Tamara Bołdak-Janowska. Biaru ciabie, Wiktar

felietonisci-05Wiktor Łukaszewicz przysłał mi list z wierszami. Z trudem znalazł adres, „bo nikt nie chciał dać”. Dobrze, że jednak ktoś dał ten mój adres. List napisał ręcznie po białorusku, „na łacincy”. Najpierw przeczytałam mylnie, że to na radzimcy. I ten zwrot, pomylony, na radzimcy – bardzo mi się spodobał. Może weźmy go sobie? Jeśli zapisujemy nasze słowa alfabetem polskim, pisownią polską, najbliższą nam, to śmiało możemy powiedzieć: piszam na radzimcy. Radzimka. Czy to słowo podoba się wam? Wiktor to mój kolega szkolny, trochę starszy ode mnie. Nie widzieliśmy się od kilkudziesięciu lat. Jego dom to był kolejowy dom pod Zubkami, zwany u nas koszarką. Moja koszarka znajdowała się za wszystkimi wioskami, niedaleko granicy. Za nami nikt już nie mieszkał. Kaniec świeta. Tory, koszarki, granica. Tak kiedyś było. Po tych torach jeździły pociągi, osobowe i towarowe. Wielokrotnie o tym pisałam. Wkrótce tory znikną. Już znikają. Zżera je olbrzymiejąca roślinność. Jak szybko! I to jest dość straszne. Mój świat znika. Znika to, co mnie kształtowało. To takie podwójne nasze znikanie: my się starzejemy, a więc znikamy, ale w warunkach, gdy znika nasz świat. Znika bezpowrotnie. Nic nowego budującego nie powstanie na znikających torach. Gdzieś tam obok powstają trasy, markety, banki i globalizująca okazała reszta, ale tam, gdzie żyliśmy, mamy jedno wielkie znikanie. I co więcej – mamy wymianę ludzi. Wnukowie sprzedają nasze odrestaurowane chaty ludziom, którzy nie mają naszej pamięci.

List Wiktora bardzo mnie wzruszył. Niemal zapłakałam. Ale o tym wzruszeniu opowiem kiedy indziej.

Ten list wyzwał we mnie szereg wspomnień ze szkoły. Nie wiedziałam, że koledzy aż tak podziwiali moją tatarską urodę, że zazdrościli czarawiczkaǔ i szkarpetkaǔ, kapialusikaǔ i tego, że się „pilnie uczyłam”, a potem studiowałam. Ach, koledzy. Ja się w ogóle nie uczyłam. Było tak, że podręczniki do pierwszej klasy szkoły podstawowej przeczytałam w ciągu jednego dnia i potem już mnie nudziły lekcje z nauczycielami, spacerującymi strona po stronie po przeczytanych przeze mnie podręcznikach. W następnych klasach było tak samo: przeczytałam podręczniki w ciągu jednego dnia i dalej była tylko nuda przerabiania tego, co już znałam. Zamiast starannie pisać – bazgrałam, aby szybciej. Czytać umiałam jeszcze przed pójściem do szkoły, ale czytałam tylko druk. Wtedy uczono nas najpierw ręcznego pisma, potem druku. Uczono nas kaligrafii, ale ja wciąż bazgrałam. Tylko od czasu do czasu przykładałam się do kaligrafii. Do dziś mam pismo bardzo niestaranne.

Lekcji uczyłam się tylko wtedy, kiedy miałam być odpytywana, a ja zawsze czułam, kiedy to nastąpi. Podobnie było z kartkówkami i sprawdzianami. Uczyłam się wybiórczo tylko do nich. Miałam dobre stopnie w szkole podstawowej, ale w liceum już nie. W liceum jednak radziłam sobie, znowu wybiórczo przygotowując się do kartkówek i sprawdzianów, ale przede wszystkim do specjalnego odpytywania przed okresem, żeby poprawić stopień, a tak było zawsze. Zawsze poprawiałam stopnie przed okresem. Właściwie sumiennie i systematycznie zaczęłam się uczyć dopiero w klasie maturalnej, a potem na studiach. Mam luki wykształceniu, jeśli chodzi na przykład o geografię czy historię, ale i o inne przedmioty. Wiedza szkolna była mi nieprzydatna – intuicyjnie to czułam. I teraz zdaje sobie sprawę, że ta moja nastoletnia intuicja tylko w części nie zawiodła. Wiedza szkolna wtedy była nieinteresująco wykładana, a nauczyciele byli surowi, oschli i niemal się nad nami znęcali. Wrzeszczeli, targali za włosy i ucho, szydzili, poniżali, lekceważyli. Uczeń bał się, że zostanie złajany za jakieś pytanie. Bał się pytać. Podręczniki w liceum były nieinteresujące, suche, nudne, obce. Nie rozbudzały zainteresowań. Zainteresowanie sferą kultury, sztuki, polskiej i światowej, rozbudzała w moim liceum rusycystka. Tak! Rusycystka. Jej zawdzięczam udział w kulturze już w wieku trzynastu lat. Miałam trzynaście lat, kiedy znalazłam się w LO. Wcześniej ojciec kupował mi bardzo dużo książek dla dzieci. I w domu było trochę książek z biblioteki po dziadkach. Cyrylicy wyuczyłam się sama i szybko w wieku przedszkolnym, tej rosyjskiej i tej białoruskiej. To już opisywałam. W domu pełno było nut, bo ojciec grał w orkiestrze weselnej i ja te nuty w dzieciństwie przedszkolnym godzinami studiowałam. W wieku przedszkolnym grałam na akordeonie – ojciec mnie uczył. To też już opisywałam. Przestałam grać, kiedy byłam w siódmej klasie szkoły podstawowej. Miałam słuch gorszy niż ojciec. Choć moja rodzina była robotnicza, to wyniosłam z niej inteligenckie podstawy. To było cenne, ale powodowało moją ucieczkę od tego, co było przymusem.
Wiedzy szkolnej nie chłonęłam, bo była przymusem.
Tak więc wiedzę istotną dla mnie, humanistyczną, tak w nowym wieku lekceważoną, zdobywałam poprzez czytanie wybitnej literatury, dzieł filozoficznych, jeszcze w liceum, poprzez chodzenie na wystawy, do kina i teatru. Były wtedy wybitne filmy, wybitne spektakle i wybitne wystawy. Do kina chodziłam niemal codziennie. Uczestnictwo w kulturze było dla mnie rajem – bilety były tanie. Literatura, kino, teatr. To nie stanowiło dla mnie rozrywki, bo wtedy rozrywka była w kabaretach, zresztą wybitnych, i na ostatnich stronach gazet i pism, gdzie umieszczano rysunki satyryczne i dowcipy, nie zawsze najwyższego lotu. Nie interesowała mnie wtedy tzw. muzyka młodzieżowa, ówczesny łomot. I dziś nie biorę w tym udziału. Do dziś uznaję za stratę uczestnictwo w kulturze, rozumianej jedynie jako rozrywka. Co więcej – bardzo drażnią mnie pisarze, tworzący puste nudne potworki rozrywkowe zamiast dzieła pełnego intelektualnego dowcipu. Intelektualnego dowcipu, poczucia humoru nie mylę z pustą rozrywką. Nie lubię książek śmiertelnie poważnych z lamentacjami, pouczeniami i lekcjami. Jeśli autor nie ma tego, to go nie czytam. Ludzi z takim rodowodem jak mój łączy dowcip, poczucie humoru, ale nie jest to puste, pozbawione myślenia. Po tym się poznajemy. Kto umie się śmiać ironicznie, autoironicznie, szyderczo, zjadliwie, znaczy jest swój. To nasz człowiek. Jak tylko ktoś poucza, lamentuje, łzawi, a ponadto pomiędzy tym wszystkim płodzi niesmaczne płaskie dowcipy, to nie jest to nasz człowiek.

No więc jestem samoukiem w dziedzinach, które mnie już wtedy interesowały. A że czarawiczki, szkarpietki, banciki i kapialusiki w ilości nadmiernej? Tak. Bo byłam jedynaczką. Wiktor pisze, że inne dzieci miały „o wiele, wiele gorzej”, że nawet szkarpietak nie miały. Pisze, że dla innych dzieci były tolki hanuczy, i to śmiardziaczyje. Pisze o naszym życiu, zrujnowanym przez wojny. To prawda. Ciężko było żyć, kiedy obie wojny z ubiegłego wieku zabrały nam dosłownie wszystko. Mojej rodzinie też. Pod względem finansowym mam znacznie gorzej, niż moi dziadkowie. Co za smutna konstatacja.

Szkarpietki, rajstopy, rukawiczki z palcami i biez palcaǔ, swetry i szapaczki wiazała mnie maci z biełaj woǔny. Moja ciotka, siostra matki od dawna mieszkała w Białymstoku i ona też wiązała mi na drutach modnyja szapaczki i rukawiczki, kuplała mnie modnyja sukienki. Umieła dobro szyć i czasto sama dla minie szyła fartuszki i sukienaczki. Tak zusim wiasiało i dla minie ni było. Zwłaszcza na studiach. Stypendia były bardzo niskie, 30 zł. Pracowałam, udzielając korepetycji. Sama nauczyłam się szyć, kiedy miałam trzynaście lat. A wiazać maci mnie nawuczyła. Przez całe swoje życie sama szyłam sobie stroje. Robiłam na drutach swetry sobie i znajomym.

Dziś przytoczę jeden z wierszy, przysłanych mi przez Wiktora, pisany na radzimcy. Bierzmy to słowo, choć jest pomyłką, choć to ja je bezwiednie wymyśliłam. Wiersz jest uzupełnieniem mego szkicu o naszych słowach, kiedy wspomniałam o zwrocie „zakałoli parasia”, ale nie wnikałam dostatecznie w treść tego zwrotu. I Wiktor arcydzielnie mnie zastąpił! My kałoli nie tolki parasia, ali i parszuka. Abo świniu. Wiktor: „Piszu, jak umieju, fonetycznie, biez gramatyki”.

Biaru Ciabie, Wiktar, i biez gramatyk. Papraǔlu, ale krychu. Bo tekst to autentyk i bardzo żywiołowy, i ze słowami, których nie znałam. Wyrazisty. Jakbym czytała Grassa, kiedy opisał w wierszu proces przyrządzania zylcy (galarety) ze świńskiej głowy, a dokonał tego w sposób jaskrawo naturalistyczny. Wiktor też jest w swoim wierszu jaskrawo naturalistyczny.
Teraz już tylko cytuję Wiktora, z lekką korektą:

Baćki ǔziali świniu zabili,
maci i dzieci jaje smalili,
pakończyć myci nie uśpieli,
a dzieci świni wuszy zjeli.

Uczyli, dzie serco mieło byci,
jak kiszki wypuścić i myci,
czom cycki świnie abcinali
a kiszki, abstyǔszy, szlichtawali,

szto trebo łycz dawać da sałtysona,
dzie kutnia kiszka, dzie prapona,
dzie lohki, piaczonka i kasa,
z czaho ta budzia kaǔbasa.

Była słanina, było i sało,
u pleǔku krucili jaho ni mało.
Kumpiak u cebry zasalili,
nożki abrezali i pamyli.

Kab nożki byli biez pazuroǔ,
czom wycirali z miasa kroǔ,
dzie byǔ kindziuk, nu a dzie posik
i tak uczyli nas pa trosi.

Czom juszku trebo pasalić,
a miaso kroić, nie krucić,
szto da kaszanki iduć poczki,
czom dla sabaki addać woczki.

Zastawić miaso, kab astyło,
ni jeść ad razu, bo jak myło,
czom kinuć żoǔć na dach za płot
kab ni schwaciǔ jaje nasz kot.

Kab pachło miaso czasnykom.
A jeść ta budziam my patom.
Heta pa prostu było na świato.
I biedna było, ni bahato.

No tak. A ja, jedynaczka, obżerałam się szynkami przez cały rok. Teraz mam stały post. Nie okazałam się osobą życiowo zaradną, która zgromadzi sobie na starość majątek i będzie rentierką.

Wiktor dodał do wiersza cenne uzupełnienie: Jak kałoli parasia i smalili, ta baćko abcinaǔ świnie cycki i kazaǔ niaści za stadołu, i tam wykinuć, tady stadoła ni zharyć. A woczy addawali sabaczcy, kab lepiaj pilnawała chatu. Żoǔć wykidali na dach za płot – sarokam, kab swai katy ni pazdychali, jak jaje zjadziać. A toj puzyr (balonik) heta posik (pęcherz moczowy).

Nie znałam słowa „posik”.

Nie znałam też tych rytuałów ludowych, o których pisze Wiktor. Moi rodzice nie żyli życiem chłopskim. Mieć kolejowe gospodarstwo to nie to samo, co mieć normalne, wiejskie. Żyliśmy poza wiejskim zwartym kolektywem. Nie braliśmy udziału w kontynuowaniu wiekowych ludowych rytuałów. Ali heta ǔsio tak majo, jak i twajo – pisze Wiktor.

Tak heta i majo. Dziakuj za twai słowy ab nas.

Komentarze

  1. Cudowny opis rytuału „kałocia parszuka”. Choć nie mieszkałem na wsi,ale w Białymstoku to ten rytuał dobrze pamietam. Ojciec kilka razy do roku, minimum dwa, na wielkanoc i na kolady też kałoł parszuka.Słonina była na szerokość dłoni. A ojciec miał tę dłoń! Podczas ferii zimowych i wiosennych musieliśmy z bratem pokroić mięso na kiełbasy.A było tego ze dwa tazy- (kotły). Później napychaliśmy kiszki mięsem, przez pętelkę zrobioną z brzozowej witki.I to była prawdziwa palcówka. Maszynka i rurka pojawiły sie w naszym domu gdzieś w połowie lat 50-tych. Choć mieszkaliśmy w odleglości ok. 50 km od siebie, to ja mialem podobny stosunek do nauki jak Pani. Też uczyłem się w ostatniej chwili, byle zaliczyć . Z obowiązkowych lektur, to można by powiedzieć, nie przeczytałem żadnej do końca.Korzystałem z jakiś tam opracowań, gotowców, ktore można było w wojewódzkiej bibliotece uzyskać.
    Nie wiem czy” koszarka” w której Pani mieszkała jeszcze stoi? Dawno już byłem w Gobiatach. Mój teść, Jan Małaszkiewicz byl tam kowalem.
    Pozdrwiam paschalnie Christos Woskresie!

  2. Throughout this grand design of things you actually secure a B- with regard to effort. Where you actually confused me personally was on the facts. As people say, details make or break the argument.. And that could not be more accurate right here. Having said that, allow me tell you just what exactly did work. The authoring is definitely very powerful and this is possibly the reason why I am making the effort in order to opine. I do not really make it a regular habit of doing that. Second, although I can certainly notice a leaps in reasoning you make, I am not convinced of just how you seem to connect your points which in turn help to make the final result. For right now I will, no doubt yield to your point but hope in the foreseeable future you actually link the facts better.

  3. Hello.This post was extremely fascinating, particularly since I was browsing for thoughts on this issue last Sunday.

  4. zwwcol I truly enjoy looking at on this website , it contains fantastic articles.

  5. Hello! Quick question that’s completely off topic. Do you know how to make your site mobile friendly? My weblog looks weird when browsing from my apple iphone. I’m trying to find a theme or plugin that might be able to resolve this problem. If you have any recommendations, please share. Appreciate it!

  6. Generally I don’t read post on blogs, but I would like to say that this write-up very forced me to check out and do so! Your writing taste has been amazed me. Thanks, quite nice post.

  7. Nice blog here! Also your website loads up fast! What web host are you using? Can I get your affiliate link to your host? I wish my website loaded up as fast as yours lol

  8. A person essentially lend a hand to make seriously articles I might state. This is the first time I frequented your website page and to this point? I surprised with the analysis you made to make this particular submit extraordinary. Wonderful task!

  9. I was very pleased to find this web-site.I wanted to thanks for your time for this wonderful read!! I definitely enjoying every little bit of it and I have you bookmarked to check out new stuff you blog post.

  10. „I liked as much as you will receive carried out proper here. The cartoon is attractive, your authored subject matter stylish. however, you command get bought an impatience over that you wish be turning in the following. ill surely come further until now again since precisely the same nearly very incessantly inside case you protect this increase.”

  11. Wonderful blog! Do you have any hints for aspiring writers? I’m planning to start my own website soon but I’m a little lost on everything. Would you propose starting with a free platform like WordPress or go for a paid option? There are so many options out there that I’m totally confused .. Any recommendations? Appreciate it!

  12. Actually, it iis this very misconcepion – that TRT is to do specifically with oldd men’s sexuality thuat may
    be subliminally militating against thhe more extensive uptake of
    this treatment that is useful.

  13. I think other web site proprietors should take this website as an model, very clean and wonderful user friendly style and design, as well as the content. You are an expert in this topic!

  14. Because the threat oof depression grew with longer treatment,
    guys who consider when determining whether the advantages are worth the possible side effects hormone therapy may
    desire contemplate the duration of therapy, Pal added.

  15. I’m curious to find out what blog system you have been working with? I’m having some minor security problems with my latest site and I would like to find something more safeguarded. Do you have any suggestions?

  16. „For latest news you have to pay a quick visit world-wide-web and on internet I found this web page as a most excellent web page for latest updates.”

  17. whoah this blog is magnificent i like studying your articles. Keep up the good work! You recognize, lots of persons are looking round for this info, you can aid them greatly.

  18. You really make it seem so easy with your presentation but I find this matter to be really something that I think I would never understand. It seems too complicated and very broad for me. I am looking forward for your next post, I’ll try to get the hang of it!

  19. I like what you guys are up too. Such clever work and reporting! Keep up the superb works guys I have incorporated you guys to my blogroll. I think it’ll improve the value of my web site 🙂

  20. I have been exploring for a bit for any high-quality articles or weblog posts in this kind of house . Exploring in Yahoo I finally stumbled upon this site. Studying this info So i?¦m happy to convey that I’ve a very excellent uncanny feeling I discovered exactly what I needed. I such a lot no doubt will make certain to do not forget this site and give it a glance on a continuing basis.

  21. You really make it seem so easy along with your presentation however I in finding this matter to be actually one thing which I believe I would by no means understand. It sort of feels too complicated and extremely extensive for me. I am having a look ahead on your next submit, I’ll attempt to get the hold of it!

  22. Merely a smiling visitor here to share the love (:, btw great design and style. „Reading well is one of the great pleasures that solitude can afford you.” by Harold Bloom.

  23. Thanks for any other informative site. The place else may I am getting that type of information written in such a perfect way? I’ve a challenge that I am simply now working on, and I have been at the look out for such info.

  24. I simply wanted to develop a quick word in order to thank you for all the nice points you are writing here. My time consuming internet search has now been compensated with useful facts to share with my friends and family. I ‚d declare that many of us site visitors are definitely endowed to be in a great site with very many awesome professionals with beneficial principles. I feel very much blessed to have seen the web site and look forward to many more awesome minutes reading here. Thanks once again for all the details.

  25. I have read a few good stuff here. Definitely worth bookmarking for revisiting. I surprise how much effort you set to make such a fantastic informative web site.

  26. Magnificent goods from you, man. I’ve understand your stuff previous to and you are just extremely wonderful. I actually like what you’ve acquired here, really like what you are stating and the way in which you say it. You make it enjoyable and you still take care of to keep it wise. I can not wait to read far more from you. This is really a wonderful website.

  27. Good – I should definitely pronounce, impressed with your web site. I had no trouble navigating through all the tabs as well as related information ended up being truly simple to do to access. I recently found what I hoped for before you know it at all. Quite unusual. Is likely to appreciate it for those who add forums or anything, web site theme . a tones way for your customer to communicate. Nice task..

  28. Thanks for sharing superb informations. Your web site is so cool. I’m impressed by the details that you’ve on this blog. It reveals how nicely you perceive this subject. Bookmarked this website page, will come back for extra articles. You, my friend, ROCK! I found simply the information I already searched everywhere and just could not come across. What an ideal website.