Kontynuator dzieła Czeczota, Kolberga i Federowskiego
30 listopada 2011 r. w auli Domu Literatury na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie odbyła się uroczystość wręczenia dorocznych nagród im. Witolda Hulewicza. Przyznawane są one od szesnastu lat za zasługi w dziedzinie twórczości radiowej, literatury i kultury. Patron Witold Hulewicz (1895-1941) był współtwórcą Polskiego Radia, dyrektorem programowym Rozgłośni Wileńskiej, poetą, krytykiem, tłumaczem literatury niemieckiej, autorem pierwszego polskiego słuchowiska radiowego pt. „Pogrzeb Kiejstuta”.
Jednym z laureatów najnowszej edycji został Stefan Kopa, mieszkający w Horodnianach k. Białegostoku (pochodzi ze wsi Malinniki w gm. Orla) muzyk i folklorysta. Jest autorem ośmiu tomów pieśni białoruskich z Białostocczyzny. Został uhonorowany za trud zgromadzenia tych pieśni i ich wydania.
Kapituła wyróżniła osiem spośród 126 zgłoszonych osób. Główną — Wielka Nagrodę przyznała Kordianowi Tarasiewiczowi, lat 101, „za pracę jego życia dla Polski, zwieńczoną książką biograficzną „Cały wiek w Warszawie”. W kapitule zasiada m.in. Aleksander Barszczewski, były wieloletni kierownik Katedry Filologii Białoruskiej Uniwersytetu Warszawskiego, poeta i przed laty działacz białoruski rodem z Białostocczyzny. On też był swego czasu uhonorowany takim wyróżnieniem.
Nagrodę przyznaną Stefanowi Kopie ufundował Anatolij Gryszczuk — pochodzący z Białorusi biznesmen, zamieszkały w Pruszkowie pod Warszawą. Zorganizowanie uroczystości finansowo wsparł też białostocki urząd marszałkowski.
Aleksander Barszczewski w wygłoszonej na cześć laureata laudacji przyrównał go do wybitnych postaci historycznych tej miary co Jan Czeczot, który wydał siedem tomów białoruskiej pieśni „wieśniaczej”, czy zbieracze folkloru Oskar Kolberg i Michał Federowski.
Stefan Kopa na uroczystość wręczenia nagrody pojechał do Warszawy z nieodłącznym akordeonem. W podzięce za przyznany laur przy akompaniamencie instrumentu zaśpiewał kilka białoruskich piosenek, w tym jedną swego autorstwa („Jak pryhoża mieci żonku”), a także po polsku do słów z dzieł Franciszka Skaryny.
Stefan Kopa sfinalizował niedawno kolejny zbiór pieśni białoruskich, zapisanych przez siebie na Białostocczyźnie, tym razem z gminy Gródek. Pracuje już nad kolejnym, w którym znajdą się pieśni z Sokólszczyzny (publikujemy je w rubryce „Kaliś śpiawali”.
Сардэчна віншуем Вас, Спадар Сцяпан, з гэтай узнагародай!
Dotacje ministra na kulturę białoruską w 2012 r.
21 grudnia minister administracji i cyfryzacji dokonał podziału dotacji na realizację w 2012 r. zadań mających na celu ochronę, zachowanie i rozwój tożsamości kulturowej mniejszości narodowych i etnicznych. Oto wykaz, dotyczący inicjatyw naszej społeczności. Przy przedsięwzięciach cyklicznych w nawiasie podajemy wysokość dotacji w roku ubiegłym.
Białoruskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne
— remont siedziby — kamienicy zabytkowej w Białymstoku przy ulicy Warszawskiej 11-150 000 zł
— koszty działalności podmiotowej (księgowość, administracja) — 48 900 zł (44 900 zł)
— wydanie Kalendarza Białoruskiego na 2012 r. — 18 000 zł (18 000 zł)
— prezentacje zespołów kolędniczych „Gwiazda i kolęda” — 16 000 zł (16 000 zł)
— Ogólnopolski Festiwal „Piosenka Białoruska 2012” — 140 300 zł (140 000 zł)
— Święto Kultury Białoruskiej — 25 000 zł (25 000 zł)
— białoruskie festyny ludowe w dziesięciu miejscowościach — 60 000 zł (40 400 zł)
— Kupalle — 25 000 zł
— spotkanie „Bandaroŭskaja Haściounia” — 12 000 zł (12 000 zł)
— prezentacje zespołów obrzędowych — 24 000 zł (20 000 zł)
BTSK nie otrzymało dotacji na:
— Dożynki Białoruskie
— I Festiwal Kultura Bez Granic — Siemiatycze 2012
Towarzystwo Kultury Białoruskiej (bliźniacza organizacja BTSK)
— konkurs „Piosenka Białoruska” dla dzieci i młodzieży z przedszkoli, szkół podstawowych i gimnazjalnych — 22 000 zł (22 000 zł)
— konkurs szkolnych zespołów teatralnych — 14 050 zł (13 650 zł)
— konkurs „Sceniczne słowo” — 8 000 zł (8 000 zł)
— konkurs recytatorski „Ojczyste słowo” — 23 000 zł (22 000 zł)
— działalność białoruskich amatorskich zespołów artystycznych — 85 000 zł (85 000 zł)
Stowarzyszenie Muzeum i Ośrodek Kultury Białoruskiej w Hajnówce:
— „Pogoń” z kulturą i sztuką — 63556,10 zł (50 026 zł)
— cykl festynów „I tam żywuć ludzi” — 28 044 zł (26 000 zł)
— Białoruski Alfabet Sztuki — 28 000 zł (19 900 zł)
— „Muzyka bez zastrzeżeń” — 6300 zł (5 700 zł)
— Kultura na schodach Muzeum — 13 510 zł (17 000 zł)
— „Cyrylicą pisane” — 22 000 zł (25 000 zł)
— Białoruska grupa teatralna — 10 500 zł
— 30 lat Muzeum Białoruskiego — wydanie publikacji — 30 000 zł
— Wzbogacenie zasobów etnograficznych Muzeum — 0,00 zł
Białoruskie Zrzeszenie Studentów
— Festiwal Basowiszcza — 0,00 zł (115 000 zł)
Związek Młodzieży Białoruskiej
— administracja i księgowość — 19 100 zł (20 000 zł)
— rozbudowa, rozwój i promocja serwisu Afisza.org — 4 000 zł
— teatr blizki — teatr blizka — 11 000 zł
— festiwal „Bardaŭskaja vosień” — 45 000 zł (45 000 zł)
— cykl spotkań „Tradycyja, suczasnaść, buduczynia” — 16 000 zł 1(2 000 zł)
Białoruskie Towarzystwo Historyczne
— „Białoruskie Zeszyty Historyczne” (dwa numery) — 33 500 zł (33 500 zł)
— administracja i księgowość, koszty eksploatacji lokalu — 23 320 zł (20 000 zł)
— Słownik urzędowych i gwarowych nazw miejscowości regionu białostockiego (dodruk) — 0,00 zł
Rada Programowa Tygodnika „Niwa”
— XV Konkurs Poezji i Prozy „Debiut” — 12 000 zł (11 900 zł)
— warsztaty „Biazmieżża” — 11 000 zł (11 000 zł)
— warsztaty „Sustreczy Zorki” — 14 000 zł (13 400 zł)
— wydawanie tygodnika „Niwa” — 495 000 zł (492 000 zł)
Stowarzyszenie Dziennikarzy Białoruskich
— wydawanie miesięcznika „Czasopis” — 160 000 zł (160 000 zł)
— wydanie książki Dymitra Szatyłowicza „Uspaminy” — 5 500 zł
Białoruskie Stowarzyszenie Literackie Białowieża
— wydanie rocznika literacko-artystycznego i białorusoznawczego „Termopile” nr 16-13 500 zł (13 500 zł)
Stowarzyszenie AB-BA
— Studio folkloru i piosenki białoruskiej „Ja naradziŭsia tut” — 13 000 zł (7 000 zł)
— koło teatralne „Zabawa w teatr” — 16 000 zł (9 000 zł)
Stowarzyszenie Muzeum Małej Ojczyzny w Studziwodach
— wydawanie pisma „Bielski Hostineć” — 14 000 zł (14 000 zł)
— działalność zespołu „Małanka” — 18 000 zł (18 000 zł)
— działalność zespołu „Żemerwa” — 17 000 zł (12 000 zł)
— X Festiwal Podlasko-Poleski „Tam po majowuj rosi” — 15 500 zł (15 300 zł)
— Białoruskie warsztaty etnograficzne — 11 500 zł
— Białoruskie rody mieszczańskie z Podlasia. Antychowicze z Bielska Podlaskiego — 14 800 zł
— IV Białoruski plener rzeźbiarski „Studziwody` 2012” — 0,00 zł
Fundacja Villa Sokrates
— Wydanie zbioru „Pieśni białoruskie Ziemi Sokólskiej/Biełaruskija pieśni Sakolskaj ziamli” — 12 000 zł
— Tryjałoh Litaratura — Abraz — Teatr — 22 500 zł (20 000 zł)
Fundacja Muzyka Cerkiewna
— Mniejszość białoruska w kulturze regionu — X Białowieskie Integracje Artystyczne „Peretocze 2012” — 23 000 zł (23 000 zł)
Gminny Ośrodek Kultury w Czyżach
— Święto Kupały w regionie Puszczy Białowieskiej -13 050 zł
— XIX Jesienne Spotkania z Folklorem Białoruskim — 10 950 zł (10 800 zł)
— Prezentacje dorobku zespołów amatorskiego ruchu artystycznego — 12 950 zł
Gminne Centrum Kultury w Gródku
— dofinansowanie zakupu nowych strojów scenicznych i wydania płyty z nagraniami zespołów artystycznych — 15 000 zl
— Wieczór kolęd „Szczodry wieczar nam i wam” — 8 500 zł (6 833 zł)
— wydanie płyty „Szczodry wieczar dobrym ludziam” — 12 900 zł
— Siabroŭskaja Biasieda 2012-40 000 zł (40 000 zł)
Gminny Ośrodek Kultury w Michałowie
— Integracja mniejszości narodowych — Spotkanie Kulturalne „Prymackaja Biasieda” — 24 940 zł (19 940 zł)
— Integracja mniejszości narodowych zamieszkujących tereny przygraniczne — Spotkanie Kulturalne „Muzyka Ponad Granicami” — 0,00 zł
Fundacja im. Księcia Konstantego Ostrogskiego
— Wydawanie ukazującego różnorakie aspekty społeczno-kulturalnego życia zamieszkujących w Polsce mniejszości narodowych miesięcznika „Sami o Sobie” (dodatek do „Przeglądu Prawosławnego) — 40 000 zł (80 000 zł)
Stowarzyszenie Kulturalne „TERRA INCOGNITA”
— działalność zespołu folklorystycznego „Zaranica” — 7 000 zł (7 000 zł)
Centrum Edukacji Obywatelskiej Polska — Białoruś
— Spowodowanie nadawania audycji radiowych w języku białoruskim dla mniejszości białoruskiej zamieszkującej Białystok i Białostocczyznę w 2012 roku (w Radiu Racja) — 250 276 zł (244 998 zł)
Komentarz
Tegoroczna pula dotacji jest nieco większa niż w roku ubiegłym, jednak cykliczne przedsięwzięcia przeważnie otrzymały dofinansowanie na niezmienionym poziomie. To oznacza, że ich zakres będzie mniejszy, gdyż koszty wciąż rosną.
Cieszyć może pojawienie się nowych inicjatyw. Nie wszystkie zyskały jednak uznanie ministerstwa. Z zestawienia widać wyraźnie, że priorytetem są projekty ukierunkowane na jedną mniejszość, a nie wielokulturowe. Dlatego „poległy” plany BTSK zainicjowania w Siemiatyczach festiwalu „Kultura Bez Granic”, czy też GOK-u w Michałowie odnośnie podobnego spotkania pn. „Muzyka Ponad Granicami”.
Z tego najprawdopodobniej powodu o połowę obcięto też dotację na „wielomniejszościowy” dodatek do „Przeglądu Prawosławnego”.
Przykrą niespodzianką jest nieprzyznanie dotacji Białoruskiemu Zrzeszeniu Studentów na organizację festiwalu Basowiszcza (w ub.r. była to kwota 115 000 zł). Szefowa BAS-u, Katarzyna Kuźmicz, mocno zaskoczona i zaniepokojona, oświadczyła nam, że będzie w ministerstwie interweniować i zapewniła, że festiwal w tym roku na pewno się odbędzie.
Łukaszenka znów na fali
— Życzę sobie i wam, aby taki rok jak ten już nigdy się w Białorusi nie powtórzył — powiedział Aleksander Łukaszenka 23 grudnia na konferencji prasowej w Bibliotece Narodowej w Mińsku. Była ona poświęcona podsumowaniu mijającego roku i najbliższym perspektywom rozwoju kraju. Na konferencję zaproszono aż blisko czterystu dziennikarzy krajowych, w tym z mediów niepaństwowych, i zagranicznych, akredytowanych w Białorusi. Trwała ona ponad cztery godziny i była na żywo transmitowana przez główny kanał państwowej telewizji białoruskiej. Łukaszence zadano blisko pięćdziesiąt pytań, na które odpowiadał pewny siebie, a nawet na luzie, i to gdy dotyczyły tematów niewygodnych, jak represje polityczne, cenzurowanie obiegu informacji czy zanikanie języka białoruskiego.
Prezydent Białorusi oświadczył, iż zażegnane już zostały perypetie gospodarcze, które w 2011 r. zaprowadziły państwo na skraj bankructwa i spowodowały wyraźne zubożenie społeczeństwa. Zapowiedział na 2012 r. co najmniej siedmioprocentowy wzrost gospodarczy i powrót prosperity w życiu obywateli. Mają odbić się od dna (przy cenach towarów w sklepach wyższych niż w Polsce średnio zarabiają teraz miesięcznie 960 zł, przeważnie nie więcej jak 700 zł, a przeciętna emerytura to 350-500 zł).
Według Łukaszenki ratunkiem dla pogrążonej w kryzysie Białorusi mają być Chiny, które gotowe są zainwestować nawet 15 mld dolarów. Wiadomo jednak, że optymizm prezydenta — o czym na konferencji tylko napomknął — bierze się nade wszystko z niedawnego porozumienia z Rosją, która aż o połowę obniżyła cenę dostarczanego na Białoruś gazu w zamian za całkowite odstąpienie Gazpromowi Biełtransgazu, czyli de facto przejęcie przez Kreml kontroli nad białoruską gospodarką.
Zapytany o relacje z Unią Europejską, Łukaszenka powiedział, że idą one „w paskudnym kierunku”, za co jednoznacznie obwinił Polskę, wypominając Warszawie „finansowanie nieudanego zamachu stanu” po grudniowych wyborach prezydenckich w 2010 r.”.
Na konferencji prasowej Łukaszenka dał do zrozumienia, że ani Polska, ani cała UE nic mu nie mogą zrobić, bo ma poparcie społeczeństwa. — Przysięgam na wszystko, co mi najdroższe, że nie sfałszowałem wyników wyborów — powiedział. — I nawet ten rok, tak dla nas ciężki, w czym sam nie jestem bez winy, pokazał, że naród mnie popiera. Dlatego ta cała propaganda przeciwko mnie z zewnątrz jest bezcelowa.
— Ale pan dobrze wie, że nie popiera pana większość — nieoczekiwanie powiedziała Marina Koktisz, dziennikarka opozycyjnej „Narodnaj Woli”. — W kraju nie ma niezależnej telewizji, niezależnych ośrodków socjologicznych, opozycja nie występuje w mediach. Niech pan powie, co jeszcze powinno wydarzyć się w kraju, by pan zdecydował się odejść. Po prostu wstać i powiedzieć: odchodzę. Będzie pan lepiej spać...
— Żeby zrozumieć jak ja śpię, trzeba ze mną spać! — odpowiedział niewzruszony Łukaszenka przy rechocie rozbawionej sali. — Nie proponuję tego, ale pani rozumie — jakie pytanie, taka odpowiedź.
Białoruski dyktator wyznał też, że wierzy w Boga. Powiedział to, odpowiadając na pytanie o moratorium na wykonywanie kary śmierci w związku z niedawnym skazaniem sprawców zamachu w mińskim metrze. Podkreślił, że liczy się dla niego stanowisko społeczeństwa, wyrażone w referendum w 1996 r., utrzymujące najwyższy wymiar kary. — A co, ci co tak głosowali to bezbożnicy? — zapytał retorycznie. — Bo ja w Boga wierzę — oświadczył, powołując się na prawo w USA. — Jak oni to skasują, to my też.
Łukaszenka podparł się także sławetnym referendum, odpowiadając na pytanie o los języka białoruskiego. — Nie przeżywajcie, język białoruski zapomniany nie będzie — powiedział. — Ustaliliśmy na referendum, że kto jak chce niech tak rozmawia, bo język rosyjski również jest naszym językiem ojczystym i my bez niego nie możemy żyć.
Oczywiście konferencja odbywała się w języku rosyjskim. To pytanie należało do wyjątków, podobnie jak pytanie Włodzimierza Paca, korespondenta Polskiego Radia w Mińsku, o tzw. białoruską listę katyńską, dotyczącą losów ok. 3800 Polaków, skazanych na śmierć przez władze radzieckie w 1940 r.
— Przeszukaliśmy wszystkie archiwa — odparł Łukaszenka. — U nas na terytorium Białorusi nie został rozstrzelany ani jeden Polak.
Prezydent Białorusi zapowiedział, że nie będzie aktu łaski dla byłych kandydatów na prezydenta, Mikoły Statkiewicza i Andreja Sannikaua (skazanych na 6 i 5 lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze za organizację opozycyjnej demonstracji po wyborach prezydenckich) dopóki sami o to nie poproszą. — Wiecie, co oni mówią: „Jak będziemy w więzieniu, to będziemy bohaterami”. Bóg z wami, bądźcie bohaterami, siedźcie...
Na koniec prezydent, odpowiadając na pytanie o najlepszy prezent dla siebie, złożył życzenia noworoczne. — Najlepszym podarunkiem na Nowy Rok — powiedział — będzie, kiedy będziecie mieć dobry nastrój. Bo to dowód, że coś zrobiłem prawidłowo. Może nie wszystko, ale wiele. Dlatego chcę, żebyście się uśmiechali.

