzymać tutaj dzieci, żeby im pomóc? To my sami budujemy podstawy ich i swojej przyszłości. Co ja zrobiłem dla podtrzymania naszej tożsamości kulturowej, językowej czy narodowej? My się ciągle jeszcze wstydzimy tej inności, a przecież to ona może stanowić element naszej rozpoznawalności i bardzo ważny atut naszego rozwoju. Bardzo niedobre jest też to, że często o budowaniu naszej świadomości narodowej, historycznej czy też językowej decyduje partykularny interes garstki działaczy, którzy od kilkudziesięciu lat uparcie bronią utrwalonych stereotypów nie mających nic wspólnego z rzeczywistą historią osadnictwa w regionie Puszczy Białowieskiej, historią jego kultury i języka. Osobiście jestem świadom jak wielką wartość ma nasze kilkusetletnie dziedzictwo kulturowe, jakim bogactwem jest Puszcza Białowieska, ale przypuszczam, że wielu z nas nie chce sobie tego dopuścić do świadomości.

 

 

No właśnie, gorącą kwestią w Puszczy Białowieskiej jest kornik drukarz. Poseł PiS złożył interpelację w Sejmie: „– To, co zobaczyłem, przeraża. Otóż od jesieni ubiegłego roku zamarciu uległo kolejne kilkaset tysięcy drzew i według miejscowej administracji leśnej, deprecjacji ulega obecnie 3 mln m sześc. drewna, w tym drewna o wysokiej jakości, o wartości ok. 600 mln zł. (..) Tylko w ostatnich miesiącach w Puszczy Białowieskiej obumarło kolejne kilkaset tysięcy drzew. Kto za tym stoi? Deprecjacja puszczy ma związek z decyzjami rządu PO – PSL, który nie zważając na opinie naukowców i leśników, zablokował możliwość pozyskiwania odpowiedniej ilości drewna z jej terenu. To skutkowało ekspansją kornika drukarza, nadmiernym starzeniem się drzewostanu, a w efekcie zamieraniem drzew. Problem dotyka nadleśnictw Białowieża, Hajnówka i Browsk”. A tymczasem znany badacz tego gatunku, profesor pracujący od lat w Instytucie Badawczym Leśnictwa w Białowieży pisze w opracowaniu naukowym jednoznacznie: „Puszcza nie ginie za sprawą korników, jak twierdzą niektórzy. Ostatnia gradacja, jak i poprzednie, likwidowała tylko nienaturalny stan, spowodowany bezpośrednią i pośrednią ingerencją człowieka. Ani świerk jako gatunek, ani tym bardziej Puszcza Białowieska nie są zagrożone z powodu kornika drukarza. Świerk to tylko jeden z wielkiej liczby gatunków, które tutaj występują”. Kto ma rację? Jak to widzi Dyrektor Białowieskiego Parku Narodowego, parku, który domagający się wycinania Puszczy nazwali na transparencie „zgniłym”?

– Boli to, że cokolwiek ludzie postrzegają negatywnie – skupia się na Parku. Nawet jeśli mowa o sprawach, które z Parkiem nie mają nic wspólnego. Jest to więc zwyczajna nieprawda. Mówienie nieprawdy często jest tutaj polityką. Ja sam staram się być daleko od polityki, chociaż rozumiem, że wszystko w jakimś sensie polityką jest. Odcinam się od wyrażania opinii w imieniu jakichś grup czy partii, swoje zdanie staram się budować na wiedzy a nie na obiegowych przypuszczeniach. Nie będę się wypowiadał na temat gospodarki leśnej czy biologii kornika, bo nie jestem specjalistą z tego zakresu. Oczywiście, posiadam wiedzę o procesach przyrodniczych zachodzących w ekosystemach leśnych, a pracując w Parku musiałem też zgłębić wiedzę na temat kornika drukarza, żeby wyrobić sobie na ten temat właściwy pogląd. Mogę z całą pewnością stwierdzić, że w Białowieskim Parku Narodowym proces zamierania świerków i udział w tym kornika drukarza jest jak najbardziej procesem naturalnym i żadna zagłada Parkowi i Puszczy nie grozi. Według mnie mamy zbyt mało pokory wobec zjawisk i procesów przyrodniczych. Uważam, że szafowanie słowami, że jeden gatunek decyduje o tym jak będzie wyglądał las jest ogromnym nadużyciem. Zadaniem Parku jest przede wszystkim ochrona ciągłości procesów oraz obserwacja zachodzących zmian. Nie oceniamy, które z tych zmian są lepsze, które gorsze. Na leśny ekosystem Puszczy Białowieskiej wpływają różne czynniki, czasami też czynniki antropogeniczne, bo na przykład zmiana stosunków wodnych może być spowodowana zarówno przez człowieka (melioracja, regulacja rzek), jak też zmiany klimatu. Jest naturalnym, że przyroda na to reaguje, że niektóre gatunki wypadają, ustępują miejsca innym. Dobrym przykładem reakcji na zmiany w środowisku jest właśnie świerk, gatunek typowo borealny, reagujący bardzo wyraźnie na zmiany średniej temperatury powietrza. W ciągu ostatnich kilku tysięcy lat były okresy (cieplejsze) kiedy jego zasięg przesuwał się daleko na północ od Puszczy Białowieskiej. Panowały wtedy wyłącznie lasy liściaste. Według naszych obserwacji i wiedzy gradacje kornika pojawiają się w przyrodzie cyklicznie, a różne czynniki mają dodatkowo na to wpływ. Świerki, które wypadają z ekosystemu to nie efekt samej gradacji kornika, to złożony proces zmian w którym kornik jest jedynie jego ostatnim ogniwem. Ale to nie znaczy, że Puszcza umiera, że traci swój walor. W ochronie przyrody nie oceniamy lasu jako zbioru dobrych i złych drzew, cennych i bezwartościowych. Tutaj wszystkie gatunki mają wartość równorzędną. Drzewa, które pojawiają się w miejscach obumarcia świerka są wynikiem naturalnej ewolucji. Krajobraz leśny możemy oczywiście oceniać jako brzydki i ładny, przyjazny lub nieprzystępny, ale jest to wyłącznie subiektywne odczucie. My w parku narodowym tak nie myślimy. Co więcej, proces zamierania świerka w BPN, gdzie las jest naturalny, jest prawie niezauważalny. Tam gdzie się nie wycina, „nie walczy” z kornikiem, ten proces następuje powoli. Drzewa obumarłe 10 i więcej lat temu ciągle stoją i nie są żadnym zagrożeniem dla ekosystemu. Twierdzenie, że jedynym sposobem na utrzymanie „zdrowego” ekosystemu leśnego jest ciągła ingerencja i poprawianie jest co najmniej zarozumialstwem. Pokazuje brak respektu wobec przyrody i tysięcy lat jej ewolucji. Szczególnie w stosunku do obszarów chronionych powinniśmy zrewidować swoje poglądy. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć co się może wydarzyć w przyszłości. Jeżeli wszędzie będziemy ingerowali nie będzie możliwości odtworzenia pewnych siedlisk, bo je zniszczymy lub przekształcimy. To jest ważne w skali całej puszczy. Myślę, że w obszarach drzewostanów ponadstuletnich, rezerwatach, strefach ochronnych, użytkach ekologicznych – wszędzie tam moglibyśmy zaniechać jakichkolwiek działań. Czasami słyszę opinie, że w BPN źle się dzieje, bo na podstawie badań tam prowadzonych wynika, że te lub inne gatunki się nie odnawiają. Ale czy koniecznie mają się odnawiać właśnie takie gatunki, które z jakichś powodów faworyzujemy? Wydaje mi się, że ciągle bardzo niewiele wiemy o przyczynach i kierunkach w jakich ewoluują różne ekosystemy, w tym też leśne, reagując na zmiany klimatu i inne uwarunkowania. A nam się wydaje, że na podstawie kilku-, kilkunastu- a najwyżej kilkudziesięcioletnich badań możemy wydać opinię: „tak, to jest na pewno taka przyczyna”. Mówimy o potrzebie ochrony różnorodności biologicznej i za chwilę dodajemy, że jedynym na to sposobem jest ciągła ingerencja człowieka. Zapominamy równocześnie, że największą różnorodnością charakteryzują się ekosystemy najmniej przekształcone. Potrzeba więcej pokory wobec przyrody. A z drugiej strony można zadać pytanie: Czy nas na to stać? Ile jesteśmy w stanie chronić czynnie? Oczywiście, potrzeba czasami ochrony czynnej, ale to nie dzięki niej zachowały się wszystkie najcenniejsze ekosystemy. Czynna ochrona wiąże się z jakimś użytkowaniem, ale jeśli chcemy chronić naturalność to powinniśmy zaprzestać ingerencji.

 

Puszcza Białowieska, fot. J. Korbel
Puszcza Białowieska, fot. J. Korbel

 

Wróćmy do spraw społecznych, co by należało zrobić, żeby młodzi ludzie tu zostawali?

– To nie tyle trudne pytanie, co bardzo złożony i długotrwały proces zmian, jakie musimy wprowadzić zarówno w naszej mentalności jak i w sferze organizacyjnej. Sam mam dwudziestotrzyletnią córkę, która za rok kończy studia w Warszawie i zapewne tak jak jej wiele koleżanek w tej Warszawie by została. Tak się jednak nie stanie. Ku mojemu zadowoleniu oznajmiła, że wraca do „siebie”. Decyduje się założyć i rozwijać firmę właśnie w regionie Puszczy Białowieskiej.  Nie stało się to oczywiście bez przyczyny. My, rodzice mamy na to bardzo duży wpływ. Wiem, że można w naszym regionie zostać, pracować i wiele osiągnąć. Jest to takie samo miejsce do pracy i życia jak gdzie indziej, a jeżeli zrozumiemy wyjątkowość naszego obszaru możemy osiągnąć znacznie więcej. Każdy kto wyjechał za granicę wie jak jest trudno, kiedy jest się odciętym od ojczyzny, rodziny, znajomych. Jednak na obczyźnie potrafimy przez lata harować i nie narzekamy, że jest ciężko. A u nas nie, u nas niechętnie myślimy o tym, że aby osiągnąć sukces potrzeba czasu oraz ciężkiej pracy. Taki przekaz bardzo często idzie do młodych ludzi od nas rodziców, nauczycieli, znajomych. Ileż to razy słyszałem od swoich kolegów, którzy w stosunku do swoich dzieci nawet nie próbowali innej retoryki. I rzeczywiście mamy z tym chyba problem. Tymczasem powinniśmy uczyć młodzież szacunku do pracy u i budowania swojej stabilności własnym wysiłkiem. Zamiast uciekać od problemów lepiej uczyć współpracy, tworzenia i podtrzymywania partnerstwa. Ciągle tego nie potrafimy. Jestem podłamany tym, że w naszym regionie nie potrafimy zbudować najmniejszego choćby partnerstwa. Liczę na to, że ludzie młodzi zaczną tutaj budować współpracę. Żyjemy w czasach zmian, zmienia się dostęp do informacji, komunikacja – to są nieznane wcześniej narzędzia i one dają szansę młodemu pokoleniu.

 

A co z gospodarką na tym terenie?

– Powinna być oparta o usługi środowiskowe. Na razie prawie jej nie ma! Wymaga specjalistycznej wiedzy, więc młodzi muszą najpierw wyjść na zewnątrz, zobaczyć jak to się robi, nauczyć się i jeśli tu wrócą będą mogli naprawdę wiele zdziałać. Marzę o tym, żeby powstało tutaj swoiste centrum wsparcia dla takich właśnie ludzi, służące pomocą merytoryczną ale i psychologiczną. Bo problem nie jest głównie w pieniądzach a w dobrych programach.

 

Jeśli dobrze zrozumiałem, ta wizja odnosi się do parku narodowego, jako właśnie „centrum wsparcia”?

– Oczywiście! Ale nie na zasadzie jakiejś hierarchii, że park jest ponad. Park z nikim i z niczym nie konkuruje. Mógłby funkcjonować nawet tylko jako określony obszar pozostawiony wyłącznie przyrodzie. Skoro to jest jednak taka wartość, to wszyscy powinniśmy z niej zyskać. W funkcjach parku jest udostępnianie go dla ludzi. Można to robić tak, żeby ludzie czerpali wzory z przyrody, uczyli się jak funkcjonuje system. Nie będziemy potrafili dobrze żyć i czerpać z zasobów, jeśli nie będziemy wiedzieli na czym to polega, jak działa, i oczywiście jeżeli zabraknie szacunku do przyrody. Mamy tu przyrodnicze i kulturowe zasoby, w oparciu o które można rozwijać wiele przyjaznych środowisku miejsc pracy. Oczywiście, nie można budować przyszłości na wycinaniu puszczy, ale alternatyw, które nie szkodzą przyrodzie jest bardzo wiele. Wyciąć, żeby mieć surowiec to bardzo krótkowzroczne myślenie. Potrzebujemy zarówno strategii jak i innowacyjności, ale przede wszystkim trzeba budować u młodych ludzi poczucie możliwości.

Przyjeżdżają tutaj setki tysięcy turystów. Poza przyrodą spotykają się głównie z folklorem, nie zawsze autentycznym. Co można z tym zrobić?

Można zrobić dużo, tylko podobnie jak z przyrodą mamy tu pewien opór materii. Czasami jest to zwykły koniunkturalizm, czasami bardzo osobiste, ludzkie uwarunkowania nie pozwalające wyjść poza pewne schematy. Powiem konkretnie: Chodzi o naszą tożsamość. Nie można jej budować na nieprawdziwych przesłankach. Jeśli przywiezie się stroje i piosenki z Mińska czy Witebska sugerując: śpiewajcie, to wasze! To takie działania zabijają naszą autentyczność, zniechęcają młodzież i utrwalają sztuczność całej sytuacji. Ale mamy też przykłady pozytywne, inspirowane tradycją i folklorem. Takim dobrym przykładem jest zespół Czeremszyna, jak też kilka innych grup śpiewaczych i obrzędowych.

 

Komentarze

  1. My partner and I stumbled over here different website and thought I might check things out. I like what I see so i am just following you. Look forward to exploring your web page for a second time.

  2. An intriguing discussion is definitely worth comment.
    I believe that you ought to publish more about this subject, it may not be
    a taboo matter but usually people do not talk about such issues.

    To the next! Best wishes!!

  3. See, aas you raise your testosterone levels through means of
    injectable testosterone therapy or any other testosterone improvement plan that actually
    works, the ordinary signals frdom your brain to your testicles to
    produce testosterone (your luteinizing hormone LH) stop.

  4. Should you decide to start testosterone therapy, there
    aree some tests you should have peerformed regularly.

  5. Quality articles or reviews is the crucial to
    attract the visitors to visit the site, that’s what this web site is providing.

  6. Hello! This is kind of off topic but I need some help from an established blog.
    Is it very hard to set up your own blog? I’m not very techincal but I can figure things out pretty
    fast. I’m thinking about setting up my own but I’m not sure where to start.

    Do you have any tips or suggestions? Cheers

  7. Simply want to say your article is as amazing. The clearness on your put up is simply great and i can suppose
    you are knowledgeable on this subject. Fine with your permission let me to clutch your feed to keep updated with forthcoming post.
    Thank you 1,000,000 and please keep up the enjoyable work.

  8. Although it is advisable to seek medical advice if one has one of the above conditions, considered altogether, Garcinia Cambogia’s HTC extract is comparatively safe to use.

  9. Somebody necessarily help to make critically articles I’d state.
    This is the first time I frequented your web page and thus far?
    I amazed with the analysis you made to make this actual post amazing.
    Excellent activity!

  10. Way cool! Some extremely valid points! I appreciate you penning this post plus
    the rest of the website is very good.

  11. Hello There. I found your blog using msn. This
    is an extremely well written article. I will be sure to
    bookmark it and return to read more of your useful info.
    Thanks for the post. I’ll definitely return.

  12. I do not even know how I ended up here, but I thought
    this post was great. I do not know who you are but certainly you’re going to a famous blogger if you are not already
    😉 Cheers!

  13. Hi there, all the time i used to check website posts here in the early hours in the morning,
    for the reason that i love to find out more and more.

  14. Wonderful blog! I found it while surfing around on Yahoo News.
    Do you have any tips on how to get listed in Yahoo News? I’ve
    been trying for a while but I never seem to get there!
    Many thanks

  15. I like the valuable info you provide in your articles.
    I will bookmark your blog and check again here regularly.
    I’m quite certain I will learn lots of new stuff right here!
    Best of luck for the next!

  16. Hi there just wanted to give you a quick heads up and let you
    know a few of the images aren’t loading properly. I’m not
    sure why but I think its a linking issue.
    I’ve tried it in two different internet browsers and both show the same results.

  17. Usually I don’t learn article on blogs, but I would like to say that this write-up very forced me to take a look at
    and do it! Your writing style has been surprised me. Thanks,
    quite great post.

  18. I like the valuable information you provide in your articles.
    I will bookmark your blog and check again here regularly.
    I am quite sure I will learn a lot of new stuff right here!
    Best of luck for the next!

  19. I all the time used to study paragraph in news papers
    but now as I am a user of internet so from now I am using net for posts,
    thanks to web.

  20. Hello there! This is kind of off topic but I need some help from an established blog.
    Is it tough to set up your own blog? I’m not very techincal but I can figure things out
    pretty fast. I’m thinking about creating my own but I’m not sure where to start.
    Do you have any points or suggestions? Cheers

  21. Greate post. Keep posting such kind of info on your blog.
    Im really impressed by it.
    Hello there, You’ve performed a fantastic job.
    I will certainly digg it and for my part recommend to my friends.

    I’m confident they’ll be benefited from this website.

  22. Hmm is anyone else having problems with the pictures
    on this blog loading? I’m trying to figure out if its a problem on my end or if it’s the blog.
    Any responses would be greatly appreciated.

  23. You really make it seem so easy with your presentation but I
    find this matter to be actually something that I think I would never understand.

    It seems too complicated and extremely broad for me. I am
    looking forward for your next post, I will try to get the hang of it!