Tamara Bołdak-Janowska. Jaszcze adzin dzień z majaho życcia.

felietonisci-05Nastrój: coś do zrobienia. Bardzo chcę, aby osoby pióra miały swoją ceremonię pogrzebową, jak mają żołnierze w Anglii. Tam zawsze wygłaszają na żołnierskim pogrzebie wiersz dla żołnierzy. Zawsze ten sam. Wszedł do kanonu ceremonii. Wiem o tym od Joanny, mieszkającej w Anglii i pracującej na prestiżowej uczelni. Kupiła mieszkanie w Olsztynie, niedaleko nas. Duże, piękne, z widokiem na park i Zamek. Urządziła je ze smakiem artystycznym. Czasem przyjeżdża i rozmawiamy. Joanna przeżyła nieszczęście – nagle zmarł jej brat, a zaraz potem matka. Jest samotna. Jest „tylko” ciocią dla pięciu bratanic. Łączy nas samotność po gwałtownej stracie osób najbliższych. Poza tą stratą moja samotność jest inna. Znika wszystko, co kochałam. Ludzie, język, krajobraz i moje życie. To strata gwałtowna, wcale nie stopniowa. Nie mam dokąd pojechać, aby to odnaleźć w nienaruszonej całości. Mam w tych miejscach szczątki albo zielsko. I nowe popkulturowe domy innych ludzi. Moją samotność umniejsza nasz Czasopis. Bez niego byłabym kompletnie ogołocona ze wszystkiego, co mnie tworzyło. To niesłychanie ważne pismo, jeśli tak łączy ludzi, tak samo samotnych. Jesteśmy samotni, autorzy. Jesteśmy samotni jako resztka, rozmyślająca o losie, a nawet o stanie świata, a to ostatnie przez miejsca nam bliskie, wszak stan świata i nas kaleczy, i nasze miejsca też. R o z m y ś l a j ą-
c a. Nie jakaś tam, jedna z wielu jakichś tam mniejszości. Wnuków, podobnych do nas, nie będziemy mieli. Obym się myliła. Byłaby to drogocenna pomyłka. Ludzi zdolnych do rozmyślania powinno nosić się na rękach. Znowu ta myśl: człowiek jest psychicznie chorym zwierzęciem. W literaturze czy w polityce dopieszcza zboka – tak się „rozwija”.

Joanna od czasu śmierci osób najbliższych żyła w nieustannej żałobie, w rozpaczy. Teraz mówi, że znalazła sposób istnienia – wygłasza mowy pogrzebowe. Te mowy to dla niej twórczość, zgodna z jej stanem, wciąż pełnym rozpaczy. Jej mowy wzruszają do tego stopnia, że nawet nasza Gazeta Olsztyńska opublikowała jedną z nich.

Jestem poruszona. Zaimponowała mi.

Po bracie, znanym lekarzu, pozostała ogromna willa w Stawigudzie. Jedziemy tam. Joanna nadzoruje pracę robotników. Willi brat nie zdążył dokończyć. Trzeba jeszcze tu popracować. Joanna mówi, że być może zorganizuje tu następny Zajazd Do Naraju (Joanno, byłoby wspaniale). Koniecznie chce naszą stałą orkiestrę, Chutar Haradok. Zatem mamy podobne upodobania do kapeli ludowych, tych unikatowych. Denerwuje mnie, kiedy ktoś postkomunistycznie oświadcza: a ja folkloru nie lubię. Dlaczego używam tu słowa „postkomunistycznie”? Bo to komuna obrzydziła folklor, tworząc z niego cepelię. Wtedy folklor oderwał się od żywego źródła, jakim dla niego była wieś. Przestał być autentykiem, kiedy ludzie grają swoje ludowe kawałki, ciesząc się ze słów i melodii, od wieków związanych z ich życiem. Folklor wtedy stał się bez zarzutu teatralny, niemal estradowy. Czyściutki, ładniutki, już niezwiązany z wiejskim życiem. Wyjęty z niego i martwy, choć ładny.

W gazetach nastała moda na mowy pogrzebowe. Rodzina płaci, zamawia. Zwykle są to kiczowate laurki i śmieszą czytelnika. A nie o to chodzi w takich mowach. Mają przecież być takie, aby postronny czytelnik też się wzruszył. A tu czyta i wie, że to nieszczere i tak laurkowe, że właśnie śmieszne. Nowoprestawlennyj. Nie musimy go wybielać, aż go poznać nie możemy. Swoje słabostki ma każdy. Tylko bandyci nie powinni mieć mów pogrzebowych. A jak wytłumaczyć dziecku, że bohater to bandyta? – pyta matka, która nie jest wielbicielką Bandery. Gdzie usłyszałam to straszne pytanie? Już nie pamiętam. Tak samo może spytać prawnuk ofiar Rajsa-Burego. Tak samo może spytać każda matka, kiedy trwa wojna domowa, a obie strony gloryfikują swoich bandytów. Takie pytanie matek niestety nie wzbudza trwogi. We mnie wzbudza.

Jak mam opracować ceremonię pogrzebową dla osób pióra?

Taką poza liturgią tego czy tamtego Kościoła. Taką, żeby poza liturgią stała się stałym elementem pogrzebu osób pióra.

Jaki mam stworzyć wiersz na tę okoliczność?

Tolo: Już napisałaś wiersz „Król mowy”. I nie trzeba innego. Inna sprawa, że nie każda osoba pióra to król mowy.

Tak. Tylko ma to być wiersz dla obu płci. Musiałabym nieco zmienić ten wiersz, aby łatwo było zamienić „króla mowy” na „królową mowy”. To jest myśl. Muszę zajrzeć do tomiku sprzed kilku lat z tym wierszem. Potem.

Rzeczywiście pasowałby „Król mowy” i „Królowa mowy”. To nie może być byle co na taką okoliczność. Tylko usunąć z wiersza elementy osobiste. Zrobić z niego sonet. Nie potem, a teraz zajrzę do tomiku. Nie. To wiersz na śmierć Tomasza Orzechowskiego. Zbyt osobisty. Zbyt z Tomaszem związany. Z jego osobą, a nie inną. Tylko tytuł i kilka wersów pasuje. Trzeba go napisać od nowa ze względu na tytuł. Kto kiedy poza mną nazwał człowieka pióra królem mowy? Poza tym w tym wierszu miałam na myśli człowieka jako takiego, władającego mową i pismem, i różniącego się tym od zwierzęcia. Kiedy dopada mnie myśl, a właściwie doznanie, że dziś człowiek stał się chorym psychicznie zwierzęciem, widzę to jak na dłoni. Pisze książki o zbokach i bestiach. Śpiewa, gloryfikując przemoc. Zabija bliźnich jak w amoku, a przedtem podskakuje z uciechy. Gdzie się podział człowiek?

Matko, jakie nędzne wierszyki są omawiane na kanale TVP Kultura! Co wy robicie? Koleżanka omawia kolegę. Jakie bełkotliwe rozmowy! Pusta gadanina. To nigdy nie jest o poezji. Patriarchalnym zwyczajem wymienia się mnóstwo samych męskich nazwisk! Koledzy pomagają kolegom. Koleżanka pomaga stu kolegom kolegów. Drętwe, nudne, nie o poezji. Chała!!! Jeśli rozmawiamy o poezji, to przecież cytujemy ją i to obficie, recytujemy ją, bo to ona ma być bohaterką spotkania, a teksty mają być dla odbiorcy intelektualną i duchową ucztą. I nie sypiemy nazwiskami znajomych facetów, którzy coś tam napisali. Ja tych facetów czytać nie będę. Coś swego przeczytają, a ja widzę, że to drętwy banał albo średniość. Nic nowego. Tego się nie smakuje. Denerwujące. Brak osobowości. Mainstream jest głupi. Bezdennie głupi. To sztuczny twór. Potworek. Rak. Chyba to będę pisać po płotach i murach. Od TVP Kultura zażądam odszkodowania i zwrotu abonamentu. Napisałam o tej chale na FB. Jak to jest, że na tym kanale mam znakomite filmy, a literatura polska i sposób jej „omawiania” wypada bezdennie głupio?

W GW pojawiają się kuriozalne recenzyjki filmów – z ostrzeżeniem, że to nie dla mainstreamu. Filmy niejednokrotnie okazują się wybitne. Promocja bezguścia jest promocją mainstreamu? Kampanie promocyjne jakichś tam pisarzy wzorowane są na kampaniach wyborczych jakichś tam polityków. Ojczyzna głupieje w sferze kultury i polityki. Panowie, co wy robicie?

Powinniśmy mieć swoją telewizję. My, czasopismowicze. Utworzyłam ten neologizm od tytułu naszego kochanego pisma. Pomyślmy o tym, skoro stworzyliśmy unikatowe pismo i środowisko. Tworzymy centrum kultury. Cenne dla kultury centrum. Skoro tak, to powinniśmy mieć swoją telewizję. A jak to zrobić? Nie lubimy pańskiej łaski. Powinniśmy mieć coś zupełnie innego, niż polityczny propagandowy Biełsat. Ten kanał nie jest dla nas. Kiedy pojawiają się w nim momenty białoruskie, to są propagandą, wielosłowiem o tym, jacy powinniśmy być, abyśmy się stali wzorcowi i wzorowi. Lubimy normalność i prawdziwość faktów. Propagandę czujemy jak wiedźmy i wróże.

Na kanale Biełsat tyle rosyjskich słów w języku białoruskim. Mówimy „chutko”, a nie „bystro”. Mówimy „śpiawać”, a nie „piet’”.

Jesteśmy rozproszeni. Pismo tworzymy w stanie rozproszenia. W takim stanie trudno zorganizować sobie telewizję. Jakieś okienko mniejszościowe w telewizjach nie oddaje naszego potencjału intelektualnego. Już pisałam, i to wielokrotnie, że jesteśmy osobliwą mniejszością, to znaczy jesteśmy agonalnym odpryskiem z WKL, resztką jego głównego narodu. I nie możemy się nigdzie dopasować. A FB nie wystarczy. FB przekształca się w jakieś tam obrazki i jakieś tam notatki. Jednak to na kanale Biełsat od czasu do czasu pojawia się wybitny znakomity film, wolny od tezy, propagandy i pustego wielosłowia. Obejrzeliśmy z Tolem film o Turkach w Niemczech: „Almanya – witajcie w Niemczech”, w reżyserii Yasemin i Nesrina Samderelli. Było w nim wspaniałe poczucie humoru, a to dziś rzadkość w dziele z dziedziny kultury. Turcy postrzegają chrześcijan jak ludożerców. Katolicy mają zwłoki na krzyżu. Wszyscy chrześcijanie jedzą ludzkie ciało i piją ludzką krew. Tak wyglądamy w oczach tureckich dzieci, które nie zetknęły się jeszcze z chrześcijańską kulturą oko w oko i po raz pierwszy stykają się ze zwłokami na krzyżu i sakralnym ludożerstwem. Malec ma sen – zwłoki wyrywają się z krzyża i z zakrwawionymi rękami i kończynami rzucają się na malca, aby go pożreć. W prawosławiu nie ma realistycznych zwłok na krzyżu, ale ciało i krew konsumujemy. Jeśli to przeistoczenie, to wychodzi nam żywa krew i żywe ciało. A więc i my to ludożercy. Tak nas widzą cudze oczy. Cudze oczy uzmysławiają nam, jak przerażające może być to, do czego przywykliśmy, w czym żyjemy od wewnątrz i wydaje się nam, że to piękne. Zderzenie kultur jest uwidocznieniem nas niemal jako zboków ze względu na religię. Oczywiście genialność chrześcijaństwa polega na przeniesieniu sakralnego morderstwa w sferę abstrakcji, ale cudze oczy tego nie widzą. Genialność chrześcijaństwa polega na bezwzględnym zakazie realnego mordowania bliźnich, ale…. Mało jest chrześcijan – twierdził Sokrat. Moje „ale” niech pozostanie zawieszone w powietrzu, choć dodam: chrześcijanie mordują bliźnich. Chrześcijanie mordują chrześcijan. Chrześcijanie pozostają mordercami. Czy to chrześcijanie?

W filmie „Almanya – witajcie w Niemczech” tureckiemu malcowi wydaje się, że kobieta w sukience bez rękawów jest naga. Janaż hołaja! – krzyczy z przerażeniem. A jamnika, prowadzonego na smyczy, jon baczyć jak wielizarnaho pacuka. Jany pacukoǔ wiaduć pa ulicy? Filmy na kanale Biełsat są świetnie tłumaczone na język białoruski, barwny, żywy. Mamy językową ucztę. Teraz ilekroć widzimy jamnika na smyczy, śmiejemy się. Jany pacukoǔ wiaduć. O, wielizarny pacuk!

My z kolei, chrześcijanie, z przerażeniem patrzymy na namordnicze duszące stroje kobiet islamu, na wielożeństwo, na orientalny patriarchalizm, na kamienowanie i zarzynanie kobiet z byle powodu. Komputerze, nie poprawiaj mi słowa „namordnicze”.

A bohaterowie filmu „Almanya” są sympatyczni, niemal wzruszający, czy to kobiety, czy mężczyźni. Mają poczucie humoru i autoironii. Film jednak jest zbyt lekki. Lekkość była reżyserskim wyborem. Celem było ukazanie zetknięcia się kultur oczami dziecka.

Jak bardzo nie czujemy własnej śmieszności, tkwiąc w stanie nadętym i śmiertelnie poważnym, wyjaśnię na innym przykładzie.

Szto z majeju karalewaju mowy i z hetym karalom? Mo napisać hety wiersz na prastoj mowie? Tolki dla swaich królaǔ i królowych? My hawaryli: król i królowa, a nie pa rusku: karol i karalewa. Chto by hawaryǔ hety wiersz dla nas? Ja mahu. A tak ta majam tolki panichidu. Tolki? Heta mało? Mało. Dla karala/króla i karalewy/królowaj mowy – heta mało.

 Kali sztoś piszu na prastoj mowie, ni mahu dakończyć, bo ni chwataje słoǔ – znoǔ heta sytuacja . Ja wyszła z domu u siem let i stała hawaryć pa polsku. Daleko da szkoły było. I ja żyła u dziadźki u Zubkach, brata mamy. Da domu ja nikoli ni wiarnułasa. Najhorsz było u liceum. Mużyki czaplalisa. Katoliki czaplalisa. Bolsz czym paławina majej radni heta katoliki. I jany czaplalisa małodzieńkaj dziaǔczyny. Źmianiała kwatery, kab było u prawasłaǔnych. Hetyja mużyki, dziadźki, ni leźli z rukami pad spadnicu. Mieli żonki i im chwatało. Razpuszczanaja mużczynskaja jurliwaść. Adno adzin prawasłaǔwny dziadźko taki byǔ, ale na wioscy. Da minie ni czaplaǔsa. Czaplaǔsa da paǔsirotaǔ kuzynkaǔ. Paǔsirota, znaczyć niczyja, i możno.

Adzin prawasłaǔny białastocki dziadźko skazaǔ: ja ni budu cibie wykarystowywać, bo ty by płakała. Naszyja mużyki ni takija znoǔ jabaki, kab ich ni szanawać. Durny jabaka zdarycca u nas adzin na tysiaczu abo i na sto tysiacz. Skul ich braǔ tysiaczami Sakrat? I ustanaǔliwaǔ naszaho takoho mużyka, byccam my mieli tolki takich? Naszyje mużyki bolsz delikatnyja ad naszych babaǔ.

Mieńsz delikatnyje naszyje mużyki maciuhalisa, i u poli na kaniej, i na padworku na rowar abo wiadro, bo rowar papsuǔsa, a wiadro razpałasa, a koń ni tak zairżaǔ. U naszaj chaci ni było możno maciuhacca. Chto pryszoǔ i maciuhauǔsa, taho maci ni szczytała czaławiekam i wyhaniała z chaty. Chata heta było światoje miesco. My ni żyli u wioscy, a u kaszarcy – heta uże apisywała. Prastuju mowu ja czuła tady, kali chtoś da nas prychodziǔ, i u szkoli na przerwach. Baćki hawaryli na prastoj mowie, ale heta była razmowa dźwiuch asobaǔ. Mowa maich baćkoǔ była takaja, jak u Zubkach, bolsz trasiankawaja ad toj, na jakoj razmaǔlali u Gabiatach. Baćko hałoǔnym czynam hawaryǔ pa polsku i biez przerwy jeździǔ u swaju Warszawu. I ryżyki tam waziǔ. I kuplaǔ mnie u Warszawi sukienki i boty. I znajomstwa mieǔ uwiaździe. Ja takoho znajomstwa ni maju i ni budu mieć. I ja biadniejsza ad maich baćkoǔ, a jaszcze bolsz ad dziedaǔ. Dziedy byli bahatszyje ad baćkoǔ. Baćko mieǔ znajomstwo u pahranicznikaǔ, jakija jamu pazwalali ławić rybu u Świsłaczy, kali zachacieǔ. My mieli łodku. Hetu łodku chtoś nam u nacze parubaǔ. Patom mieli druhuju łodku, i jaje chtoś parubaǔ, i znoǔ u nacze. Bolsz łodak baćko uże ni chacieǔ. Hetyja łodki rabiǔ jamu jaho brat, stolar. Reczka była tady szyrokaja i poǔnaja ryby. Kali ja u joj kupałasa, ryby husto krucilisa kala nahi.

Ci ja dobro piszu na prastoj mowie i polskimi literami? Piszu słowy, jakije pamiataju i kachanymi literami. I tamu, szto chaczu, kab Tolo minie zrazumieǔ. Dwa razy zabiwali biełaruskuju mowu. U Polszczy i u carskaj Maskwie. U caroǔ biełaruskaja mowa była zabaroniena. Pomnim? Astałasa prastaja mowa u wioskach. Treci raz zabiwali biełaruskuju mowu u Łukaszenki. Tak na paławinu zabiwali, zraǔniaǔszy z ruskaju. Astałasa jak prastaja mowa. Astałasa?

U starszych ludziej astałasa. I jany hetu mowu woźmiuć z saboju u mahiłku. Tak budzia?

My jaszcze czuli, jak naszy baćki haworać pa prostu. Naszyja dzieci uże ni czuli, jak my haworym pa prostu. Tolki ad czasu da czasu pradzirałasa jakajaś zabaǔlanka ci kałychanka. Mało.

Tak samo było u Niemcaǔ u Prusach. U hetych, jakija astalisa u Olsztyni. Znaju, bo czuła i baczyła. Adna na sto babulauǔ nauczyła unukaǔ hawaryć pa niamiecku. I za heta unuki kachajuć swaich babulaǔ. Nima takoho kachannia u nas. I nima takich babulaǔ.

Komentarze

  1. I like what you guys are up also. Such intelligent work and reporting! Carry on the excellent works guys I have incorporated you guys to my blogroll. I think it will improve the value of my website 🙂

  2. t65xYk I think other web site proprietors should take this web site as an model, very clean and magnificent user genial style and design, let alone the content. You are an expert in this topic!

  3. Really when someone doesn’t be aware of afterward its up
    to other users that they will help, so here it happens.

  4. Attractive section of content. I just stumbled upon your web site and in accession capital to
    assert that I get in fact enjoyed account your blog posts.
    Any way I will be subscribing to your feeds and even I achievement you access consistently rapidly.

  5. Generally I do not read article on blogs, however I
    wish to say that this write-up very forced me to check out and do it!
    Your writing style has been surprised me. Thank
    you, quite nice article.

  6. Hi, Neat post. There is a problem along with your site in internet explorer,
    would check this? IE still is the marketplace leader and a large component of folks will pass over your fantastic writing due to
    this problem.

  7. Good web site you have got here.. It’s hard to find good
    quality writing like yours these days. I really appreciate individuals like you!
    Take care!!

  8. Thanks , I’ve recently been searching for information approximately this subject
    for a while and yours is the best I have found out till now.
    But, what in regards to the bottom line? Are you certain concerning the source?

  9. Superb blog you have here but I was curious about if you knew of any user discussion forums that cover the same topics talked about in this
    article? I’d really like to be a part of online community where I can get suggestions from other experienced
    individuals that share the same interest. If you have
    any recommendations, please let me know. Bless you!

  10. I blog quite often and I seriously appreciate your content.
    This article has really peaked my interest. I am going
    to book mark your site and keep checking for new
    information about once a week. I subscribed to your Feed too.

  11. What’s Taking place i’m new to this, I stumbled upon this I have discovered It positively helpful and it has helped me out loads.
    I hope to contribute & help different customers like its
    aided me. Great job.

  12. Great website you have here but I was wondering if you knew of any
    message boards that cover the same topics talked about in this article?

    I’d really like to be a part of online community where I can get advice from other experienced individuals that
    share the same interest. If you have any suggestions, please let me
    know. Thanks!

  13. My coder is trying to persuade me to move to .net from PHP.
    I have always disliked the idea because of the expenses.
    But he’s tryiong none the less. I’ve been using WordPress on several websites for about a year and
    am nervous about switching to another platform. I have heard excellent things about blogengine.net.
    Is there a way I can transfer all my wordpress content into it?
    Any kind of help would be really appreciated!

  14. I am really impressed together with your
    writing abilities as neatly as with the layout for your blog.

    Is that this a paid topic or did you customize it your self?
    Either way keep up the nice high quality writing, it’s
    uncommon to see a nice blog like this one these days..

  15. I will immediately take hold of your rss feed as I can’t find your e-mail subscription link or newsletter service.
    Do you have any? Please let me know so that I may just subscribe.
    Thanks.

  16. What’s Taking place i’m new to this, I stumbled upon this I’ve discovered It absolutely
    useful and it has helped me out loads. I hope to contribute & aid other users like its helped me.
    Great job.

  17. My programmer is trying to persuade me to move to .net from PHP.
    I have always disliked the idea because of the costs.
    But he’s tryiong none the less. I’ve been using Movable-type on various websites for about
    a year and am anxious about switching to another platform.

    I have heard very good things about blogengine.net.
    Is there a way I can transfer all my wordpress content into it?
    Any kind of help would be greatly appreciated!

  18. Hey I know this is off topic but I was wondering
    if you knew of any widgets I could add to my blog that automatically
    tweet my newest twitter updates. I’ve been looking
    for a plug-in like this for quite some time
    and was hoping maybe you would have some experience with something
    like this. Please let me know if you run into anything. I truly enjoy reading your blog and I look forward
    to your new updates.

  19. Hi! Someone in my Myspace group shared this website with us
    so I came to look it over. I’m definitely enjoying the information. I’m bookmarking
    and will be tweeting this to my followers! Terrific blog and excellent
    design.

  20. You’ve made some decent points there. I looked on the net to find
    out more about the issue and found most people will go along
    with your views on this website.

  21. I’m truly enjoying the design and layout of your site. It’s a very easy on the eyes which
    makes it much more pleasant for me to come here and visit more often. Did you hire out a developer
    to create your theme? Fantastic work!

  22. I am no longer positive where you’re getting your info, but good topic.
    I needs to spend some time finding out more or figuring out more.
    Thank you for wonderful info I was on the lookout for this information for my mission.