Strona główna » Czasopis » Nr 02/09 (LUTY/ ЛЮТЫ 2009) » Reforma szkolnictwa lat siedemdziesiątych XX wieku
Reforma szkolnictwa lat siedemdziesiątych XX wieku
Sławomir Iwaniuk

Proces likwidacji szkół podstawowych na Białostocczyźnie nie rozpoczął się w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, a co najmniej dwa dziesięciolecia wcześniej — kiedy zaczął się wyraźny kryzys demograficzny na wsi. Antywiejska polityka tzw. władzy ludowej po II wojnie światowej doprowadziła do upadku rolnictwa i wpłynęła na masową ucieczkę młodzieży z prywatnych gospodarstw do miast. W efekcie już w latach siedemdziesiątych, w związku z malejącą liczbą uczniów, zaczęto likwidować szkółki wiejskie, w których przez dziesięciolecia nauczany był język białoruski. Koncentrację uczniów w większych placówkach oświatowych, tzw. gminnych, przyśpieszyła reforma oświaty,wprowadzana od 1972 r. Oczywiście decyzje w tej sprawie podjęło kierownictwo Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, a realizowały wspomnianą reformę agendy rządowe — głównie Ministerstwo Oświaty i Wychowania, ale także kuratoria i inspektoraty powiatowe.

Poniżej publikujemy informację o stanie oświaty na początku lat siedemdziesiątych na terenie gminy Dubicze Cerkiewne, którą przedstawił na sesji Gminnej Rady Narodowej 29 września 1973 r. Ryszard Masilewicz — dyrektor Gminnej Szkoły Zbiorczej w Dubiczach Cerkiewnych. Urzędnik ten, raczej nie związany z lokalną społecznością białoruską, poinformował również dwudziestu dwóch radnych o planowanych działaniach na najbliższe lata i oczywiście o likwidacji najmniejszych szkółek. Jednocześnie zakładał, że w 1976 r. zostanie wybudowany nowy gmach szkoły gminnej w Dubiczach Cerkiewnych i może to wpłynęło na brak jakichkolwiek protestów przeciwko likwidacji szkół.

Po reformie oświatowej sprzed ponad trzydziestu lat praktycznie nic nie pozostało. Nie wybudowano wówczas w Dubiczach Cerkiewnych nawet nowej szkoły i kilkadziesiąt roczników dzieci uczyło się w starym, pamiętającym jeszcze carskie czasy budynku. Założenia organizacyjne wówczas przyjęte jednak same się spełniły. W gminie Dubicze Cerkiewne jest obecnie tylko jedna szkoła z malejącą liczbą uczniów.

Analizując publikowane sprawozdanie należy stwierdzić, że nie ujęto w nim specyfiki białoruskiej, bo była ta tematyka zastrzeżona dla wyższych władz partyjnych i policji politycznej (SB). W życiu publicznym w 1973 r. ograniczono białoruskość do nauczania w szkołach przedmiotu języka białoruskiego. Władze lokalne nie zajmowały się sprawami białoruskimi, czyli specyfiką kulturową mieszkańców. Białoruskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne działało w ramach swojej niedużej niszy i nie miało w zasadzie żadnego wpływu na kwestie białoruskie w szkolnictwie. Rządy sprawowały polskie urzędy i polscy urzędnicy. Ale na szczeblu administracji lokalnej, w urzędzie gminy, urzędnicy (przecież narodowości białoruskiej) na co dzień posługiwali się gwarą, czytali także jedyną białoruską gazetę „Niwę”. Istniał wówczas klimat nieskodyfikowanej swojskości, w której z każdym jednak rokiem miejscową białoruskość wypierała oficjalna polskość. Urzędnicy w mowie potocznej coraz więcej używali polskich słów i powstawała swoista „trasianka”, którą obecnie słyszymy w radiu lub w telewizji. Przed dziesięcioleciami nie zdefiniowano interesu lokalnej społeczności białoruskiej, a realizowano wytyczne władz ustalane w Warszawie, czy też w Białymstoku. Pod presją państwa i władz następowała asymilacja Białorusinów.

Problem w tym, iż nie widać, by te tendencje zostały zmienione po 1989 r., kiedy to samorządy terytorialne stały się rzeczywiście reprezentantami społeczności lokalnych. Było to konsekwencją polityki powojennych władz centralnych, które zastrzegły sobie sprawy szeroko rozumianej kultury mniejszości narodowych, a w tym także oświaty. Lokalne inicjatywy białoruskie były postrzegane przez władze jako przejawy nacjonalizmu, rozumianego jako działalność wroga, a nierzadko uznawana nawet za przestępstwo. Różne aspekty samorealizacji Białorusinów, czyli tworzenie tego, co na co dzień miała polska większość, władze traktowały do 1989 r. jako białoruski nacjonalizm i Białorusinów represjonowały. Do rangi symbolu wyrosła próba umieszczenia na początku lat osiemdziesiątych we wsi Długi Bród obok tablic z nazwą miejscowości w języku polskim także białoruskojęzycznych, na co od razu zareagowali tzw. „nasi chłopcy” z SB. Piętno tego schematu myślowego wciąż jeszcze noszą następne pokolenia takichże „naszych chłopców”, którzy są obecnie wybierani w wolnych i demokratycznych wyborach na radnych i wójtów. Ułomność ta jest właściwa w zasadzie całej naszej wspólnocie. Niestety, wszyscy jesteśmy jeszcze przesiąknięci antybiałoruską polityką władz sprzed dwudziestu lat. Nie potrafimy się wyzwolić z pęt i nihilistycznych stereotypów, które narzucono nam przed laty. I jeżeli nie nastąpi zmiana w naszym myśleniu, to skazujemy się na upadek i zniknięcie.

A swoją drogą — jaką wizję rozwoju naszej wspólnoty mają nasze władze samorządowe, bo z dotychczasowej ich działalności nie wyłania się żaden logiczny, obejmujący różne przejawy bytu, program, który wyhamowałby proces asymilacji Białorusinów. Bo po co budować wiejskie drogi, po których nie będą już jeździły nasze dzieci, a o wnukach już nie wspomnę?

dokument żródłowy

Informacja o rozwoju oświaty i jej ocena na terenie gminy Dubicze Cerkiewne

VI Plenum Komitetu Centralnego PZPR kierując się uchwałą VI Zjazdu sformułowało koncepcję i kształt podziału administracyjnego kraju, a w programie działania Ministerstwa Oświaty i Wychowania na lata 1972-1975 założyło rekonstrukcję sieci szkół podstawowych na wsi, w kierunku tworzenia zbiorczych szkół gminnych.

Celem tej doniosłej reformy jest zapewnienie wszystkim dzieciom wiejskim dostępu do wysokozorganizowanej szkoły podstawowej, rozwiązującej skutecznie problemy dydaktyczno-wychowawcze w stosunku do uczniów o różnym stopniu zaawansowania rozwojowego i uzdolnieniem, wyrównanie poziomu nauczania i wychowania do poziomu osiągniętego przez szkoły przodujące, umocowanie oświaty aspiracji młodych pokoleń oraz zdobywanie wykształcenia i kwalifikacji zawodowych na miarę współczesnych i przyszłych potrzeb.

Przeprowadzone badania stopnia opanowania materiału programowego wykazały w całej rozciągłości, że młodzież miejska opanowuje materiał programowy w 75%-80%, a młodzież wiejska w 50%-60%.

Żaden kraj a w szczególności Polska — kraj ludzi kształcących się — nie może pozwolić sobie by 60% młodzieży (jest to procent młodzieży wiejskiej) uczyło się w szkołach gorszych, szkołach dających od 50% do 60% obowiązującej wiedzy przewidzianej programem nauczania.

Mówiąc o szkole dobrej mamy na myśli szkołę wysokozorganizowaną, w której wszystkich przedmiotów nauczają specjaliści.

W pełni należy stwierdzić, że nie jest winą nauczycieli pracujących na wsi to, że szkoły wiejskie są gorsze, w mniejszym stopniu wyposażają uczniów w wiadomości i doświadczenia.

To wina warunków lokalowych i wyposażenia, to wina sytuacji panującej w szkole gdzie, np.: nauczyciel specjalista od języka rosyjskiego z musu uczy geografii i historii, a biolog wychowania fizycznego czy też plastycznego itp.

Taki stan w szkolnictwie nie może trwać dalej.

Należy stwierdzić z całą stanowczością, iż kryzys szkolnictwa wiejskiego pogłębia się z każdym rokiem, a przyczyną tego jest ciągłe i systematyczne zmniejszanie się dzieci.

W wielu szkołach następuje to gwałtownie i stąd zachodzi konieczność dalszego obniżania poziomu organizacyjnego szkół.

Taki stan powoduje konieczność reorganizacji szkolnictwa wiejskiego. Aby zapobiec powyższej sytuacji zachodzi konieczność stworzenia silnych organizmów szkolnych na wsi.

W związku z nowym podziałem kraju — utworzenie gmin — świetne warunki ku temu by powstała w każdej gminie tzw. Gminna Szkoła Zbiorcza, która stanowić będzie centrum oświatowe gminy. W skład tej szkoły może wchodzić przedszkole, punkty filialne, zasadniczą szkołę zawodową, lub rolniczą, zorganizowane formy oświaty dorosłych itd.

Chcę nadmienić, iż taka szkoła z prawdziwego zdarzenia powstanie na naszym terenie już w niedługim czasie, a mianowicie po wykończeniu budowy szkoły gminnej w gminie Czyże.

Obecny etap pracy w szkolnictwie na naszym terenie to etap przygotowania się do wcielenia w życie założeń zbiorczej szkoły gminnej.

W tym zakresie zrobiło się już dużo, lecz niemniej pozostało jeszcze do zrobienia.

Po utworzeniu gminy w Dubiczach-Cerkiewnych na jej terenie znajdowało się osiem placówek oświatowo-wychowawczych, w tym 6 szkół realizujących program klas I-VIII: w Dubiczach Cerkiewnych, Czechach Orlańskich, Grabowcu, Starokorninie, Witowie i Starzynie i dwie szkoły realizujące program klas I-IV: w Jagodnikach i Długim Brodzie.

Od roku szkolnego 1973/74 zaszły istotne zmiany w szkolnictwie na naszym terenie na rzecz realizacji koncepcji zbiorczej szkoły gminnej.

Do zmian tych należy zaliczyć likwidację nierentownej szkoły w Długim Brodzie o jednym nauczycielu oraz obniżenie poziomu organizacyjnego w szkole podstawowej o czterech nauczycielach ze wszystkimi klasami łączonymi w Czechach Orlańskich skąd dzieci do klas V-VIII dochodzą do szkoły w Dubiczach Cerkiewnych.

Na lata następne przewidziane są dalej idące zmiany, które doprowadzą do utworzenia jednej szkoły zbiorczej gminnej w Dubiczach-Cerkiewnych z liczbą 406 uczniów i 17 nauczycielach-wykładowcach i trzech punktach płatnych w Starokorninie o dwóch nauczycielach, w Starzynie i Witowie o jednym nauczycielu.

Obecnie na siedem pracujących szkół 5 ośmioklasowych i 2 czteroklasowe, najlepsze warunki lokalowe posiada szkoła w Starzynie ze względu na własny murowany budynek i dobre wyposażenie w pomoce naukowe.

Najgorsze wręcz warunki ma szkoła w Grobowcu, gdzie pracuje 8 nauczycieli, a jest tylko 6 sal lekcyjnych i pracownia. Szkoła odczuwa brak jednej sali lekcyjnej.

Należy nadmienić, iż jest tylko jedna sala lekcyjna własna, a resztę wynajęte w odległości dochodzącej do 1340 m.

Szkoły podstawowe na naszym terenie są prawie wszystkie pozbawione pracowni, klasopracowni, gabinetów specjalistycznych, gdzie nauczyciele mogliby prowadzić zajęcia nowoczesnymi metodami dydaktycznymi jak pracę w grupach metodę problemową i problemowo-grupową.

Młodzież odczuwa brak systematycznej opieki lekarskiej, a szczególnie dentystycznej.

Taka sytuacja zmusza pedagogów do pracy metodami starymi mniej wyda[j]nymi, mniej aktywizującymi dzieci, nie rozwijającymi zainteresowań i uzdolnień młodzieży.

Sytuacja powyższa nie pozwala rozwijać takich zainteresowań młodzieży jak modelarstwo, techniczne, sport i inne.

Nie mniej jednak nauczyciele naszego terenu pracują bardzo solidnie, czego dowodem jest zmniejszający się procent drugoroczności i dalsza nauka absolwentów szkół podstawowych w szkołach ponadpodstawowych.

Niezmiernie cieszy nas fakt, że duży odsetek młodzieży kieruje swe kroki do zasadniczych szkół zawodowych, a szczególnie Zasadniczej Szkoły Rolniczej w Kleszczelach, gdzie zdobywa zaszczytny zawód dobrego rolnika.

Rok szkolny 1973/74 młodzież nasza rozpoczęła w szkołach dobrze przygotowanych na miarę naszych możliwości. Należy stwierdzić, że wszystkie szkoły zostały odnowione, dokonano drobnych napraw murarskich, stolarskich, szklarskich itp. Są jeszcze palące potrzeby na odcinku szkolnictwa, jak: doprowadzenie linii telefonicznej, budowa szopy na opał i ogrodzenia w Witowie, dobudowa dwóch sal lekcyjnych i doprowadzenie światła do pracowni w Dubiczach-Cerkiewnych, budowa szopy na opał i studni przy szkole w Grobowcu, wykonanie odgromienia w większości naszych szkół.

Niewykonanie ww. prac jest powodem braku funduszy, trudnością znalezienia wykonawcy i innymi obiektywnymi przyczynami niezależnymi od dobrej woli urzędu gminy i dyrektora gminnej szkoły zbiorczej. Na przestrzeni następnych lat do roku 1975 będziemy starać się i dołożymy maksimum wysiłku by wszystkie potrzeby na odcinku rozwoju oświaty były zrealizowane, a młodzież posiadała coraz to lepsze warunki nauki.

Dowodem stałej troski o stworzenie dobrych warunków pracy naszych szkół ze strony urzędu gminy i dyrektora gminnej szkoły zbiorczej jest zaopatrzenie wszystkich szkół w opał, w okresie miesięcy letnich, zakup pomocy naukowych na kwotę 20.000 zł (zaprenumerowanie czasopism fachowych), zakup książek do bibliotek szkolnych na kwotę około 10.000 zł, zaprenumerowanie czasopism fachowych dla nauczycieli i prasy pedagogicznej na kwotę około 10.000 zł, przydzielenie stypendium 56 uczniom dojeżdżającym do szkół z odległych miejscowości ponad 3 km i zapomogi doraźnej 47 uczniom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej na sumę 19.240 zł. W bieżącym roku szkolnym na terenie 7 funkcjonujących szkół pracuje 33 nauczycieli, którzy w ciągu jednego tygodnia przepracowują 972 godziny lekcyjne.

Ogółem mamy 34 oddziały w tym 28 klas to oddziały łączone.

Do szkół na terenie tut. gminy uczęszcza 595 uczniów w tym do klasy pierwszej 56 uczniów, a do klasy VIII 95 uczniów, czyli rozpoczyna naukę o 37 uczniów mniej niż kończy przy założeniu, że wszyscy otrzymają świadectwa ukończenia szkoły podstawowej jest to jaskrawy przejaw niżu demograficznego na terenie gminy Dubicze-Cerkiewne.

Dysponujemy 31 salą lekcyjną z czego 12 jest wynajętych co stanowi 38,7%, 6 pracowni specialistycznych.

Odczuwamy kompletny brak sal gimnastycznych i świetlic szkolnych. Należałoby prowadzić dożywianie przynajmniej w formie szklanki gorącego mleka za wyjątkiem Starzyny, która nawet posiada basen kąpielowy do swej dyspozycji.

Mamy zorganizowanych 6 ognisk przedszkolnych z liczbą 55 sześciolatków, co stanowi 100% dzieci rocznika 1967, którzy są systematycznie przygotowywani do celu łatwiejszego pokonania progu szkolnego i umożliwienia ładniejszego startu w kl. pierwszej na przyszły rok szkolny.

Tak to w krótkim zarysie przedstawia się rozwój oświaty i perspektywy na przyszłość na terenie gminy Dubicze-Cerkiewne.

Jestem przekonany, że w całości zagadnienie nie zostało wyczerpane i przedstawione radnym, a zatem proszę o rzeczową dyskusję związaną z powyższym tematem i pytania, które umożliwią zagadnienie rozwoju oświaty na naszym terenie uzupełnić i systematycznie związanych w jedną całość stanowiącą ważne zagadnienia w pracy mojej na co dzień całego prezydium, urzędu gminy i wszystkich mieszkańców, ponieważ wykształcenie i wychowanie młodego pokolenia leży nam wszystkim na sercu i jesteśmy wszyscy odpowiedzialni za stan oświaty na najbliższe lata.

Kliknij, by wyświetlić formularz...Kliknij, by ukryć formularz... Napisz komentarz
  • Wymagane pola zostały oznaczone *.
  • Komentarze są publikowane po przeczytaniu przez moderatora serwisu.
  • Prosimy Państwa o staranne wpisywanie adresów e-mailowych — Państwa adresy nie są ani publikowane, ani komukolwiek ujawniane, jednakże w niektórych przypadkach prawidłowy e-mail jest nam niezbędny do wyjaśnienia z autorem kwestii, które mogą budzić nasze wątpliwości w nadesłanym przez niego komentarzu.
  • Moderator jest w 100% człowiekiem, a nie programem komputerowym, więc publikacja może potrwać czas jakiś — cierpliwości.
  • Komentarze nie na temat — jest on zadany przez powyższy artykuł — będą odrzucane.

* Kod:
 
Pobierz inny obrazek...
Wpisz ten kod (dwie litery i dwie cyfry) w odpowiednie pole formularza podczas wysyłania komentarza. Jeśli nie możesz go odczytać, spróbuj wygenerować inny...
czasopis.pl na Facebook