Tamara Bołdak-Janowska – Na praszczki (2)

felietonisci-05Sokrat wypominał kobietom, że w historii nie było powstania kobiet, no to ja tu robię moje powstanie, kolejny raz, i wołam, że nie zjem, nie tknę kotletów z 19 wieku. Nasza cecha profesorska uniemożliwia nam poleganie na prościutkich sądach, a piarad usim ad mużykoǔ, katoryje jaszcze ni acznulica ad bałbatni z 19 wieku prociǔ żanczynaǔ. Hadzić heta minie.

Albo taki cytat: „Życie jest koliste, posuwa się po okręgu i jeśli ktoś się nawet wyrywa, to na jego miejsce natychmiast pojawia się ktoś inny”. Spadar! Taż heta znoǔ bałbatnia. Możacie naducca na minie, ali ja ni zmianiu swajaho pohladu: bałbatnia.

I mam tak: próbowałam czytać spadara St. i nic mi z tego nie wyszło. Zważywszy trzy nasze cechy, które nigdy mnie ani nas nie opuszczą, bez względu na płeć, wysiadam przy trzeciej stronie, tak samo, jak wysiadał Sokrat. My nie możemy czytać literatury, przeznaczonej „dla każdego”, a w założeniu dla bardzo przeciętnego odbiorcy. Ciągle jesteśmy tak niecywilizowani, że z lektur chcemy wynosić szlachetnienie i większy rozum, a nie pustą zabawę i mądrostki dla głupiego ludu. Nie czytamy się wzajemnie i czyjaś strata jest większa. Czyja? Sokrat uważał, że jednokulturowość, wyrzekanie się przez nas rodowodu, narodowo-kulturowe neofictwo, nabyta megalomania narodowa to kalectwo. Strata, powodująca kalectwo, jest większa. Sokrat rozumiał, czym jest literatura. „Przeciętny odbiorca” nie rozumie. Czym jest literatura? To forma i sprawa. Nie jest to jednak pisanina z tezą, ani jakieś „rokokoko” i „porno rokokoko”, żeby było, że aż.

Tych, których ja nazywam balonowymi panami, Sokrat nazwał analfabetami kulturowymi.

Dwa cytaty z Sokrata, z tej książki, którą spadar St. chyba wziął krywymi praszczkami, jeśli je w ogóle wziął:

„Pisarz tym się różni od dziennikarza, że analizuje nie fakty, lecz samego człowieka, jego jestestwo. Żurnalista ciągle przebywa na zewnątrz istnienia, czyli jest on takim „notowaczem”, kronikarzem. Natomiast pisarz nieustannie skupia się na sobie samym, nade wszystko samego siebie bada i rozkłada swoją duszę na czynniki pierwsze, słusznie uważając, że nie jest wyjątkiem wśród społeczności, więc zrozumiawszy siebie, zrozumie przez to świat ludzki. No, to odmiana także ekshibicjonizmu, wywnętrzniania się publicznego pod kamuflażem wymyślonych bohaterów literackich, albo i bez. Pisarza łatwo oskarżyć o niemoralność, jak chirurga o „sadyzm”. Wcześniej Gustaw Flaubert zauważył: „Pisarz lepi bohatera z siebie samego, choćby zaprzeczał”.

I drugi cytat z tej samej książki:

„Przy okazji tej naszej rozmowy powiem, że świeżuśki temat nie nadaje się do pisarskiego kreatywnego wykorzystania; literatura ze swej natury znajduje się stale w tyle za buszującym życiem, potrzebuje dystansu, przemyśleń, wyłuskania czegoś istotnego z codzienno-corocznych nawalisk nieistotności. Tempo bytu przypomina mi ruch na wysypisku miejskim czy gminnym (…)” Cytat pochodzi z rozmowy z red. Chmielewskim, zatytułowanej „Nasze tysiąc lat”.

Czytanie mainstreamowych naszych nudnych panów uważam za stratę czasu. I czytanie tego, co bełkoczą w wywiadach, również uważam za stratę czasu. Robię wyjątek dla Karpowicza, bo dorośleje i białorutenizuje Polskę w ogólnym klimacie ukrainizacji w złym guście, w nacjonalistyczym stylu. O tym za chwilę. Karpowicz nabełkotał co prawda w wywiadzie, że się wstydzi gadać w języku prostym. Trzeba znienawidzić swój rodowód, dać o tym znać w wywiadzie, inaczej nas nie przyjmą do nominacji? Trzeba koniecznie zaznaczyć, że się już doszło do polskości? Broń boże przyznać się, jak ja to czynię, do tożsamości podwójnej? Ignacego Karpowicza potraktuję łaskawie, tylko trochę się poznęcam, bo to i owo wzbudza moją niechęć, a do tego mam prawo. Paulina Szkudlarek („Postępowe obśmiewanie”) zarzuca mu, że pisarstwo kobiet traktuje paternalistycznie, niemal mizoginicznie. Poczytałam felietony Karpowicza i co innego widzę. Jeśli to mizogin, to z tych, co by docenili George Sand. W piszących babach Karpowicz nie lubi tego, czego ja nie lubię: średniości, paplania, rajskiego ciepełka i sentymentalizmu, ale ja ponadto i znacznie bardziej nie lubię takiej męskiej pisaniny, której jest więcej i mało kto z niej szydzi. Ja szydzę. Średnie męskie pisanie u nas pieszczą. Wybitne baby nie zależą od uznania przez „feministów”, a odwrotnie – antyfeministów. To antyfeminiści (nie bałbatuny, a ci myślący) poszukują wybitnych bab. Lubię czytać felietony Karpowicza.  Mimo wszystko wolę, aby stale był antyfeministą w sensie, jaki powyżej widzę.

To nic, że Ignacy Karpowicz, kiedy chcę z nim porozmawiać, odwraca się i w wywiadach wyznaje, że wstydzi się gadać po białorusku i jest „już Polakiem”. Jest on żywym przykładem, że oddajemy talent Polsce i sprawom polskim. To nic, że Karpowicza czytać nie jestem w stanie, tak jak nie był w stanie Sokrat, bo to szpanowanie postmoderną, a przede wszystkim paskudna koniunkturalność, poza, nieszczerość. Jednak Karpowicz ma coś z nas – nasz dowcip i nasze poczucie groteski, choć dowcip już nie ten, no bo postmoderna, a postmoderna musi być trochę głupawa i nad wyraz narcystyczna. Musi? Karpowicz marnuje dowcip, wiecznie poważnie i na swej gałęzi (aby jej nie podciąć) opowiadając się po stronie jakiejś głupoty postmodernistycznej, a to chwaląc relatywizację (bo to modne), a to grafomanię (bo nieważne, jak napisane, byle by wzruszyło; i to jest modne; w „Sońce” jest taki cyniczny typ, co tak mainstreamuje, a mnie szmira nie wzrusza – jeszcze są na świecie tacy ludzie), a to w „Sońce” zrobi esesmana nawet na wrażliwca, no na takiego, co morduje bez litości, ale i w końcu zapłacze, czyli książkę zrobił pod Niemca, żeby tam docenili? Tak myśleć nie chcę, ale ktoś mu to zarzucił. Czyli czuje pismo nosem – pisze tak, żeby być na czasie i umiejętnie wpisać się w układy, no i raczej rzeczywistość wziąć od dupy strony, a jak się weźmie od dupy strony rzeczywistość, to zawsze chwyci u krytyków-wnuków, co dupieją w dżinsach? Tak też myśleć nie chcę, ale tak mi się samo myśli, i już ktoś też tak pomyślał. Nawet bohaterka Białorusinka zawoła u Karpowicza, że chce, żeby wojna wciąż trwała, tak jej ten wrażliwy esesman od dupy strony dogodził. W każdym razie, już nie biorąc pod uwagę mojej niemożności czytania tego autora, to muszę jednak zauważyć, że pisarz ten jest przykładem, że my, ludzie pióra z mitycznego WKL, powtarzamy krok Mickiewicza: Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, będziem Polakami… Wystarczy nam, że przejdziem Narew. Ale dziś wystarczy nam, że niczego nie przejdziem i będziem sobą. Ponadto: już nie chcemy tracić naszej białoruskości przy przechodzeniu Wisły, Warty i Narwi. I tu mamy znak STOP!

Kto jakkolwiek będzie nosił w sobie białoruskość, nie jako odległe wspomnienie, tylko żywy autentyk, usuną go z uwagi główni krytycy, główne media, politykujący koledzy po piórze, którzy już Wisłę i Wartę przeszli. To obcy! To nasz niepolski wróg, kacap! Pisał o tym Sokrat i mówił (na Zajeździe do Naraju). Nikt, kto jakkolwiek przyznaje się do białoruskości, a szczególnie „wrażego” prawosławia, w ten sposób, że białoruskość i kacapstwo wyznaniowe są w nim żywe, nie będzie uznany przez głównych samców alfa, choćby pisał genialnie i w języku polskim ze znajomością wszelkich jego stanów akrobatycznych. Promowana będzie „czysto polska” gadanina z pięciusetprocentowym brakiem naszego dowcipu. Promować będą neofici neofitów. Wychodzi coś takiego: trzeba pabałbatać poważnie, smętnie, jak w to w nowym kościele, a naszą zdolność do dowcipu (zgryźliwego, celnego, inteligentnego, jak u Sokrata) porzucić, jak się

porzuciło pozostałe korzenie. Dobrze, że chociaż Ignacy Karpowicz zaczął robić to, co ja robię od dwudziestu lat wciągam Białorusa i jego język prosty do literatury O Niemcu w wiosce białoruskiej pisałam dwadzieścia lat temu. Rozumiem, że w naszym patriarchalnym świecie w literaturze zostanie coś uznane dopiero wtedy, jeśli zrobi to mężczyzna. Kobiety zarabiają mniej za to samo i za więcej, to i w literaturze mają mniej. Nawet za lepszą literacką robotę otrzymamy mniej, znacznie mniej, a czasem nic. Znajoma mówi: Mogłaś wziąć sobie męski pseudonim i wysyłać po odbiór nagród jakiegoś faceta. Co roku miałabyś nagrodę. Ja: Za późno. I nie chcę. W ogóle nie chcę ich nagród.

Jak ja mogę wyrzec się żywej białoruskości, kiedy ona żyje we mnie? Karpowicz Wisłę i Wartę przeszedł już w dobrowolnie zasymilowanych dziadkach, o czym wyznaje w wywiadach. W „Sońce” cynicznie rozgrywa koniunkturalną asymilację. Alter ego przecież musi porzucić dla ka-

riery wrażą białoruskość, cóż w tym niedobrego? Tak trzeba. A ja mam podwójną tożsamość i opisuję ją. I chcę ją zachować do śmierci, i nie kryć się nią. Oj, to bardzo źle. Ale co ja będę udawać kogoś, kim nie jestem? Mój talent oddaję Polsce. Powtarzam stary nasz wzór, ale niezupełnie, bo niańczę żywą białoruskość. Niedobrze? Bo nie przeszłam Wisły, nie przeszłam Warty? Taka „niedokończona” jestem? No właśnie. Źle!

A ja się czuję w sam raz. Ani wyniośle, ani nie wyniośle, choć wyniośle na użytek tego szkicu. A co, nie wolno?

My kochamy polskość bardziej niż neofici, co się wzięli z nas, bo spotykamy cudnych Polaków, a spotykamy takich, bo naszym „słuchem czucia” odrzucamy tych nie cudnych. Neofici zaś (z każdej mniejszości) łączą się w stada tych nie cudnych, bo chcą być bardziej papiescy niż sam papież. Cynicznie mówię? Raz Sakrat skazaǔ mnie: znajasz, palaki palakami, ale kruhom adnyje neafity. Ja ich bajusa, hetych palakaǔ z nipalakaǔ.

Komentarze

  1. I like this weblog so much, saved to fav. „Respect for the fragility and importance of an individual life is still the mark of an educated man.” by Norman Cousins.

  2. Finkle WD, Greenland S, Ridgeway GK, et al. Increased rsk of nonfatal
    myocardial infarction following testosteerone treatment
    prescription in men.

  3. Oprah Winfrey, who marketed Dr. Oz between 2004 and 2009, has shed Oz’s radio minute ” in favor of a medical plan backed by CNN’s
    Sanjay Gupta.

  4. Youre so cool! I dont suppose Ive read anything like this before. So good to seek out somebody with some authentic ideas on this subject. realy thanks for starting this up. this web site is something that is wanted on the net, someone with a bit of originality. useful job for bringing something new to the internet!

  5. You made some respectable factors there. I seemed on the web for the difficulty and located most individuals will go along with with your website.

  6. I discovered your weblog site on google and test a few of your early posts. Continue to keep up the very good operate. I simply additional up your RSS feed to my MSN Information Reader. Seeking forward to reading extra from you later on!?

  7. There are actually a number of details like that to take into consideration. That could be a great point to carry up. I provide the ideas above as normal inspiration however clearly there are questions like the one you convey up the place a very powerful thing might be working in honest good faith. I don?t know if best practices have emerged round things like that, but I am certain that your job is clearly identified as a good game. Both girls and boys really feel the impression of only a moment抯 pleasure, for the remainder of their lives.

  8. I as well as my guys ended up reading the great tricks found on your website while quickly got a terrible feeling I never expressed respect to the site owner for those strategies. All the women are already absolutely warmed to study them and have in effect sincerely been using these things. Many thanks for really being so thoughtful and then for getting variety of essential themes millions of individuals are really eager to learn about. My personal honest apologies for not saying thanks to you earlier.

  9. I wanted to post a brief word to be able to say thanks to you for all the marvelous ways you are placing on this site. My time consuming internet investigation has finally been honored with reasonable details to write about with my friends and classmates. I would point out that most of us site visitors are unequivocally endowed to exist in a good place with so many lovely individuals with insightful opinions. I feel pretty privileged to have discovered your entire webpages and look forward to so many more enjoyable times reading here. Thanks once more for everything.

  10. Can I simply say what a reduction to search out somebody who truly knows what theyre talking about on the internet. You definitely know the right way to convey a difficulty to gentle and make it important. More individuals have to read this and perceive this facet of the story. I cant believe youre not more in style because you positively have the gift.

  11. Thanks so much for giving everyone such a terrific possiblity to read from this site. It is always so pleasant plus full of amusement for me personally and my office acquaintances to visit your site the equivalent of 3 times weekly to find out the fresh secrets you will have. Not to mention, I’m so at all times amazed for the very good things you give. Some two ideas in this article are unquestionably the simplest we have ever had.

  12. Aw, this was a really nice post. In concept I wish to put in writing like this moreover ?taking time and precise effort to make an excellent article?but what can I say?I procrastinate alot and not at all appear to get something done.

  13. There are some interesting closing dates on this article however I don抰 know if I see all of them middle to heart. There may be some validity however I’ll take maintain opinion until I look into it further. Good article , thanks and we would like extra! Added to FeedBurner as effectively

  14. Good post. I learn one thing more difficult on completely different blogs everyday. It should all the time be stimulating to learn content from different writers and observe a bit of something from their store. I抎 prefer to make use of some with the content material on my weblog whether you don抰 mind. Natually I抣l offer you a link on your web blog. Thanks for sharing.

  15. There are definitely a number of details like that to take into consideration. That is a nice point to convey up. I supply the ideas above as general inspiration but clearly there are questions like the one you bring up the place a very powerful factor will be working in sincere good faith. I don?t know if finest practices have emerged around issues like that, however I’m certain that your job is clearly identified as a fair game. Both girls and boys really feel the impression of only a second抯 pleasure, for the rest of their lives.

  16. Spot on with this write-up, I truly assume this web site needs way more consideration. I抣l most likely be once more to learn far more, thanks for that info.

  17. I intended to write you that very little observation so as to thank you again just for the beautiful suggestions you’ve shown on this site. It’s simply wonderfully generous of people like you to give freely all that most of us would have offered for sale as an electronic book to generate some profit for themselves, primarily given that you could have done it if you decided. The tricks in addition served like a fantastic way to know that someone else have similar passion just as mine to learn a good deal more with regard to this problem. Certainly there are lots of more fun occasions ahead for individuals that start reading your blog.