Tekst ten to studium z geografii historycznej Europy Środkowo-Wschodniej, w jej fragmencie, obejmującym obszar górnej i środkowej części dorzecza Bugu, stanowiący obecnie pogranicze polsko-ukraińskie i polsko-białoruskie. Jeszcze w XIII wieku istniało tu księstwo włodzimierskie, scalające cały ten nadbużański region i wraz z księstwem halickim w dorzeczu Dniestru i ziemią przemyską w dorzeczu Sanu zaliczane do historycznej Rusi Czerwonej. W XIV wieku rywalizacja między Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim o posiadanie Rusi Czerwonej doprowadziła do trwałego podziału tego nadbużańskiego regionu na części, wcielane do obu tych państw, rychło powiązanych polsko-litewską unią personalną (1385) a w dwa wieki później scalonych Unią Lubelską (1569) w jeden organizm państwowy Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Powstało wówczas największe państwo Europy (skoro zarówno Turcję, jak Moskwę — późniejszą Rosję — uznaje się za państwa nie europejskie ale eurazjatyckie); państwo o rozmiarach subkontynentu, w geografii regionalnej nazywanego Europą Środkowo-Wschodnią. Rzeczpospolita Obojga Narodów i Europa Środkowo-Wschodnia to w praktyce synonimy. Nazwą swą ta dawna Rzeczpospolita wprowadzała w błąd, gdyż termin „naród” w niej zawarty, oznaczał wówczas tyle co „państwo”. Będąc trwałym związkiem dwóch państw — Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego — stanowiła zarazem wieloetniczną bałto-słowiańską wspólnotę kulturową, złączoną wspólną historią. Tradycje tej wspólnoty łączą pięć państw narodowych jakie w XX wieku wyłoniły się z obszaru Rzeczpospolitej Obojga Narodów: Polski, Ukrainy, Białorusi, Litwy i Łotwy. Rzeczpospolita Obojga Narodów była państwem samorządnym. Jej podział na województwa wyłaniał się drogą ewolucyjną z przekształceń jednostek terytorialnych wcześniej tam istniejących. Województwa te w większości były prawdziwymi regionami historycznymi Europy. Państwo kwitło siłą tych samorządnych regionów. W tej sytuacji szczególnie dotkliwym w skutkach był wyjątek od tej reguły nad Bugiem, w samym środku Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Tam gdzie w wiekach średnich graniczyły ze sobą księstwa Rusi Kijowskiej z księstwami piastowskimi Polski, a później Królestwo Polskie z Wielkim Księstwem Litewskim, pozostała próżnia po rozczłonkowanym i w następstwie zapomnianym księstwie włodzimierskim. Znikł region, predestynowany do funkcji zwornika poszczególnych części Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Jej organizm państwowy był w rezultacie jak ów „Człowiek Z Wydartym Sercem”, ze słynnej rzeźby Henry Moore’a, tworzonej z myślą o podarowaniu jej zniszczonej podczas drugiej wojny światowej Warszawie.
Droga Europy Środkowo-Wschodniej ku jej tożsamości cywilizacyjnej
Najpierw na uzyskanie tożsamości cywilizacyjnej, następnie na integrację, a w końcu na utratę niepodległości przez Europę Środkowo-Wschodnią — ową „Młodszą Europę”1, która z sekularnym opóźnieniem dołączała do cywilizacji europejskiej — przemożny wpływ miały czynniki zewnętrzne, generujące tutejsze przemiany. Faza uzyskiwania przez poszczególne części tego obszaru jego tożsamości cywilizacyjnej postępowała przez pięć stuleci wieków IX-XIII. Równie długo, w wiekach XIV-XVIII, trwały dzieje Europy Środkowo-Wschodniej jako zintegrowanej wspólnoty, końcowy swój kształt przyjmującej jako Rzeczpospolita Obojga Narodów. Rozbiory tej Rzeczpospolitej u schyłku XVIII wieku — a nie „rozbiory Polski”, jak wydarzenie to zwykło się nazywać w historiografii polskiej — były katastrofą dziejową nie tylko w skali lokalnej, ale w ogólnoeuropejskiej. Od tego, czy współcześnie, w procesie integrowania się całej Europy, uda się doświadczenia i tradycje wspólnoty kulturowej i dziejowej Rzeczpospolitej Obojga Narodów ożywić i spożytkować, zależy przyszłość integracyjna całej „ściany wschodniej” Unii Europejskiej.
Koronacja Karola Wielkiego na cesarza Świętego Imperium Rzymskiego była brzemienna w następstwa. W roku 800, po 324 latach przerwy, odrodziło się na zachodzie Europy cesarstwo święte, dla odróżnienia od dawnego nieświętego, bo dziedziczonego po pogańskim Rzymie. Na wschodzie Europy podobnej przerwy nie było: tam w Bizancjum nieprzerwanie istniało cesarstwo wschodniorzymskie. Cesarstwo Karolingów miało żywot krótkotrwały, przestało istnieć jeszcze w IX wieku, lecz wywołało procesy państwotwórcze u Słowian, osiadłych pomiędzy Bałtykiem i Adriatykiem od granic cesarstwa Karolingów ku wschodowi. Tak jak kiedyś imię Cezara stało się tytułem władców i kolejne imperia chciały być rządzone przez własnych cezarów, tak u Słowian imię Karola Wielkiego stało się tytułem najwyższego władcy: czeskiego krala, polskiego króla, ruskiego korola. Ale tytuł taki wymagał od jego posiadacza uznania jego pozycji w chrześcijańskim świecie poprzez chrystianizację swego państwa.
Sprawa chrystianizacji Europy Środkowo-Wschodniej stała się naglącą po tym kiedy w 962 roku tuż za zachodnią granicą (Wielko-)Polski, rządzonej przez Mieszka I, powstała wznowiona, tym razem trwała na ponad osiem stuleci, instytucja Świętego Imperium Rzymskiego. Mieszko zareagował błyskawicznie: w trzy lata później poślubił chrześcijańską księżniczkę czeską a w kolejnym został ochrzczony, deklarując przystąpienie swego państwa do chrześcijaństwa w zachodnim obrządku rzymsko-katolickim. 22 lata później taką samą decyzję chrystianizacji Rusi podjął Włodzimierz Wielki. On wybrał chrystianizację w obrządku wschodnim z Bizancjum. Oba wybory były przemyślaną polityką pragmatyczną: Ruś znajdowała się daleko od Świętego Imperium Rzymskiego, natomiast blisko Bizancjum, z którym sąsiadowała poprzez Morze Czarne. Decyzje obu władców trwale podzieliły Europę Środkowo-Wschodnią wyznaniowo, co jednak nie przeszkodziło jej późniejszej integracji politycznej.
Polska i Ruś przyjęły zatem chrześcijaństwo niemal równocześnie, w tym samym pokoleniu. Różnicy 22 lat między nimi nie można traktować w kategorii „opóźnienia” Rusi. Przez wiek cały przed chrztem Polski, rządzona przez pogańską dynastię normańską ze Skandynawii, znajdującą się z Bizancjum naprzemian w kontaktach handlowych i konfliktach militarnych, była dostrzegalnym podmiotem historii powszechnej; Polska natomiast, dopiero za Mieszka I ujawniła się światu jak gdyby z niebytu, wskakując wówczas do dziejów powszechnych na kształt uwolnionego z butelki dżinna z arabskiej baśni. Gdy jednak Polska w 1966 roku a spadkobiercy Rusi Kijowskiej — Ukraina i Białoruś — w 1988 roku obchodziły milenium swego chrześcijaństwa, było to równoznaczne z tysiącleciem ich bytowania w rodzinie chrześcijańskich państw europejskich. Zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja Litwy, organizującej właśnie uroczyste obchody tysiąclecia swej państwowości. Chrystianizacja tego ostatniego gniazda europejskiego pogaństwa dokonała się w 1386 roku, w cztery stulecia po chrystianizacji Polski i Rusi. Chrzestowi Rusi towarzyszyła równoległa chrystianizacja całości obszarów rządzonych przez Normanów; ich macierzysta Skandynawia przyjęła chrzest w obrządku zachodnim około roku 1000, podobnie jak i pogańskie dotąd Węgry.
W ten sposób na przełomie pierwszego i drugiego milenium ery chrześcijańskiej niemal cała Europa objęta została wspólną chrześcijańską tożsamością. Jedynym wyjątkiem pozostawała pogańska enklawa, rozciągająca się wzdłuż południowych i wschodnich wybrzeży Bałtyku. Do czasu jej chrystianizacji był to dla reszty Europy obszar in partibus infidelium, obserwowany jednak przez jej chrześcijańskie otoczenie: od strony morza przez dominujących na nim żeglugowo Skandynawów, od strony lądu przez Cesarstwo, Polskę i Ruś. Trwającej dwa stulecia epoce bliskowschodnich wypraw krzyżowych — od schyłku XI do schyłku XIII wieku — towarzyszyły wewnątrzeuropejskie, lokalne krucjaty przeciwko tej nadbałtyckiej enklawie pogaństwa. Najpierw, w wieku XII, nastąpiła szybka chrystianizacja Słowian nadbałtyckich: władcy Meklemburgii i Pomorza przyjęli chrzest, ich potomkowie jako chrześcijańskie dynastie rządzili nadal swymi prowincjami — na Pomorzu aż do wygaśnięcia dynastii w roku 1637, w Meklemburgii aż do detronizacji niemieckich dynastii w roku 1918.
Dużo trudniejszą okazała się chrystianizacja Bałtów, osiadłych nad Bałtykiem pomiędzy Zatoką Gdańską i Zatoką Ryską. Skandynawowie, sąsiadujący z nimi na porzeciwległych wybrzeżach morza, właśnie od owych Bałtów nazwali je Bałtykiem. Bałtowie zamieszkiwali trzy historyczne regiony Europy: Prusy, zogniskowane wokół zlewiska Zalewu Wiślanego, Litwę w środkowej i dolnej częściach dorzecza Niemna oraz Inflanty — dzisiejszą Łotwę — w dolnej części dorzecza Dźwiny. Od Inflant rozpoczęła się u schyłku XII wieku konsekwentna chrystianizacja Bałtów. Zaczęli ją Skandynawowie z Danii i Szwecji, od nich przejęli ją biskupi niemieccy a rolę decydującą odegrał zakon Kawalerów Mieczowych — Fratres Militiae Christi de Livonia — założony w 1202 roku. Zbudował on pierwsze z obu nadbałtyckich Państw Zakonnych, na obszarach dzisiejszej Łotwy i Estonii. Drugie Państwo Zakonne stworzył w Prusach w latach 1230-1273 Zakon Krzyżacki. Oba, połączone unią od 1237 roku, napierały z dwóch stron na położoną między nimi Litwę. Owo dwuczłonowe Państwo Zakonne historyk Szymon Askenazy nazwał jedną potężną instytucją, która, jakkolwiek zrodzona u źródeł rzymsko-germańskiego imperium, przedstawiała się przede wszystkim jako zamknięte przedsiębiorstwo kosmopolityczne, jako rodzaj zbrojnych jezuitów we wschodnio-europejskim Paragwaju, która zarówno wydawała na rzeź słowiańskie wsie, jak i niemiecki Gdańsk, zarówno ciemiężyła i wysyłała podbitych osadników niemieckich, jak tępionych tuziemców słowiańskich, i która też, podcięta polsko-litewskim orężem, została ostatecznie złamana i zwalona przy dzielnej pomocy samychże duszonych przez nią Niemców, oddających się pod opiekę polsko-litewskiego państwa.2.
Litwa szybko pojęła z losu obu jej bałtyjskich sąsiadów, że chrystianizacja jej przez Państwo Zakonne nie jest właściwą drogą dla ewolucji jej tożsamości cywilizacyjnej. Podjęła zaciętą walkę z naporem na nią idącym z zachodu i północy i jako samotny, ostatni bastion pogaństwa europejskiego, zorganizowała się państwowo w Wielkie Księstwo Litewskie. W XIV wieku ten jej wybór okazał się historycznym sukcesem. To jednak należy już do następnego podrozdziału.
Chrystianizacja Bałtów w XIII wieku to wydarzenie brzemienne w ważne następstwa dla Europy Środkowo-Wschodniej. Drugim, jeszcze ważniejszym wydarzeniem tego stulecia była mongolska inwazja na Europę, narzucająca Rusi, podzielonej na księstwa dzielnicowe, zwierzchność chanatu Złotej Ordy. Wszystko to razem wzięte sprawiło, że integracja Europy Środkowo-Wschodniej poprzez wcielenie Rusi Kijowskiej do Wielkiego Księstwa Litewskiego a następnie unia państwowa Wielkiego Księstwa Litewskiego z Królestwem Polskim stworzyły sytuację korzystną dla wszystkich zainteresowanych takim związkiem stron.
Integracja Europy Środkowo-Wschodniej w jedno państwo
26 czerwca 1295 roku powstało Królestwo Polskie. Książę wielkopolski Przemysł II, wzmocniony pozyskaniem Pomorza Gdańskiego na mocy układu sukcesyjnego z 1282 roku, w tym dniu koronowany został na króla Polski, która w ten sposób dorobiła sie wreszcie trwale swojego „karola”. Do tego czasu Polska, podobnie jak Ruś czy Litwa, była jedynie księstwem, lub zespołem księstw dzielnicowych ( Polska od 1138, Ruś już od 1054 roku ). Nie zmieniają tego epizodyczne wyjątki pojedynczych wcześniejszych legalnych koronacji królewskich ( koronacja Bolesława Chrobrego była uzurpacją, nie uznaną przez ówczesne prawo międzynarodowe ): Bolesława Śmiałego w Polsce w 1076, Mendoga na Litwie w 1253 i Daniela Romanowicza na Rusi w tym samym 1253 roku. Bolesław Śmiały zaledwie po trzech latach utracił tron i musiał uchodzić z kraju po zamordowaniu biskupa krakowskiego Stanisława; Mendog podobnie, w kilka lat po koronacji, kiedy powrócił do pogaństwa; jedynie Daniel, król Rusi, zachował ten tytuł dożywotnio (1253-1264) ale i on wygasł z jego zgonem.
W 1295 roku skończyła się długa epoka Polski książęcej a zaczęła jeszcze dłuższa Polski królewskiej: trwała ona równe pięć wieków (1295-1795). Historia się powtarza: Polska książęca zrodziła się za Mieszka I w wielkopolskim Gnieźnie, ale rychło jej głównym grodem stał się małopolski Kraków; Polska królewska zrodziła się za Przemysła ponownie w wielkopolskim Gnieźnie, ale już od koronacji Łokietka w 1320 roku, królewską stolicą Polski został tenże małopolski Kraków. Koronacja Łokietka przerwała serię poprzedzających ją bezkrólewi (1296-1300 i 1306-1320).
Gdy objął on tron Polski, na Litwie już od pięciu lat trwało panowanie Giedymina (1315-1341), który uczynił z Wielkiego Księstwa Litewskiego potężne państwo. Już wcześniej Litwa zaczęła pozyskiwać sąsiednie regiony Rusi: Ruś Czarną (jeszcze za Mendoga), później, już w XIV wieku Połock, a za Giedymina w 1320 roku Witebsk. Przynależność do Litwy oznaczała dla mieszkańców tych ziem wyzwolenie od zależności od Złotej Ordy. To tłumaczy dlaczego Olgierd, syn Giedymina (1345-1347) uczynił Wielkie Księstwo Litewskie największym państwem Europy, w którego granicach znalazło się całe dorzecze Dniepru (503 tys.km2), czyli trzon dzisiejszej Ukrainy i Białorusi. Obszar ten został wówczas definitywnie wyzwolony od jarzma mongolskiego. Skończyła się zarazem dawna cywilizacyjna jedność wschodniosłowiańska. Jej ziemie w dorzeczu Wołgi, scalane sukcesywnie w Wielkie Księstwo Moskiewskie, po dwóch i pół stuleciach poddaństwa chanatowi Złotej Ordy, przekształcały się w pierwociny późniejszej Rosji, z jej cywilizacją eurazjatycką, ale nie europejską. W komentarzu wydawcy polskiego przekładu dzieła Lwa Gumilowa Od Rusi do Rosji czytamy: Gumilow wysuwa odważne twierdzenie, że jarzmo mongolskie było dla Rusi historycznie korzystniejsze od związania się z chrześcijańską Europą3. Odwrotnie dla Rusi Kijowskiej, jej czterowiekowy kontakt poprzez unię polsko-litewską z cywilizacją zachodnią, był czasem postępującej trwale westernizacji ziem Ukrainy i Białorusi.
Zawarta w Krewie w 1385 roku unia polsko-litewska była ogromnym sukcesem dla obu stron. Litwa przyjmując chrześcijaństwo za pośrednictwem Polski, zyskała wreszcie swą tożsamość cywilizacyjną w rodzinie chrześcijańskich państw Europy, zarazem odbierając Państwu Zakonnemu zasadność dalszych najazdów pod pretekstem szerzenia chrześcijaństwa. A czas po temu był najwyższy, gdyż Państwo Zakonne w 1398 roku opanowało Żmudź, czyli Litwę Dolną, łącząc w ten sposób obie części Państwa Zakonnego, ale zarazem odcinając Litwę od Bałtyku. Przy etnicznej Litwie pozostała już tylko Auksztota, czyli Litwa Górna. Królestwo Polskie już w 1308 roku zostało odcięte od Bałtyku w następstwie zaboru Pomorza Gdańskiego przez Państwo Zakonne. Teraz zaistniała szansa połączonymi siłami obu państw odebrania Państwu Zakonnemu tych zdobyczy. Pierwszą po temu próbą była wielka wojna z Zakonem 1409-1411. Pomimo grunwaldzkiego zwycięstwa, nie przyniosła ona Królestwu Polskiemu żadnych korzyści terytorialnych. Wielkiemu Księstwu Litewskiemu natomiast Zakon przekazał Żmudź w dożywocie dla Jagiełły i Witolda. Zakon zrzekł się na zawsze Żmudzi w następstwie drugiej wojny krzyżackiej 1414-1422: Wielkie Księstwo Litewskie odzyskało w ten sposób swój dostęp do Bałtyku. Żadnych zmian terytorialnych nie przyniosła też trzecia wojna krzyżacka 1430-1435. Dopiero czwarta wojna 1454-1466 dała Królestwu Polskiemu zwrot wszystkich ziem jakie wcześniej ustąpiono Zakonowi (a więc Pomorza Gdańskiego, oraz ziem chełmińskiej i michałowskiej) a nadto Malbork, Elbląg i Warmię. Reszta Prus pozostała przy Zakonie, ale jako lenno Królestwa Polskiego. Nie był to koniec wojen z Zakonem: w latach 1478-1479 na Warmii stoczono piątą wojnę, znaną jako „wojna popia”, szóstą zaś i ostatnią zarazem, w latach 1519-1521. Wkrótce po niej, w 1525 roku nastąpiła sekularyzacja Prus: Zakon krzyżacki został rozwiązany, Prusy Wschodnie stały się lennym wobec Polski świeckim księstwem, na którego czele stanął Albrecht Hohenzollern, siostrzeniec króla Zygmunta Starego.
Z tak znaczną liczbą wojen z Państwem Zakonnym w epoce jagiellońskiej, kontrastuje sytuacja sprzed unii polsko-litewskiej, kiedy to miała miejsce jedna jedyna wojna polsko-krzyżacka z lat 1326-1333, podjęta przez Łokietka, wrogiego wobec Krzyżaków za ich podstępny zabór Pomorza Gdańskiego w 1309 roku. Jedyny to Piast wojujący z Państwem Zakonnym. Piastowie śląscy walczyli po stronie Zakonu i pod Grunwaldem i podczas wojny trzynastoletniej. Natomiast Litwa, mająca za sobą do unii w Krewie ponad stulecie permanentnych walk z Zakonem, kontynuowała je za rządów jagiellońskich. W wyniku tych wojen całe Prusy znalazły się w strefie bezpośredniego lub pośredniego (lennego) zwierzchnictwa polsko-litewskiego. Podobnie było z Inflantami po ich sekularyzacji w 1561 roku. Nawet po tym, jak Szwecja zaanektowała Liwonię — północno-zachodnią część dzisiejszej Łotwy wraz z Rygą — reszta tego kraju pozostała pod władzą Rzeczpospolitej Obojga Narodów, bezpośrednią jako województwo inflanckie, pośrednią, jako lenno kurlandzkie, trwające przy Rzeczpospolitej aż do jej ostatniego rozbioru.
XX-wieczna historiografia polska lubiła dywagować o dominium maris Baltici — polityce panowania nad Morzem Bałtyckim4. Taką politykę realizowała XVII-wieczna Szwecja, ale nie Rzeczpospolita Obojga Narodów. Jej wystarczało dominium terris Baltici — zwierzchność nad ziemiami Bałtów, które wraz z ziemiami polskimi i Rusią Kijowską tworzyły trzeci człon składowy Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Powtarzano komunał o „Polsce od morza do morza” — bzdurny, bo Królestwo Polskie nigdy w swych dziejach od Bałtyku do Morza Czarnego nie sięgało. Sięgało natomiast Wielkie Księstwo Litewskie w stuleciu między odzyskaniem Żmudzi (1422) a utratą dostępu do Morza Czarnego (1525). W roku hołdu pruskiego Turcja odcięła Wielkie Księstwo Litewskie od Morza Czarnego, odbierając mu Pola Oczakowskie — część Niżu Czarnomorskiego pomiędzy Dnieprem i Dniestrem — i tworząc tam turecką prowincję Jedysanu. Tej straty nigdy już do rozbiorów nie odrobiono. Dopiero dzisiejsza Ukraina posiadła rozległe dominium terris Pontici pomiędzy ujściami Dunaju i Donu.
Europa Środkowo-Wschodnia, zorganizowana państwowo jako Rzeczpospolita Obojga Narodów w Unii Lubelskiej 1569 roku, była organiczną jednością. Powołał ją do życia Zygmunt August, ostatni król co nosił kołpak Witoldowy, na trzy lata przed śmiercią, kiedy był świadomy tego, że na nim kończy się dynastia, która najpierw stworzyła Wielkie Księstwo Litewskie a następnie na blisko dwa wieki zasiadała na tronie Królestwa Polskiego. Stanisław Mackiewicz-Cat chwalił się tym, że jako premier rządu polskiego w Londynie otworzył posiedzenie rady ministrów okrzykiem: To dom Giedymina stworzył to państwo!5 I był to okrzyk całkowicie uzasadniony. Kiedy ustanawiano w Krewie unię polsko-litewską, terytorialnie dominowało w niej Wielkie Księstwo Litewskie, czterokrotnie większe od Królestwa Polskiego. To ostatnie jednak dominowało w tej wspólnocie cywilizacyjnie. W 420 lat po chrzcie Polski przeniosło na Litwę chrześcijaństwo rzymsko-katolickie a za nim wszystkie osiągnięcia duchowe cywilizacji zachodniej, jakie do tego czasu u siebie rozwinęło. W połączonym unią jagielońską dwupaństwie Wielkie Księstwo przeważało jako jego ciało, a Królestwo Polskie jako jego dusza.
Feliks Koneczny podzielił rozwój państwowości polskiej pod rządami Piastów na trzy etapy6. Pierwszy z nich to państwo społeczeństwu narzucone — od Mieszka I po Bolesława Krzywoustego(966-1138), państwo samodzierżców, w gatunku moskiewskich carów, albo władców Wielkiego Księstwa Litewskiego jeszcze w czasach unii w Krewie. Drugi etap, to Polska w podziałach na księstwa dzielnicowe (1138-1295), który charakteryzowała walka społeczeństwa o wpływ na rządy państwem. Przez różnych współczesnych „państwowców” czy „narodowców” okres podziałów dzielnicowych Polski traktowany niezwykle pejoratywnie, w rzeczywistości był etapem dla rozwoju państwowości polskiej znacznie ważniejszym od poprzedniego, jako okres rodzenia się społeczeństwa obywatelskiego i to w dwóch płaszczyznach: kontrolowania władzy przez społeczeństwo oraz rozwoju samorządności regionalnej w poszczególnych dzielnicach państwa. Była to podbudowa pod etap trzeci, po powstaniu Królestwa Polskiego, stanowiącego państwo przez społeczeństwo wytworzone, ograniczające władzę monarchów rozmaitymi przywilejami i zobowiązaniami wobec społeczeństwa obywatelskiego.
Pod rządami Jagiellonów ten model państwowości szybko przenoszono na obszar Wielkiego Księstwa Litewskiego. Szlachta litewska i ruska uzyskała wszystkie przywileje szlachty polskiej, unia umacniała się jako związek wolnych z wolnymi, równych z równymi. Dla bojarów Wielkiego Księstwa, wcześniej w statusie społecznym nie różniących się od bojarów Rusi Moskiewskiej, teraz ujawniła się przepaść cywilizacyjna pomiędzy obu częściami Rusi, wyrażana przysłowiem: musi, to na Rusi [Moskiewskiej], w Polsce, jak kto chce.
Czy połączone kraje dojrzały już wcześniej do Unii Lubelskiej ? W XV wieku, byłaby ona przedwczesną. Pracowały na jej rzecz cztery pokolenia Jagiellonów. Długie panowania Władysława Jagiełły i Kazimierza Jagiellończyka to łącznie 79 lat z XV stulecia, czas wytrwałej pracy nad wyrównywaniem różnic między społecznościami obu, związanych unią państw. Lecz już na progu XVI wieku, podstawy pod zawarcie Unii Lubelskiej były gotowe. Dynastia jagiellońska rządziła przez 72 lata tego stulecia, z których 66 przypadało na panowania Zygmunta Starego i Zygmunta Augusta. Już w początku rządów pierwszego z nich możnaby stworzyć Rzeczpospolitą Obojga Narodów, lecz nie było po temu naglącej potrzeby. Zjawiła się ona, kiedy koniec dynastii był widoczny i przyszłość polsko-litewskiego państwa trzeba było zabezpieczyć na czasy, gdy już dynastii jagiellońskiej nie będzie. Rzeczpospolita Obojga Narodów to pomnik, upamiętniający jej osiągnięcia.
Rzeczpospolita Obojga Narodów była państwem o terytorium ustabilizowanym na mapie Europy już od XIV wieku, na dwa stulecia przed formalnym tego państwa ustanowieniem. Wschodnia granica Cesarstwa, będąca później zachodnią granicą Rzeczpospolitej Obojga Narodów pozostawała niezmienną aż do rozbiorów Rzeczpospolitej a i w XX wieku, w okresie międzywojennym, tylko nieznacznie różniła się od tej przedrozbiorowej7. Południowa granica z Węgrami na grzbietach górskich i z Mołdawią na Dniestrze także trwała bez zmian do rozbiorów. Znaczne sukcesy terytorialne nad Bałtykiem, nad obu tamtejszymi Państwami Zakonnymi, zostały uszczuplone szwedzkim zaborem części Inflant, lecz myśl o restytucji tej straty pozostawała w pamięci społecznej jeszcze w dobie rozbiorowej (jak pisał wtedy biskup Krasicki: odbieramy Inflanty i państwa multańskie/liczemy owe sumy neapolitańskie). Jedynie na Zadnieprzu, na moskiewskiej wschodniej ścianie, straty terytorialne były dotkliwsze. Już w pierwszej wojnie moskiewskiej (1499-1503) Wielkie Księstwo Litewskie trwale utraciło ziemię brańską w dorzeczu Desny. W trzeciej wojnie moskiewskiej (1512-1522) utracono ziemię smoleńską. Odzyskana przez Rzeczpospolitą w 1611 roku, została zwrócona Moskwie w 1686 roku pokojem Grzymułtowskiego, który oddał Moskwie również zadnieprzańską Ukrainę z Kijowem. Dotkliwa ta strata była następstwem wydarzeń, zapoczątkowanych powstaniem Chmielnickiego z 1648 roku. O tych utraconych kresowych ziemiach nie zapominano. Aż do końca Rzeczpospolitej Obojga Narodów dla województw smoleńskiego i czernihowskiego wybierano kolejnych tytularnych wojewodów, starostów i innych obieralnych urzędników, jak też honorowych biskupów smoleńskich. Tę samą zasadę stosowano wobec innych utraconych ziem kresowych: Wielkopolska jeszcze w XIII wieku straciła na rzecz Brandenburgii „klucz Królestwa Polskiego” Santok, ale aż do rozbiorów Rzeczpospolitej, wśród sześciu kasztelanów województwa poznańskiego, zasiadał tytularny kasztelan santocki8.
Obok stabilnego terytorium miała wieloetniczna Rzeczpospolita Obojga Narodów ludność, której nie dzielono na „swoich” oraz na „mniejszości narodowe”. Ludność ta wiązała się często międzyetnicznymi małżeństwami, skutkiem czego dochodzenie jej narodowości dawało często zaskakujące wyniki. Szymon Askenazy pisał, że rodzina Kościuszków była bardziej białoruską niż polską9. Nie miało to wówczas żadnego znaczenia. Dopiero XX-wieczni nacjonaliści robili z takich kwestii zasadniczy problem. Rzeczpospolita Obojga Narodów była wspólną ojczyzną dla wszystkich jej mieszkańców i dlatego każde z pięciu państw narodowych, jakie w XX wieku na jej terytorium powstały, ma takie same prawo do uważania się za jej współspadkobiercę. W tym miejscu trzeba napiętnować ewidentne nadużycie, jakim było określenie „Druga Rzeczpospolita” wymyślone i do dziś stosowane w odniesieniu do międzywojennego państwa polskiego. Jako państwo narodowe było ono „Pierwszą Rzeczpospolitą Polską”, zasadniczo różną od Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Czy rozbiory zatarły doszczętnie ślady tej dawnej Rzeczpospolitej? Na politycznej mapie Europy — tak, ale w terenie przetrwała mozaika etniczna, już cztery stulecia narastająca w tym wielkim tyglu, jakim była zintegrowana politycznie Europa Środkowo-Wschodnia. Jak to pokazują statystyki przedstawione przez Piotra Eberhardta (Tabela I), w ponad stulecie po ostatnim rozbiorze, w przede dniu pierwszej wojny światowej, która wyparła Rosję, głównego zaborcę, z ziem dawnej Rzeczpospolitej10, na jej obszarze wciąż utrzymywała się owa etniczna mozaika, sprawiająca, że myśl niepodległościowa wołała o powrót do granic z 1771 roku, odtwarzających jedną i niepodzielną Rzeczpospolitą. Chodziło tu o coś zgoła odmiennego od hasła „jednej i niepodzielnej Rosji”: w niej kierowano się imperialną zasadą, że gdziekolwiek flaga caratu została zatknięta, winna tam pozostawać już na zawsze. Niepodzielność Rzeczpospolitej Obojga Narodów nie miała żadnego podłoża imperialnego: mozaika etniczna jej obszaru sprawiała, że niemożliwy był sprawiedliwy podział tego obszaru pomiędzy sukcesyjne państwa narodowe. Wiek XX pokazał, że rozgonienie tej mozaiki etnicznej do klatek jednonarodowych dokonało się za cenę niezliczonych krzywd ludzkich i morza krwi.
Wiek XXI przynosi nadzieję na odwrót od nacjonalistycznego obłędu. Z pięciu państw Europy Środkowo-Wschodniej, trzy — Polska, Litwa i Łotwa — znajdują się już w Unii Europejskiej, a kiedy dołączą do nich Ukraina i Białoruś, to cała Europa Środkowo-Wschodnia ponownie się zintegruje, tym razem w większej ogólnoeuropejskiej całości. Dawnej jej mozaiki etnicznej to nie odbuduje, ale rozliczne międzyregionalne więzi z czasów dawnej Rzeczpospolitej Obojga Narodów zyskają szanse odtworzenia i pogłębienia. Wiele zależy tu od tego, jak szybko w Unii Europejskiej realizować się będzie wspaniała wizja Denis de Rougemonta11, według której funkcje państw narodowych będą w niej systematycznie malały, a funkcje historycznych regionów Europy rosły. Uczmy się zatem myśleć w skali tych historycznych regionów, bo stanowią one skuteczne antidotum na szaleństwa nacjonalizmów, mieszanki wybuchowej w państwach narodowych, ale nonsensownych w owych historycznych regionach. Wiedzy o nich dostarcza wydane przed ponad wiekiem, ale dotąd niezastąpione dzieło Zygmunta Glogera , szkoda tylko, że zatytułowane Geografia historyczna ziem dawnej Polski, zamiast Geografia historyczna ziem Rzeczpospolitej Obojga Narodów: miałoby ono wtedy znacznie większą siłę przebicia się do czytelników z pozostałych państw-sukcesorów tej dawnej Rzeczpospolitej. Gloger prezentuje historyczne regiony, według podziału administracyjnego Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Obok nich były ważne historyczne regiony, które w tym podziale administracyjnym się nie znalazły, będąc wcześniej podzielonymi między owe administracyjne jednostki terytorialne. Przywróćmy zatem pamięć o najważniejszym z tych „regionów zapomnianych” — Lodomerii, czyli średniowiecznym nadbużańskim księstwie włodzimierskim.
Tabela I
STRUKTURA ETNICZNA LUDNOŚCI ZIEM RZECZPOSPOLITEJ OBOJGA NARODÓW NA PRZEŁOMIE XIX/XX WIEKU
POLACY
Region Ludność w tys w tym Polacy Udział w %
Galicja, część zachodnia 3.140,8 2.470,6 79%
Królestwo Polskie 9.163,0 6.746,0 74%
Prowincja poznańska 2.089,1 1.166,8 56%
Gubernia wileńska 1.571,3 656,4 42%
Prusy Zachodnie 1.625,1 556,1 34%
Gubernia grodzieńska 1.549,7 385,9 25%
Galicja, część wschodni 4.175,1 875,2 21%
Prusy Wschodnie 2.049,6 286,3 14%
Gubernia kowieńska 1.517,2 172,1 11%
Gubernia mińska 2.129,5 216,2 10%
Gubernia wołyńska 2.939,7 291,2 10%
UKRAIŃCY
Region Ludność w tys w tym Ukraińcy Udział w %
Gubernia kijowska 3.526,4 2.769,8 79%
Gubernia podolska 2.984,6 2.240,3 75%
Gubernia wołyńska 2.939,7 1.971,6 67%
Galicja, część wschodni 4.175,1 2.693,5 65%
Gubernia grodzieńska 1.549,7 347,0 22%
Galicja, część zachodni 3.140,8 415,4 13%
BIAŁORUSINI
Region Ludność w tys w tym Białorusini Udział w %
Gubernia mohylewska 1.678,7 1.357,9 81%
Gubernia mińska 2.129,5 1,481,5 70%
Gubernia witebska 1.470,2 683,1 47%
Gubernia grodzieńska 1.549,7 480,8 31%
Gubernia wileńska 1.571,3 364,5 23%
LITWINI
Region Ludność w tys w tym Litwini Udział w %
Gubernia kowieńska 1.517,2 1.019,1 67%
Gubernia wileńska 1,571,3 279,4 18%
ŁOTYSZE
Region Ludność w tys w tym Łotysze Udział w %
Gubernia kurlandzka 665,5 505,5 76%
Gubernia witebska 1.470,2 263,5 18%
NIEMCY
Region Ludność w tys w tym Niemcy Udział w %
Prusy Wschodnie 4.175,1 1.640,2 80%
Prusy Zachodnie 1.625,1 1.044,9 64%
Prowincja poznańska 2.089,1 893,2 43%
ROSJANIE
Region Ludność w tys w tym Rosjanie Udział w %
Gubernia witebska 1.470,20 179,8 12%
ŻYDZI
Region Ludność w tys. w tym Żydzi Udział w %
Gubernia grodzieńska 1.549,7 277,2 18%
Gubernia mińska 2.129,5 343,9 16%
Gubernia kowieńska 1.517,2 210,9 14%
Królestwo Polskie 9.163,0 1.255,0 14%
Galicja, część wschodni 4.175,1 573,5 14%
Gubernia wołyńska 2.939,7 393,2 13%
Gubernia wileńska 1.571,3 203,9 13%
Gubernia podolska 2.984,6 368,7 12%
Gubernia kijowska 3.526,4 432,3 12%
Gubernia mohylewska 1.678,7 203,4 12%
Gubernia witebska 1.470,2 174,5 12%
Źródło: opracowanie własne na podstawie P.Eberhardt, Między Rosją a Niemcami. Przemiany narodowościowe w Europie Środkowo-Wschodniej w XX w., PWN Warszawa 1996, s.88-89.
Burzliwe dzieje ziem nadbużańskich
Ostatni rozbiór Rzeczpospolitej Obojga Narodów w 1795 roku, uczynił rzekę Bug granicą pomiędzy trzema państwami zaborczymi. Nadbużański Niemirów w ziemi drohickiej stał się punktem ich zetknięcia się, wyprzedzając w tej funkcji XIX-wieczny „trójkąt trzech cesarzy”, przesunięty wówczas w okolice Mysłowic. Ale rzeka Bug na długim odcinku jej biegu, w różnych konfiguracjach politycznych, nadal pełniła funkcję rzeki granicznej: w latach 1815-1912 pomiędzy Królestwem „Kongresowym” a Rosją; w latach 1939-1941 między Generalnym Gubernatorstwem a Sowietami; w latach 1945-1990 pomiędzy Polską a Sowietami; po roku 1990 pomiędzy Polską a Ukrainą i Białorusią. Sytuacja ta wytworzyła mylne wyobrażenie, jakoby Bug nie był drogą wodną, łączącą obszary przez które przepływa, ale barierą, rozdzielającą oba brzegi rzeki, granicznym wodnym murem pomiędzy nimi.
A przecież wcześniejsze dzieje ziem nadbużańskich świadczą o czymś odwrotnym. Już w pierwszych wiekach naszej ery była to arteria wodna, wykorzystywana przez Gotów w ich wędrówce znad Bałtyku na dzisiejszą Ukrainę, gdzie stworzyli, trwające kilka stuleci, potężne państwo gockie. Tadeusz Zipser w przekonywający sposób wytyczył trasę tej ich wędrówki. Ze swej rodzimej Skandynawii przybyli oni na przeciwległe wybrzeże Bałtyku, ku Zatoce Gdańskiej. Stąd Wisłą, a następnie Bugiem, przemieszczali się na południe. Gdy osiągnęli rejon źródeł Bugu, napotkali w pobliżu przedłużenie ich trasy, w postaci rzeki płynącej na południe, ku Morzu Czarnemu, której nadali nazwę Bugu Południowego. Nią dotarli do celu swej wędrówki w stepach czarnonorskich. Bug jest nazwą pochodzenia germańskiego, oznaczającą konar, albo zgięte ramię — taki właśnie łukowaty kształt ma bieg zarówno jednego, jak i drugiego Bugu, a także Wisły na odcinku między Bugiem a deltą wiślaną. Zipser domniemywa, że cała ta trasa pomiędzy obu morzami była dla Gotów „Bugiem”. Powołuje się na to, że oprócz Bugu Południowego wszystkie pozostałe wielkie rzeki spływające do Morza Czarnego — Don, Dniepr, Dniestr, Dunaj — mają w swej nazwie celtycki źródłosłów duna, znaczący „woda”12. Hipotezę Zipsera potwierdzają gockie znaleziska archeologiczne wzdłuż tej trasy, od dawna spotykano ich wiele na Pomorzu Gdańskim, od niedawna natrafia się na nie nad górnym Bugiem, w okolicach Hrubieszowa, odkrywane przy okazji prowadzonych tam inwestycyjnych robót ziemnych.
U schyłku pierwszego milenium nowej ery Bug ponownie wkracza w historię powszechną, teraz w zupełnie nowym, słowiańskim otoczeniu etnicznym. Za Karpatami wyrosło państwo wielkomorawskie, o którym źródła historyczne donoszą, że wpływami swymi sięgało po Bug i Styr. Pod rokiem 981 kronika ruska podała, że Włodzimierz Wielki od wschodu wyprawił się „na Lachów” i zajął ich grody — sławne „Grody Czerwieńskie”, identyfikowane z obszarem późniejszej ziemi chełmskiej. Wkrótce po tym od zachodu dotarła nad górny Bug piastowska Polska. W 1018 roku Bolesław Chrobry, interweniując w konflikt między książętami ruskimi, wyprawił się do Kijowa a w drodze powrotnej przyłączył „Grody Czerwieńskie” do Polski. W kilkanaście lat później Jarosław Mądry odebrał je dla Rusi. Polsko-ruską rywalizację o to pogranicze kontynuowali następni Piastowie i Rurykowicze. Nie tylko oni: wkrótce do rywalizacji tej włączyły się od południa Węgry, a po nich, od północy Litwa.
Terytorium będące przedmiotem tej rywalizacji nosiło nazwę Rusi Czerwonej. Wysuwano rozmaite, próby wyjaśnienia etymologii takiej nazwy. Jedyną przekonującą wydaje się stosowana w różnych częściach Eurazji symbolika kolorów, odnoszonych do różnych stron świata. Wypracowana w Chinach symbolika ta określała północ kolorem czarnym a południe kolorem czerwonym. Stąd chińska nazwa płynącego na północy Amuru, znaczy „Rzeka Czarna” a na południu, przy granicy wietnamskiej płynie Rzeka Czerwona. Kolor biały symbolizował zachód i był kolorem śmierci, bo w tamtej stronie zachodzące słońce „umiera” (biały jest w Chinach kolorem żałoby)13. Na tej samej zasadzie morze przylegające do imperium perskiego od północy otrzymało nazwę Morza Czarnego a przylegające od południa — Morza Czerwonego ( nazwano je później Morzem Arabskim, kiedy nazwę Morza Czerwonego przesunięto na obecne miejsce). Tę samą symbolikę kolorów przyjęto na Rusi: jej najdalej ku zachodowi wysunięta część otrzymała nazwę Rusi Białej; na północ od niej, w górnej części dorzecza Niemna pojawiła się Ruś Czarna a na południu, w dorzeczach Dniestru, Sanu i Bugu — Ruś Czerwona.
Ruś Czerwona miała kształt trójkąta. Jego bok południowy stanowiła granica węgierska, wiodąca grzbietami Karpat, bok wschodni — Ruś Kijowska, a bok zachodni — Małopolska. Ruś Czerwona składała się z dwóch księstw: południowego, halickiego położonego w dorzeczach Dniestru i Sanu, oraz północnego, włodzimierskiego położonego w dorzeczu Bugu. W roku 1199 z ich połączenia powstało księstwo halicko-włodzimierskie. Panował w nim książę Roman, założyciel dynastii Romanowiczów (odłamu Rurykowiczów), rządzącej Rusią Czerwoną aż do czasu jej podziału między Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie w XIV wieku. Roman zginął w 1205 roku pod Zawichostem, w wojnie którą podjął przeciwko synom Kazimierza Sprawiedliwego, Leszkowi Białemu i Konradowi Mazowieckiemu. Daniel i Wasylko, synowie Romana byli wtedy małoletnimi, Ruś Czerwoną ogarnęła anachia. Skorzystał z niej król węgierski Andrzej II, opanowując księstwo halicko-włodzimierskie w 1206 roku i przyjmując tytuł Rex Galiciae et Lodomeriae. W tytule tym, dodanym do tytułów władców węgierskich, po raz pierwszy pojawiła się nazwa Lodomerii w jej zlatynizowanej formie. W ponad pięć i pół wieków później, kiedy na Węgrzech panować będą austriaccy Habsburgowie, wykorzystają oni ten trzynastowieczny tytuł, jako podstawę do udziału w pierwszym rozbiorze Rzeczpospolitej dla zaanektowania Galicji i Lodomerii. Tym, co wówczas uzyskali, była Galicja i położona na południe od Wisły część Małopolski, z terytorium Lodomerii zaledwie południowy skrawek, ale zabór austriacki aż do końca pierwszej wojny światowej nosił urzędową nazwę Królestwa Galicji i Lodomerii a herb tejże Lodomerii — biały krzyż na czerwonym polu — widniał przy prezentacji herbów poszczególnych prowincji habsburskich.
Gdy w 1236 roku Daniel Romanowicz został księciem halickim a Wasylko, jego młodszy brat, księciem włodzimierskim, epizod węgierskiego panowania nad Rusią Czerwoną należał już do przeszłości. Rok później, w 1237 roku, całą Ruś dotknęła katastrofa najazdu tatarskiego, podporządkowującego ją na długo chanatowi Złotej Ordy. Na Rusi Czerwonej, stanowiącej najodleglejszy, zachodni kraniec ziem ruskich, próbowano manewrować. Daniel dla wzmocnienia kraju budował w nim obronne grody, z których najważniejszymi były Chełm w księstwie włodzimierskim, i Lwów (tak nazwany, gdyż Daniel przeznaczył go dla swego syna Leona) w samym sercu Rusi Czerwonej, na styku ziem halickiej, włodzimierskiej i przemyskiej. Szukając wsparcia z zachodu, przyjął katolicyzm i w 1253 roku legat papieski Opizo koronował go na króla Rusi. Nie uratowało to Rusi Czerwonej od zależności od Złotej Ordy. Wyzwolenie od niej przyszło dopiero w wieku XIV za sprawą Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. Gdyby już wtedy złączone były one unią, integralność terytorialna Lodomerii byłaby zachowana, tak jak to miało miejsce w przypadku Galicji, inkorporowanej w całości do Królestwa Polskiego. W sytuacji ostrej rywalizacji między Polską i Litwą o posiadanie poszczególnych części Lodomerii, rozpadła się ona wtedy trwale na pięć części, z których każda znalazła się później w innym z województw Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Lodomeria była regionem nadbużańskim, rozpościerającym się od strefy źródłowej rzeki aż po granicę Mazowsza. Granica ta przecinała Bug na 513 kilometrze biegu rzeki, tam gdzie do Bugu wpływa od północy jego prawobrzeżny dopływ Nurzec. Tutaj, u ujścia Nurca, przy przeprawie przez Bug, powstał mazowiecki gród Nur, osłaniający Mazowsze od strony Rusi. Bug stał się drogą komunikacyjną, służącą kontaktom pomiędzy Mazowszem a księstwem halickim, także kontaktom dynastycznym. W 1324 roku zmarli równocześnie książęta Andrzej włodzimierski i Lew II halicki i na nich wygasła męska linia Romanowiczów. Mężem ich siostry Marii był książę mazowiecki Trojden. Syn jego Bolesław-Jerzy, siostrzeniec zmarłych książąt został wtedy powołany na tron halicki. Gdy on z kolei zmarł w 1340 roku nie zostawiając potomków, o prawa do tronu wystąpił Kazimierz Wielki jako jego krewny i wyruszył na Ruś Czerwoną, obejmując ją w posiadanie.
W Królestwie Polskim utworzono z niej województwo ruskie, do którego w całości weszła Galicja, natomiast Lodomeria tylko w jej południowej części o żyznych glebach, stanowiącej dziś pogranicze polsko-ukraińskie. Wyróżniały się w niej trzy grody nad dopływami Bugu: Włodzimierz nad prawobrzeżnym Łęgiem, Chełm nad lewobrzeżną Uherką oraz Bełz nad również lewobrzeżną Sołokiją. Stosownie do tego ta część Lodomerii dzieliła się na ziemię włodzimierską oraz chełmsko-bełską. Pierwsza z nich zostało rychło (1352) utracona na rzecz Litwy i wcielona do Wołynia, z czego poszła późniejsza nazwa grodu: Włodzimierz Wołyński. Wróciła do Królestwa Polskiego w 1569 roku wraz z całym Wołyniem, w którym stanowiła powiat włodzimierski. Ziemia chełmsko-bełska uległa podziałowi w roku 1387. Jagiełło, wydając wtedy swoją siostrę Aleksandrę za księcia mazowieckiego Ziemowita, przekazał mu w posagu ziemię bełską. Po 75 latach ta linia Piastów mazowieckich wygasła i w 1462 roku ziemia bełska powróciła do Królestwa Polskiego, przekształcona wtedy w odrębne województwo bełskie. Miało to dla ziemi chełmskiej ten skutek, że pozostając nadal w województwie ruskim, stanowiła ona odtąd jego enklawę, gdyż oba obszary przedzielało teraz województwo bełskie.
Wyścig o opanowanie północnej części Lodomerii wygrało Wielkie Księstwo Litewskie. Dokonał tego Kiejstut, syn Giedymina, zajmując zarówno ziemię brzeską jak i ziemię drohicką. Grodem centralnym pierwszej z nich był nadbużański Brześć, z czasem nazwany Brześciem Litewskim, dla odróżnienia od Brześcia Kujawskiego w Królestwie Polskim. Ziemia brzeska jest geograficznie zachodnim przedłużeniem Polesia. Stąd Brześć uczyniono stolicą województwa brzesko-litewskiego, podzielonego jedynie na dwa olbrzymie powiaty — brzeski i piński. Pierwotne Podlasie obejmowało jedynie obszary północne, w dorzeczu Narwi i Biebrzy. Do nich dołączono pozyskaną nad Bugiem ziemię drohicką i wydzieloną z jej wschodniej części ziemię mielnicką, tworząc z nich obu powiaty województwa podlaskiego. Ziemia drohicka, sąsiadująca z Mazowszem najdalsza część Lodomerii, stała się w połowie XIII wieku przedmiotem sporu między Mazowszem a księstwem włodzimierskim, nasilającego się po tym, gdy do tego, wówczas niemal całkiem wyludnionego terytorium, zaczęła napływać z zachodu drobna szlachta mazowiecka. Po aneksji ziemi drohickiej przez Kiejstuta, zrzekł się Kazimierz Wielki na jego rzecz pretensji do tego obszaru. W XVI wieku Zygmunt Stary, tworząc w Wielkim Księstwie Litewskim województwo podlaskie, podzielił je na trzy powiaty: brzeski, drohicki i mielnicki. Do tego czasu województwo to nasiąkło ludnością polską do tego stopnia, że w Unii Lubelskiej wytargowało przeniesienie go z Wielkiego Księstwa Litewskiego do Królestwa Polskiego.
Unia Lubelska ostatecznie ustabilizowała status administracyjny Lodomerii, podzielonej między pięć województw. W XIV wieku tylko dwie z tych części przejęło Królestwo Polskie a trzy pozostałe Wielkie Księstwo Litewskie. W Rzeczpospolitej Obojga Narodów aż cztery z nich znalazły się w Królestwie Polskim: ziemia bełska jako odrębne województwo; ziemia chełmska jako enklawa województwa ruskiego; ziemia włodzimierska jako powiat województwa wołyńskiego; wreszcie ziemia drohicko-mielnicka jako dwa powiaty województwa podlaskiego.
Przy Wielkim Księstwie Litewskim utrzymała się jedynie ziemia brzeska jako powiat województwa brzesko-litewskiego. Historiografia polska podaje, że w trakcie rokowań w sprawie Unii Lubelskiej, województwa ukraińskie zdecydowały o swym przeniesieniu z Wielkiego Księstwa Lubelskiego do Królestwa Polskiego — ale nie dodaje, że nie wszystkie województwa ukraińskie. Etnicznie ukraińskim było również województwo brzesko-litewskie, co ewidentnie pokazuje Atlas Historyczny Polski14, lecz ono pozostało w Wielkim Księstwie Litewskim. Miało to w przyszłości istotne następstwa. Ustalona w Unii Lubelskiej nowa granica pomiędzy Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim stała się w XX wieku podstawą dla wytyczenia granicy państwowej między Ukrainą i Białorusią. Ludność ziem brzeskiej i pińskiej w XX wieku zwykło się urzędowo w XX wieku uważać za Białorusinów. W Polsce międzywojennej ta „skołowana” co do swej identyfikacji etnicznej ludność, podawała w spisie powszechnym swą narodowość jako „tutejsi” i ponad milion ludzi zostało w takiej rubryce narodowościowej — godnej jakiegoś bantustanu — zarejestrowanych. Nieporozumienie to miało i swą dobrą stronę, gdy po II wojnie światowej Ukraińców mieszkających w Polsce dotknęły represje akcji „Wisła”. Uniknęli ich mieszkańcy Polesia Lubelskiego i południowego Podlasia, dzięki temu, że uznawano ich za Białorusinów.
Możnaby wyliczać potencjalne korzyści w razie scalenia wówczas, przy tworzeniu Rzeczpospolitej Obojga Narodów, wszystkich pięciu części podzielonej Lodomerii w jeden region nadbużański i odtworzenia w ten sposób krainy historycznej, poćwiartowanej tam dwa stulecia wcześniej. W samym środku zjednoczonego państwa powstałby wtedy zwornik, bezpośrednio spajający polskie i ruskie a pośrednio również i bałtyjskie ziemie Rzeczpospolitej. Jej historyczne regiony, ściśle związane z lokalnymi układami sieci wodnej, otaczałyby wskrzeszoną Lodomerię ze wszystkich stron świata: od zachodu Małopolska w górnej i Mazowsze w środkowej części dorzecza Wisły; od południa ziemia przemyska w dorzeczu Sanu i Galicja w dorzeczu Dniestru; od wschodu Wołyń i Polesie w dorzeczu Prypeci; od północy Ruś Czarna w górnej części dorzecza Niemna i Podlasie w dorzeczu Narwi. Lodomeria w dorzeczu Bugu, jako zwornik ich wszystkich, oddziaływałaby potężnie na spójność terytorialną całej Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Jest to jednak rozważanie czysto hipotetyczne, nie mające praktycznie żadnych szans urzeczywistnienia w tamtej epoce. Reforma podziału administracyjnego taką odgórną decyzją wówczas narzucona, odebrana zostałaby jako rewolucyjny zamach na tradycje samorządnego, oddolnego kształtowania się tego podziału. Nie tylko pięć województw dotkniętych podobną rekonstrukcją ich obszaru, ale i solidarnie z nimi wszystkie pozostałe, stanęłyby murem w oporze nie do przezwyciężenia.
Ziemie nadbużańskie zatem, aż do rozbiorów Rzeczpospolitej składały się z fragmentów, wcielonych do pięciu jej województw. Rozwijały się one przez ten czas i gospodarczo i kulturalnie. W epoce, w której eksport zboża spławianego drogami wodnymi do Gdańska stanowił najważniejsze źródło dochodów, partycypowały w nim wszystkie obszary, mające do tej sieci wodnej przystęp, wśród nich i żyzne ziemie południowej części Lodomerii. Na tej bazie powstała w ziemi chełmskiej u schyłku XVI wieku potężna ordynacja zamojska. Jej stolicą był Zamość, wybudowany jako „idealne” miasto renesansowe. Prawa miejskie otrzymał w 1580 roku a już w 15 lat później rozpoczęła tu działalność Akademia Zamojska, chronologicznie czwarta uczelnia wyższa Rzeczpospolitej. Zakończyła swą działalność w 1784 roku, kiedy Zamość już od 12 lat znajdował się w zaborze austriackim. W ziemi brzeskiej, najbardziej na południowy zachód wysuniętym krańcu Wielkiego Księstwa Litewskiego, rozwojowi tamtej części dawnej Lodomerii patronowali Radziwiłłowie. Z ich inicjatywy w Białej Podlaskiej, wówczas zwanej Białą Radziwiłłowską, rozpoczęła w 1628 roku działalność Akademia Bialska, już od 1633 roku będąca filią Akademii Krakowskiej. Także ta placówka szkolnictwa wyższego zakończyła swą działalność w „rozbiorowym” wieku XVIII.
Epoka porozbiorowa stanowiła dla ziem dawnej Lodomerii daleko posuniętą degradację. Bug, będący jej osią i zarazem kręgosłupem, stał się granicą państwową. Rozerwała ona więzi poprzednio istniejące pomiędzy przedzielonymi tą rzeką częściami dawnej Lodomerii, zamieniając je w wegetujące bez perspektyw rozwojowych pogranicze. Coś na nim „drgnęło” w przede dniu pierwszej wojny światowej: w 1912 roku władze carskie wydzieliły z nadbużańskiej części „Kongresówki” nowoutworzoną wtedy gubernię chełmską i włączyły ją do Generalnego Gubernatorstwa Kijowskiego. Nie poszły za tym jednak żadne decyzje w kwestii scalenia jej z obszarami nadbużańskimi znajdującymi się po wschodniej stronie rzeki. Decyzja wydzielenia z „Kongresówki” guberni chełmskiej była posunięciem doraźnym. W perspektywie zbliżającej się wojny europejskiej, chciano tę nową gubernię związać z Rosją na wypadek, gdyby miała ona w wyniku tej wojny „Kongresówkę” utracić. Wielka wojna wybuchła dwa lata później i sprawa ta odeszła do lamusa historii. W nowej formie odżyła w lutym 1918 roku, przy okazji pokoju zawieranego między państwami centralnymi i ogłaszającą wtedy niepodległość Ukrainą. Traktat pokojowy ustalał zachodnią granicę Ukrainy wzdłuż linii Tarnogród-Biłgoraj-Szczebrzeszyn-Krasnystaw-Puchaczów-Radzyń-Międzrzec-Sarnaki-Mielnik: równało się to przyznaniu Ukrainie całej wspomnianej gubernii chełmskiej. Bardzo interesujący jest przebieg północnej granicy Ukrainy, wyznaczony wzdłuż linii Mielnik-Kamieniec Litewski-Prużana-jezioro Wygonowskie (na trasie Kanału Ogińskiego). Granica ta przydzielała Ukrainie całe przedrozbiorowe województwo brzesko-litewskie, a więc ziemie brzeską i pińską. Rozgraniczenie to okazało się efemerydą — nie przetrwało nawet jednego roku. Fakt scalenia ziem dawnej Lodomerii w granicach jednego państwa i tym razem pozostał bez następstw. W epoce nawrotu barbarzyństwa nacjonalistycznych i ideologicznych szaleństw, nie było warunków dla pamięci o geografii historycznej. Jeżeli Czesław Miłosz, w przemówieniu wygłoszonym w Sztokholmie podczas odbioru literackiej Nagrody Nobla,
musiał swym słuchaczom objaśniać, co to takiego Wielkie Księstwo Litewskie będące ziemią jego przodków, to co dopiero pytać się o miejsce na mapie, jakie zajmowała Lodomeria? Zapewne w odpowiedzi wskazano by na cesarstwo Habsburów, skoro jego zabór nosił nazwę Królestwa Galicji i Lodomerii. Tym błędnym tropem poszło nawet tak poważne dzieło jak wielotomowa The Great World War. A History, na mapie tego zaboru poprawnie nad Dniestrem umieszczając napis Galicia, zaś zupełnie nonsensownie w południowej Małopolsce, nieopodal Krakowa, drugi człon nazwy tego zaboru — Lodomeria15.
Euroregion Bug, czyli Lodomeria w integrującej się Europie
„Czas Lodomerii” jednakże się przecież rozpoczął. Nastał u schyłku XX wieku, kiedy rozpadł się Związek Sowiecki a partnerami niepodległej Polski za jej wschodnią granicą została niepodległa Ukraina i niepodległa Białoruś. 29 września 1995 roku podpisane zostało pomiędzy nimi porozumienie o utworzeniu Euroregionu Bug. Obszar jego obejmował wtedy po stronie polskiej cztery województwa: chełmskie, lubelskie, tarnobrzeskie i zamojskie a po stronie ukraińskiej obwód wołyński. W 1997 do porozumienia tego dołączyła Białoruś, wchodząc do niego obwodem brzeskim. W 1999 roku zmieniono podział administracyjny Polski: zamiast 49 dotąd istniejących województw istnieje ich odtąd 16. W konsekwencji zamiast czterech wymienionych wyżej województw, stronę polską w Euroregionie Bug reprezentuje od 1999 roku jedno tylko województwo lubelskie.
Czym są euroregiony? Regionami podzielonymi granicami państwowymi, tworzonymi z inicjatywy Unii Europejskiej dla współpracy transgranicznej pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej, państwami kandydującymi do członkostwa w Unii, a także ich sąsiadami. Według tego kryterium zarówno Polska, jak Ukraina i Białoruś spełniają warunki do istnienia scalającego ich pogranicze euroregionu. Trzema głównymi obszarami działania euroregionów są:
§ transgraniczna współpraca komunikacyjna, tworząca nowe i usprawniająca istniejące przejścia komunikacyjne dla maksymalnego udoskonalenia kontaktów międzyludzkich w podzielonym granicą państwową regionie;
§ transgraniczna współpraca gospodarcza, koordynująca rozwój gospodarki i ograniczająca związane z nim zagrożenia ekologiczne; tam, gdzie partnerów porozumienia łączy wspólna rzeka; szczególnie ważne miejsce w tej współpracy transgranicznej zajmuje koordynacja gospodarki wodnej w euroregionie;
§ transgraniczna współpraca kulturalna, szczególnie ważna w przypadkach podzielonych granicą państwową regionów historycznych, o wspólnej przeszłości dziejowej i pochodnych od niej tradycji kulturowych.
W Euroregionie Bug wszystkie te trzy pola działalności są niezwykle ważnymi dla przyszłości tego obszaru. Jego sieć komunikacyjna jest wątła i jakościowo zapóźniona w rozwoju; ponieważ jego kręgosłupem jest rzeka Bug i rzeki tej dorzecze, Euroregion Bug stanowi przykład typowego regionu gospodarki wodnej, jak dotąd właściwie tylko potencjalnego, wymagającego skoordynowanego zagospodarowania; jako region historycznej Lodomerii, szczególne pole działalności ma w Euroregionie Bug polityka kulturalna, animująca wspólną przeszłość historyczną tego regionu. Niedobre zwyczaje niedawnej przeszłości, wciąż jeszcze pokutują w umysłach wielu, ceniących sobie znacznie wyżej pierwszą i drugą z form tej współpracy transgranicznej, upatrując w niej inwestycyjną „bazę”, „konkret” a mało wagi przywiązując do transgranicznej współpracy kulturalnej, jako niby tylko „nadbudowy”, czy „kwiatka przy kożuchu”. Tymczasem w Unii Europejskiej optyka tych spraw jest odwrotna: teoretycznie wszystkie te trzy pola współpracy są sobie równe, ale ta trzecia — jak w Folwarku zwierzęcym Orwella — w praktyce jest „równiejsza od pozostałych”.
Dzisiejsza Unia Europejska wciąż jeszcze jest zrzeszeniem państw narodowych, zazdrosnych o swą wątpliwą „suwerenność” i swym „prawem veta” blokujących każdą śmielszą inicjatywę integracyjną. Historyczna rola państw narodowych w Europie kończy się: państwa te już „wyczerpały swoje możliwości” i nieuchronnie będą wygasać. Ich alternatywą są samorządne historyczne regiony Europy, o coraz większych uprawnieniach — prawdziwe „klocki lego” tej docelowej konstrukcji, jaką będzie w pełni zintegrowana Europa. Państwo narodowe nie zastąpi ani Unii Europejskiej, ani samorządnych regionów Europy, ponieważ — jak to znakomicie uzasadnił de Rougemont — dla spełnienia pierwszego zadania jest ono za małe, a dla spełnienia drugiego za duże16. Niezwykle ważne jest aby owe samorządne regiony Europy były — wszędzie, gdzie to możliwe — regionami historycznymi a nie tylko przypadkowymi, często zmienianymi, jednostkami podziału administracyjnego, wyalienowanymi zarówno ze wspólnej przeszłości, jak i wspólnej tradycji historycznej. Wystarczy uważnie przejrzeć listę ponad sześćdziesięciu już istniejących w Europie euroregionów, aby zauważyć w niej zdecydowaną przewagę porozumień, służących scalaniu, czy też reanimacji dawnych regionów historycznych. Euroregion Bug — jeśli traktować go jako synonim historycznej Lodomerii — znajduje się tutaj w licznym i doborowym towarzystwie.
Jak wielkim był obszar tej historycznej Lodomerii? Dopiero teraz, przy końcu tego tekstu, postawmy to pytanie, kłopotliwe, gdyż literatura przedmiotu odpowiedzi na nie unika. Gloger podaje powierzchnię powiatu włodzimierskiego na „około 125 mil2”, czyli ok. 6.125 km2 17; pisze, że województwo bełskie było „równe prawie z ziemią chełmską”18, ale przy tej ostatniej nic o jej rozległości nie mówi19; podobnie o powiecie brzeskim, oprócz tego, że był „olbrzymi”20; nie podaje powierzchni województwa podlaskiego, stwierdzając jedynie , że z jego trzech ziem, północna bielska była „największą”21 a z obu nadbużańskich, mielnicka „najmniejszą”22. Trudno zaiste z tego oszacować łączną powierzchnię Lodomerii. Dodając do tego, że peryferia niektórych z jej części były kształtowane dość przypadkowo, w okolicach niemal bezludnych ( na przykład ziemia chełmska, swym krańcem zachodnim objęła rejon źródłowy Wieprza, a krańcem wschodnim rejon żródłowy Prypeci ), jedynym wyjściem wydaje się przecięcie tego węzła gordyjskiego i uznanie, że obszar historycznej Lodomerii sprowadza się do powierzchni górnej oraz środkowej części dorzecza Bugu. Tę zaś można wyliczyć z dokładnością do ułamka kilometra kwadratowego na podstawie szczegółowego podziału dorzecza Wisły (Tabela II).
Tabela II.
PODZIAŁ POLITYCZNY GÓRNEJ I ŚRODKOWEJ CZĘŚCI DORZECZA BUGU
Państwo Bug górny Bug środkowy Łącznie
w km2 w % w km2 w % w km2 w %
Polska 4.591,9 32,5 9.060,5 47,1 13.652,4 100,0
Ukraina 9.538,1 67,5 — - 9.538,1 100,0
Białoruś — - 10.192,9 52,9 10.192,9 100,0
Razem 14.130,0 100,0 19.253,4 100,0 33.383,4 100,0
Źródło: opracowanie własne na podstawie Z.Mikulski, Zarys hydrografii Polski, Warszawa 1963, ss.117-8 i s.121.
Według tej tabeli, górna część dorzecza Bugu, czyli Lodomeria Górna, stanowiąca dziś pogranicze polsko-ukraińskie, obejmuje przeszło 14 tysięcy km2, z czego ponad dwie trzecie należy do Ukrainy, a blisko jedna trzecia do Polski; środkowa zaś część dorzecza Bugu, czyli Lodomeria Dolna, swego czasu zaanektowana przez Wielkie Księstwo Litewskie, a dziś stanowiąca pogranicze polsko-białoruskie, obejmuje ponad 19 tysięcy km2, z czego 53% należy do Białorusi a 47% do Polski.
Tak wyliczona łączna powierzchnia Lodomerii przekracza 33 tysiące km2. Dużo to, czy mało w porównaniu z innymi regionami Rzeczpospolitej Obojga Narodów? Jeden z największych z nich — Wielkopolska — kolebka Księstwa Polskiego w X, a Królestwa Polskiego u schyłku XIII wieku, wyrosła w dorzeczu Warty, a dorzecze to, licząc od małopolskich żródeł tej rzeki, aż po jej złączenie z Notecią w Santoku, wynosi 34,6 tysięcy km2. Lodomeria, przy prawie takiej samej powierzchni, będąca w dorzeczu Wisły odpowiednikiem tego, czym jest Wielkopolska w dorzeczu Odry, potencjalnie miała w XIII wieku podobne szanse stania się znaczącym historycznym regionem Europy. Wydarzenia dziejowe tego Lodomerii odmówiły, ale czy w zintegrowanej Europie nie może udać się to, co nie udało się w późnym średniowieczu?
Bibliografia
Askenazy S. Wczasy historyczne, Warszawa 1902
Atlas historyczny Polski, PPWK Wrocław 1967
Eberhardt P., Między Rosją a Niemcami. Przemiany narodowościowe w Europie Środkowo-wschodniej w XX w., PWN Warszawa 1996
Gloger Z., Geografia historyczna ziem dawnej Polski, Kraków 1903
Gumilow L., Od Rusi do Rosji. Szkice z historii etnicznej, PIW Warszawa 1996
Kłoczowski J., Młodsza Europa. Europa Środkowo-Wschodnia w kręgu cywilizacji chrześcijańskiej średniowiecza, PIW Warszawa 1998
Knoch M., Święte Rzymskie Cesarstwo (962-1806) i dawna Polska (966-1795). Osiem wieków dobrego sąsiedztwa, Wyd.A.Marszałek, Toruń 2005
Koneczny F., Dzieje Polski za Piastów, Kraków 1902
Kozłowski A., Rosja wyparta z Europy. Geopolityka granicy pokoju brzeskiego 1918 r. Wyd.A.Marszałek, Toruń 2000
Mackiewicz St.(Cat), Herezje i prawdy, IW PAX Warszawa 1962
Mikulski Z., Zarys hydrografii Polski, PWN Warszawa 1963
Odyniec W., Polskie dominium maris Baltici, PWN Warszawa 1982
Rougemont D., List otwarty do Europejczyków, Oficyna Wydawnicza Volumen, Warszawa 1995
The Great World War. A History, London 1916
Tuan Y.-F., Przestrzeń i miejsce, PWN Warszawa 1987
Zipser T., Rzeki a kształtowanie się regionów, „Rzeki. Kultura-Cywilizacja-Historia”, t.VI (1997)
1 Jerzy Kłoczowski, Młodsza Europa. Europa Środkowo-Wschodnia w kręgu cywilizacji chrześcijańskiej średniowiecza, PIW Warszawa 1998
2 Szymon Askenazy, Wczasy historyczne, Warszawa 1902 , s.22-23
3 Lew Gumilow, Od Rusi do Rosji. Szkice z historii etnicznej, PIW Warszawa 1996
4 Wacław Odyniec, Polskie dominium maris Baltici, PWN Warszawa 1982
5 Stanisław Mackiewicz (Cat), Herezje i prawdy, IW PAX Warszawa 1962, s.126
6 Feliks Koneczny, Dzieje Polski za Piastów, Kraków 1902
7 Marta Knoch, Święte Rzymskie Cesarstwo (962-1806) i dawna Polska (966-1795). Osiem wieków dobrego sąsiedztwa, Wyd.A.Marszałek Toruń 2005
8 Zygmunt Gloger, Geografia historyczna ziem dawnej Polski, Kraków 1903, ss. 92, 269, 295-298
9 Askenazy, op.cit.
10 Artur Kozłowski, Rosja wyparta z Europy. Geopolityka granicy pokoju brzeskiego 1918 r., Wyd. A. Mar-
szałek, Toruń 2000
11 Denis de Rougemont, List otwarty do Europejczyków, Oficyna Wydawnicza Volumen, Warszawa 1995
12 Tadeusz Zipser, Rzeki a kształtowanie się regionów, „Rzeki. Kultura-Cywilizacja-Historia”, t.VI (1997), s.107-121
13 Yi-Fu Tuan, Przestrzeń i miejsce, PWN Warszawa 1987
14 Atlas historyczny Polski, PPWK Wrocław 1967, s.23 mapa: Języki ludów Rzeczypospolitej i ziem zachodnich w końcu XVI w.
15 The Great World War. A History, London 1916, vol.IV,p.37
16 Rougemont, op.cit., s.138
17 Gloger, op.cit., s.231
18 Ibidem, s.225
19 Ibidem, s.222
20 Ibidem, s.309
21 Ibidem, s.208
22 Ibidem, s.211
