W postępującej na świecie globalizacji, w budowaniu Nowej Europy, jednostki ludzkie, duże grupy społeczne, a nawet całe narody muszą chronić swoją tożsamość i integralność. Mniejszości narodowe i etniczne, podobnie jak narody, są zbiorowościami społecznymi o charakterze wspólnoty kulturowej. Dla określenia i wyodrębnienia zbiorowości narodowych, jak też narodowościowych, etnicznych i regionalnych, swoiste są takie elementy kultury, jak język, religia, tradycja, obyczaje, sztuka, organizacja. Są one ważne i integrują zbiorowość narodową oraz rozproszone lub wtopione w społeczeństwo o kulturze dominującej mniejszości narodowe, etniczne i regionalne.
Przyjęta przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Ustawa z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (Dziennik Ustaw RP Nr 17, Warszawa, dnia 31 stycznia 2005 roku, Poz. 141) reguluje sprawy związane z zachowaniem i rozwojem tożsamości kulturowej mniejszości narodowych i etnicznych oraz zachowaniem i rozwojem języka regionalnego, a także sposób realizacji zasady równego traktowania osób bez względu na pochodzenie etniczne oraz określa zadania i kompetencje organów administracji rządowej i jednostek samorządu terytorialnego w zakresie tych spraw (Rozdział 1. Przepisy ogólne. Art. 1).
Jednym z centralnych problemów, które dotyczą praw mniejszości narodowych, jest prawo do używania w obiegu publicznym — w kontaktach urzędowych — języka ojczystego danej mniejszości, w tym także używania ojczystych nazw własnych (imion i nazwisk), a zwłaszcza nazw miejscowości i obiektów fizjograficznych. Dodatkowe tradycyjne nazwy w języku mniejszości narodowej, obok urzędowych nazw miejscowości i obiektów fizjograficznych ustalonych w języku polskim, mogą być używane w tych gminach, w których dopuszczony jest do użytku, obok urzędowego języka polskiego, jako pomocniczy język mniejszości.
Język pomocniczy może być używany jedynie w gminach, w których liczba mieszkańców gminy należących do mniejszości, której język ma być używany jako język pomocniczy, jest nie mniejsza niż 20% ogólnej liczby mieszkańców gminy i które zostały wpisane do Urzędowego Rejestru Gmin, w których używany jest język pomocniczy, zwany dalej „Urzędowym Rejestrem” (Rozdział 2. Używanie języka mniejszości, Art. 9. ust. 1 i 2).
W granicach obecnego województwa podlaskiego jest kilkanaście gmin, które odpowiadają przepisom Ustawy, pozwalającym na wprowadzenie języka mniejszości narodowej — jako urzędowego języka pomocniczego, obok polskiego — w kontaktach z władzami publicznymi. Gminy te są zamieszkane przez obywateli polskich narodowości białoruskiej lub narodowości litewskiej, a liczba mieszkańców tych narodowości została urzędowo ustalona zgodnie z wynikiem Narodowego Spisu Powszechnego z 2002 r.
Jan Syczewski, przewodniczący Zarządu Głównego Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego w Polsce, były poseł na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, pisze, iż „Wyniki spisu dotyczące mniejszości narodowych w kraju, jak też w województwie podlaskim budziły i budzą bardzo poważne zastrzeżenia, co do ich obiektywności, zarówno w środowiskach poszczególnych mniejszości, jak też ze strony organizacji pozarządowych, reprezentujących te mniejszości. Wyniki w stosunku do stanu faktycznego są w dużym stopniu zaniżone, niekiedy kilkakrotnie, jak chociażby w wypadku mniejszości białoruskiej. Składa się na to szereg istotnych czynników, które w różnym stopniu warunkują, wynikający ze spisu stan rzeczy, a mianowicie:
— bolesne doświadczenia i przeżycia mniejszości w przeszłości, zachowywane w pamięci pokoleń żyjących i przekazywane kolejnym pokoleniom dzieci i młodzieży;
— szybko postępujący proces asymilacji, szczególnie młodych pokoleń w miastach, wynikający często z uwarunkowań zewnętrznych;
— brak konsekwentnej, przyjaznej wobec mniejszości, wieloletniej polityki władz państwowych i samorządowych;
— zbyt często występujące przejawy nietolerancji i ksenofobii, a niekiedy jawnej wrogości wobec mniejszości w naszym kraju;
— kuriozalne, jak na warunki państwa demokratycznego, zachowania polityków różnych szczebli (np. posłów i radnych), niekiedy też osób duchownych demonstrujących negatywny stosunek do mniejszości;
— występujące niejednokrotnie, a sygnalizowane przez respondentów w rozmowach telefonicznych z BTSK, tendencyjne zachowania rachmistrzów podczas wykonywania czynności spisowych, polegające na ignorowaniu odpowiedzi na pytanie o narodowość, bądź samowola w formułowaniu odpowiedzi za respondenta”.
Dalej autor artykułu wyraża nadzieję, „że integracja Polski z Unią Europejską wymusi stopniowe przestrzeganie standardów społeczeństwa obywatelskiego i zasad demokracji również w tej sferze, a przyznawanie się publiczne do tożsamości narodowej czy religijnej przestanie być nacechowane ryzykiem lub lękiem”. Według ostatniego Narodowego Spisu Powszechnego w województwie podlaskim na ogólną liczbę ludności wynoszącą 1 208,6 tysięcy osób, zadeklarowało swoją narodowość jako polską 1 135,5 tysięcy obywateli, tj. 93,9% ogólnej liczby mieszkańców, natomiast z inną narodowością identyfikowało się 55,2 tysięcy osób, tj. 4,6%. W odniesieniu do 18,1 tysięcy osób, czyli 1,5% mieszkańców nie zdołano ustalić przynależności narodowościowej, głównie z powodu braku odpowiedzi. Przynależność do narodowości białoruskiej zadeklarowało 46,6 tysiąca osób, do litewskiej — 5,2 tysiąca i ukraińskiej — 1,4 tysiąca mieszkańców województwa. Liczba mieszkańców narodowości białoruskiej lub litewskiej w tych kilkunastu gminach woj. podlaskiego jest nie mniejsza niż 20% ogólnej liczby mieszkańców gminy i sięga nieraz ponad 80% i 90% całej ludności danej gminy.
Poza narodowością białoruską i litewską, w województwie podlaskim inne grupy obywateli polskich, należące do mniejszości narodowej ukraińskiej (1,4 tysięcy) i rosyjskiej (0,6 tysięcy) oraz do mniejszości etnicznej tatarskiej, są liczebnie mniejsze i nie spełniają warunków uprawniających do używania ich języka jako pomocniczego obok państwowego polskiego przed organami urzędu gminy czy urzędu miasta.
Dla większości wspólnot mniejszościowych mieszkających w Polsce język pełni funkcję zasadniczego elementu ich identyfikacji. Nie jest więc przypadkiem, że wśród cech swoistych dla określenia i wyodrębnienia zbiorowości narodowych, narodowościowych i etnicznych, język jest wymieniany na pierwszym miejscu, a dopiero w dalszej kolejności religia, tradycja, obyczaje, sztuka, organizacja itp.
Czynnik językowy w narodowej samoidentyfikacji mieszkańców Białostocczyzny nie jest jednak nie najważniejszy. Oto jak pisze o tym prof. Stanisław Glinka, badacz gwar wschodniosłowiańskich na obszarze południowej części obecnego woj. podlaskiego: „Warto zwrócić uwagę, że wyciąganie wniosków co do przynależności narodowej mieszkańców Białostocczyzny na podstawie gwary, którą się posługują, może prowadzić do błędów. Świadomość narodowa nie kształtowała się tu według kryterium językowego. Zasadniczą rolę odegrało wyznanie. Nie ma przy tym znaczenia, czy ktoś jest wierzący, czy obojętny pod względem religijnym. Decyduje raczej wychowanie w określonym środowisku. Tak więc mówiący na co dzień gwarą białoruską katolicy w okolicach Sokółki i Dąbrowy Białostockiej uważają się za Polaków, prawosławni spod Bielska Podlaskiego czy Siemiatycz — przeważnie za Białorusinów, chociaż gwara ich ma wiele cech ukraińskich. Zdarza się też, że ktoś mówi po polsku, uważa się za Białorusina, a pochodzi z rodziny posługującej się gwarą ukraińską. Poza tym nie u wszystkich świadomość narodowa jest całkowicie skrystalizowana... Wpływ wyznania na gwarę przejawia się na Białostocczyźnie w ten sposób, że prawosławni na ogół bardziej niż katolicy zachowują gwarę wschodniosłowiańską, uważając ją za ważny element swej odrębności wyznaniowej i etnicznej.
Podobną opinię wyraził znany historyk osadnictwa prof. Jerzy Wiśniewski, który pisał: „Liczni w powiecie sokólskim Białorusini — katolicy (potomkowie Białorusinów i zbiałoruszczonych Litwinów i Jaćwingów) uważali się, identyfikując katolika z Polakiem, za Polaków, mimo posługiwania się językiem białoruskim. Nigdy siebie nie nazywali Białorusinami. Także statystyki rosyjskie podawały ich jako Polaków. Prześladowania narodowe, kolejne powstania wzmacniały i rozwijały ich polską świadomość narodową. Jeden ze współczesnych miejscowych autorów nawet twierdził, że gdy zabraniano mówić po polsku w miejscach publicznych i język polski usunięto ze szkół, poszerzyła się znajomość języka polskiego poprzez tajne nauczanie i tajne życie religijne”.
Ważnym prawem mniejszości europejskich, zagwarantowanym przez Europejską Kartę Języków Regionalnych i Mniejszościowych, przyjętą przez Radę Europy 22 czerwca 1992 r. jest zasada umieszczania na wszystkich publicznych tablicach informacyjnych w regionie danej mniejszości nazw w jej własnym języku obok nazw w języku danego państwa. Chodzi tu o nazwy wsi i miast, nazwy ulic i obiektów miejskich, a także instytucji i urzędów, szkół, stowarzyszeń, zabytków historycznych itp.
Nazwy własne w językach mniejszości narodowych i etnicznych zajmują pozycję szczególną. Oprócz zwykłych funkcji identyfikujących pełnią funkcję symboli i funkcję emocjonalną, bardzo ważną w samoidentyfikacji wspólnoty mniejszościowej i jej integracji. Dodatkowe tradycyjne nazwy w języku mniejszości, umieszczone obok nazw w języku danego państwa, stanowią publiczną manifestację istnienia tej mniejszości, są dowodem żywego poczucia tożsamości danej grupy mniejszościowej.
Nazwy miejscowe i osobowe są cennym źródłem w badaniach językoznawców, archeologów, historyków, etnografów i geografów. Mówią one o języku ludu, który je nadał, noszą w sobie często cechy dialektalne okolicy, w której je zapisano i do której należą. Nazwa geograficzna to nie tylko oznaczenie miejsca na powierzchni ziemi, to także fakt historyczny. W każdej nazwie został zakodowany określony sens, jakaś treść, naturalne właściwości otoczenia, wytwory kultury społecznej i duchowej człowieka czy fakt z życia pierwszych mieszkańców osady.
Bardzo pouczając i warta naśladowania jest postać wybitnego humanisty XVI wieku, Franciszka Skoryny, białoruskiego drukarza, doktora filozofii i medycyny, działacza oświatowego urodzonego w Połocku, który w Pradze w latach 1517-1519 wydał własny przekład Biblii na język starobiałoruski, by temu przyrodzonemu narodowi ruskiemu służyć ku nauce. Był on patriotą — radził, by wszyscy naśladowali biblijną Judytę w dobrych uczynkach i w miłości ojczyzny oraz abyśmy żadnego wysiłku i skarbów dla dobra pospolitego i dla ojczyzny swojej nie szczędzili. Pisał:
Ponieważ z prawa natury zwierzęta żyjące w pustyni znają swoje jamy, ptaki latające w powietrzu rozpoznają swoje gniazda, ryby, pływające po morzu i w rzekach wyczuwają swoje wiry, pszczoły i im podobne — bronią swoich uli — tak też i ludzie, gdzie się urodzili i wychowani zostali w Bogu, do tego miejsca wielkie umiłowanie mają.
Wielu poetów i pisarzy wywodzących się z Białostocczyzny z uczuciem i miłością wyraża się o stronach rodzinnych i języku ojczystym. Aleś Barski w wierszu „Biełastocki kraj” pisze:
Мой Беластоцкі край — мая Aйчына!
З табою звязаны мой лёс i доля.
Люблю лясы твае, люблю даліны,
Kахаю шчыра бацькаўскае поле.
Kалышашся ў напевах песні роднай,
І мыеш твар y промнях залацістых,
I толькі тут я поўнасцю cвабодны,
I толькі тут душой заўсёды чысты.
Cямяцічы i Гайнаўка, i Бeльск старынны,
Caколка ціхая, зялёная Дуброва,
Любоў да вас — мая адвечная павіннасць
I вернасць матчынай cпрадвечнай мове.
Wiktor Szwed jako poeta debiutował w druku na łamach „Niwy” 24 marca 1957 roku wierszem „Ja Biełarus”. Była to głęboko przemyślana, świadoma i jednoznaczna deklaracja swojej przynależności narodowej:
Я беларус, poc y сяляанскай хаце,
У cвет выходзіў праз яе парог.
Cваю любоў да бацькі і да маці,
Я ў глыбінi грудзей cваіх збярог.
Я беларус, i любай роднай мове
Яшчэ дзіцём вучыўся ад бацькоў.
Таму яна — мой лёс у родным cлове —
Mне даражэй, чым з іншых сотні слоў.
Я беларус i гэтым ганаруся.
Усім душу сваю магу адкрыць:
Ніколі і нідзе не адракуся,
Што беларусам жыў i буду жыць.
Dodatkowe nazwy miejscowości w języku białoruskim obok nazw urzędowych polskich, będą symbolem tożsamości narodowej mniejszości białoruskiej, wtopionej w społeczeństwo o dominującej kulturze polskiej, wyrazem poszanowania praw tej mniejszości i tolerancji w stosunku do wszystkich innych mniejszości narodowych i etnicznych w wielokonfesyjnym i wielokulturowym województwie podlaskim. Ta różnorodność etniczna i językowa naszego województwa stanie się atrakcją turystyczną w regionie zwanym „Zielone Płuca Polski” wraz ze słynną w całej Europie Puszczą Białowieską.
Na pięć lat przed uchwaleniem Ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, znany i zasłużony językoznawca — onomasta prof. Kazimierz Rymut, ówczesny przewodniczący Komisji Ustalania Nazw Miejscowości i Obiektów Fizjograficznych, mówił na Międzynarodowej Konferencji Onomastycznej w Białymstoku w sprawie brzmienia nazw genetycznie białoruskich i nazw podwójnych następująco: „W zasadzie idzie o to, by ograniczyć oddziaływanie czynników administracyjnych i politycznych i pozwolić nazwom żyć własnym życiem”, a dalej: „Sądzę, że wprowadzenie podwójnych nazw — polskich i w wersji białoruskiej w niczym nie wpłynie na jedność państwa”.
